Szwedzi przez ponad rok podawali nieprawdziwe dane o bezrobociu. Fałszowano ankiety

Biznes
Szwedzi przez ponad rok podawali nieprawdziwe dane o bezrobociu. Fałszowano ankiety
Pixabay/StartupStockPhotos

Szwedzki Urząd Statystyczny (SCB) skorygował w czwartek dane o bezrobociu w Szwecji po aferze z podwykonawcą, który fałszował ankiety. Jak podano, największa rozbieżność dotyczy września tego roku, gdy bezrobocie wyniosło 6 proc., a nie jak szacowano 7,1 proc.

W pozostałym ponownie przeanalizowanym przez SCB okresie między lipcem 2018 roku a sierpniem 2019 dane o bezrobociu w Szwecji były niedoszacowane albo zawyżone. Prawidłowy okazał się jedynie wskaźnik za styczeń 2019, wówczas bezrobocie wyniosło 6,5 proc.

 

Wywiady telefoniczne

 

- Możemy zapewnić, że nowe statystyki dotyczące bezrobocia mają wysoką jakość, gdyż znaleźliśmy i usunęliśmy błędy - stwierdził w komunikacie kierownik wydziału SCB ds. badań siły roboczej John Kling.

 

ZOBACZ TEŻ: Młodzi Portugalczycy nie uczą się ani nie pracują

 

O możliwych nieprawidłowościach przy obliczaniu poziomu bezrobocia w Szwecji jako pierwsza napisała szwedzka gazeta "Aftonbladet". Tabloid ujawnił, że źródłem nieprawidłowości są telefoniczne wywiady przeprowadzane na zlecenie SCB przez zewnętrzną firmę konsultingową Evry. Według dziennikarzy, jej pracownicy byli pod silną presją swoich szefów, którzy zmuszali ich do odbycia jak największej liczby rozmów, a to z kolei skutkowało fałszowaniem ankiet.

Według "Aftonbladet", która dotarła do wewnętrznej dokumentacji SCB, błędy w danych przekazywanych przez firmę Evry znane były kierownictwu SCB już w 2016 roku, gdy zlecono im próbne badania. Ówcześni szefowie zdecydowali się jednak wybrać w przetargu tego podwykonawcę.

 

Koniec współpracy

 

Po tej publikacji SCB zdecydował się zakończyć współpracę z nierzetelną firmą, a dyrektor generalny SCB Joakim Stymne został wezwany przez parlamentarną komisję finansów do złożenia wyjaśnień. Media podejrzewają, że dane przekazane przez Evry mogły także wpłynąć na nieprawidłową ocenę wielkości szwedzkiego PKB.

 

ZOBACZ TEŻ: Ogłoszenie o pracę w Gdańsku. "Żadnych Polaków"

 

Zapytana w czwartek przez agencję TT szwedzka minister finansów Magdalena Andersson o współpracę z SCB przyznała, że rząd w przyszłości w mniejszym stopniu polegać będzie na statystykach z tego źródła. - Nie dlatego, że nie mamy zaufania do SCB, gdyż statystyki zostały poprawione, ale korzystając z różnych danych chcemy zmniejszyć margines błędu - stwierdziła Andersson.

 

Podawane jesienią przez SCB dane o zaskakująco wysokim bezrobociu w Szwecji przyczyniły się do osłabienia wartości korony szwedzkiej. Minister finansów zorganizowała konferencję prasową, na której zapewniała, że "Szwecja jest dobrze przygotowana na osłabienie gospodarcze".

pgo/ml/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze