30 lat od upadku muru berlińskiego. Zobacz jak różniły się dwie części podzielonego miasta

Świat
30 lat od upadku muru berlińskiego. Zobacz jak różniły się dwie części podzielonego miasta
Archiwum Polsat News/Chris Hadfield/NASA/Bundesarchiv/Roger Wollstadt/BVG/Wikipedia

Inna sygnalizacja świetlna, odmienne tablice z nazwami ulic, różne kolory oświetlenia ulicznego, zróżnicowana moda, czy niepodobne wagony metra - części podzielonego miasta były inne w wielu aspektach. 9 listopada 1989 r. otwarto wszystkie przejścia graniczne między wschodnim a zachodnim Berlinem.

"Aby zobaczyć jak przebiegała granica, jak blisko domów znajdował się mur, warto wybrać się na wycieczkę rowerem" - poleca korespondent Polsat News w Berlinie Tomasz Lejman, który przejechał ponad 160 km tej trasy. 

 

 

Ludzik z sygnalizacji świetlnej jest dziś jednym najbardziej rozpoznawanych symboli stolicy Niemiec. W czasach podzielonego Berlina bohater sygnalizatorów wyglądał inaczej na wschodzie i na zachodzie. W Berlinie zachodnim historia ludzika nie była szczególna. Miał być prosty i neutralny

 

 

Inaczej było w stolicy NRD. Już w roku 1961 (zaraz po budowie muru) za projektowanie sygnalizatorów zabrał się Karl Peglau - psycholog transportu i bezpieczeństwa w ruchu. Uznał, że wschodnioniemiecki ludzik musi budzić szacunek wśród pieszych. Nakreślił więc postać w kapeluszu, starszego pana, którego wszyscy będą słuchać. Pierwsza sygnalizacja świetlna w takim wariancie uruchomiona została na ulicy Unter den Linden w roku 1969. 

 

ZOBACZ TEŻ - Złom z turbin wiatrowych zasypie Niemcy

 

Po zjednoczeniu Niemiec władze Berlina zabrały się za wymianę przestarzałej sygnalizacji świetlnej we wschodniej części miasta. Nowe sygnalizatory miały jednak ludzika, którego można było spotkać na skrzyżowaniach w Berlinie Zachodnim. To wywołało liczne protesty w byłej stolicy NRD. Od roku 2005 powrócono do montowania postaci w kapeluszu... Takie sygnalizatory pojawiły się również w... zachodniej części. Dziś spotkać je można w prawie całym Berlinie.

 

Szwabacha - czcionka gotycka

 

Berlińskie tablice z nazwami ulic zawsze charakteryzowały się tym, że były białe z czarną czcionką. Co do samej czcionki... przed wojną standardem była szwabacha, określana też jako czcionka gotycka. 

 

 

Po II wojnie światowej nastąpiły zmiany. Choć nie były one rewolucyjne. W sektorze zachodnim i wschodnim tablice pozostały białe, zmieniono tylko czcionkę. W Berlinie zachodnim litery były grubsze i szersze. Literę "ß" zastąpiono dwuznakiem "tz" (ligatur - tz). Szyldy były metalowe pokryte emalią. W stolicy NRD stawiano często tablice plastikowe, złożone z trzech warstw. Czcionka była na nich cieńsza i węższa. Takie tablice do dziś można znaleźć w Berlinie, choć obowiązującym wariantem jest teraz model #WESTBERLIN.

 

ZOBACZ TEŻ - Rząd Niemiec chce zaostrzyć regulacje dotyczące posiadania broni

 

 

Berlin w nocy świecił się w dwóch kolorach. Zauważył to swego czasu astronauta Chris Hadfield. Na zdjęciu zrobionym z kosmosu z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej jasno wynika, że wschodnia część miasta oświetlona była na żółto, a zachodnia raczej na biało. I to się zgadza.

 

Chris Hadfield/NASA

Lampy sodowe vs. jarzeniówki

 

W Berlinie wschodnim latarnie uliczne wyposażane były przede wszystkim w lampy sodowe, które produkowały ciepłe, żółte światło. W Berlinie zachodnim główne ulice oświetlane były przez latarnie wyposażone w jarzeniówki dające blady odcień światła

 

Ciekawie wyglądały boczne uliczki w obu częściach miasta. Na wschodzie dominowały w zaułkach latarnie elektryczne, a w Berlinie zachodnim zachowano system, jaki funkcjonował w mieście jeszcze przed II wojną światową. Chodzi konkretnie o stylowe lampy gazowe. Gdy przyłożyło się ucho do masztu latarni, można było usłyszeć delikatny szum pompowanego gazu.

 

ZOBACZ TEŻ - Strajk w spółkach Lufthansy. Ponad 100 lotów odwołanych

 

Gazowe latarnie wciąż w Berlinie działają, choć od kilku lat trwa ich wymiana na lampy elektryczne. Powodem takich zmian jest fakt, że coraz trudniej znaleźć producentów, którzy mogliby dostarczać części zamienne do takich latarni. Zdaniem berlińskiego senatu utrzymanie lamp gazowych kosztuje zbyt wiele. Decyzja o likwidacji historycznej infrastruktury świetlnej wywołała w Berlinie sporo kontrowersji i protestów. Ale włodarze mają w ręce poważny argument - dzięki LED-om można sporo zaoszczędzić.

 

Kultowe Kina

 

 

 

Zacznijmy od Berlina Wschodniego. Enerdowskie Kino International otwarte zostało w 1963 roku. Oprócz Sali kinowej powstała tam sala V.I.P-owska, dostępna oczywiście tylko dla komunistycznych dygnitarzy. Na górnej kondygnacji znajdował się jeszcze Klub International, w którym odbywały się młodzieżowe imprezy.

 

ZOBACZ TEŻ - Rząd Niemiec obniżył prognozę wzrostu gospodarczego na 2020 rok

 

A jak było w Berlinie Zachodnim? Tu kultowe było kino Zoopalast niedaleko Ku`dammu. Kino wybudowano w roku 1956. Od początku odbywał się tam festiwal filmowy Berlinale. Pierwotnie znajdowały się tam dwie duże sale kinowe. Ale w latach 70. ubiegłego wieku po przebudowie powstało ich aż dziewięć. Zoopalast zamknięto w roku 2010, a trzy lata później otwarto ponownie, ale już w wersji premium. Siedzenia można rozkładać tam do pozycji prawie leżącej, a kelnerzy donoszą widzom przekąski i napoje. 

 

Oba miejsca są do dziś bardzo znane i oblężone. Zarówno Zoopalast jak i Kino International są zabytkami.

 

Domy towarowe

 

 

 

Domy towarowe na wschodzie i na zachodzie Niemiec pełniły ogromną rolę. W Berlinie Wschodnim również polityczną, bo były wykorzystywane do propagandy. Flagowym domem towarowym w stolicy NRD był HO - Centrum Warnhaus na Alexanderplatz. Można tam było kupić wszystko, choć w innych domach towarowych w NRD zaopatrzenie nie było już tak dobre. Ale chodziło przede wszystkim o to, aby w stolicy Niemieckiej Republiki Demokratycznej pokazać, jak dobrze żyje się w socjalizmie.

 

 

 

Dla ludu organizowano pokazy mody, prezentacje, to właśnie w domu towarowym na Alexanderplatz odbywały się premiery produktów, które w NRD wchodziły na rynek. Na zakupy przejeżdżało tu wielu Polaków, szczególnie w latach 70., gdy otwarta była jeszcze granica. Po zjednoczeniu Niemiec dom towarowy został jednak przejęty przez koncern Metro. W latach 90. doczekał się kapitalnego remontu, wtedy też całkowicie zmieniono charakterystyczną fasadę, a sam budynek został nieco powiększony. 

 

W Berlinie Zachodnim na zakupy chodziło się do KaDeWe. Również dziś jest to jeden z najbardziej luksusowych domów towarowych w Europie. Historia KaDeWe ( Kaufhof des Westens - Dom Handlowy Zachodu) sięga roku 1907. To miejsce, gdzie można kupić dosłownie wszystko. Szczególnie dział spożywczy jest bardzo dobrze zaopatrzony. Na półkach leżą tam produkty z każdego zakątka świata. Na pozostałych piętrach natkniemy się na prawie wszystkie luksusowe marki świata. Ważnym elementem strategii sprzedażowej są świetnie wyszkoleni sprzedawcy, którzy są w stanie odpowiedzieć na każde pytanie dotyczące swoich produktów. KaDeWe znany jest z bardzo drogich dekoracji i perfekcyjnie zaprojektowanych okien wystawowych.

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ - "Puls Biznesu": kryzys w Niemczech, więcej pracy w Polsce

 

Telewizja... pnie się w górę

 

Berlińska wieża telewizyjna mierzy 368 metrów. W tym roku #FERNSEHENTURM obchodzi swoje 50. urodziny. Decyzję o budowie tego giganta podjęły władze NRD, a konkretnie Walter Ulbricht. Z jednej strony to miał być prestiżowy projekt socjalistycznych Niemiec, który miał pokazać, jak państwo pnie się w górę. Ale z drugiej strony widać pewien paradoks. Mieszkańcom Berlina wschodniego zaserwowano mur, który miał nie tylko uniemożliwić ucieczkę na zachód, ale również zasłonić widok na kapitalizm. Tymczasem z restauracji na wieży widać było jak na dłoni cały Berlin Zachodni, pięknie oświetlony i kolorowy.

 

Zanim ruszyła budowa wieży, władze NRD i architekci przez ponad rok spierali się o miejsce, kształt anteny oraz kwestie bezpieczeństwa związane z ruchem lotniczym. Sama inwestycja ruszyła w 1965 roku. Aby budowla mogła stanąć, trzeba było zburzyć okoliczne budynki -blisko 29 tys. m2 powierzchni mieszkalnych, biurowych i magazynowych. Wypłacono odszkodowania w wysokości 6 mln marek, a sama budowa #FERNSEHENTURM kosztowała ponad 100 mln wschodnioniemieckich marek. Wieżę otwarto 3 października 1969 roku. Do czasu upadku muru był to jeden z najważniejszych symboli NRD.

 

Po roku 1990 powstał pomysł, by wieżę telewizyjną w Berlinie zburzyć, podobnie jak pobliski pałac republiki, który przypominał o totalitarnej dyktaturze. Niemieckie władze ten pomysł jednak odrzuciły, mało tego, dorzuciły 50 mln euro przeznaczone na remont kapitalny wieży. Ale pałac republiki rozebrano.

 

Bundesarchiv

 

Bundesarchiv

 

W Berlinie Zachodnim też była wieża, ale zdecydowanie niższa. Wysokość #FUNKTURM, która stoi do dziś, to 146 metrów. Budowla przypomina miniaturową wieżę Eiffla. I warto dodać, że jest zdecydowanie starsza, bo powstała w 1926 roku na terenie Targów Berlińskich. Zbudowano ją specjalnie na 3. Targi Radiowe. Dziś w #FUNKTRUM znajduje się restauracja z przepięknym widokiem na okolicę.

 

 

 

 

Transport publiczny 

 

BVG

 

BVG

 

Jakie autobusy jeździły w Berlinie Zachodnim i Wschodnim? W stolicy NRD dominowały węgierskie Ikarusy, zresztą podobnie jak w innych miastach z krajów demoludów. Malowane były na kolor pomarańczowy łączony z brudną bielą. 

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ - Juncker i Merkel pogratulowali Morawieckiemu. "Niemcy i Polska są przyjaciółmi"

 

Po ulicach Berlina Zachodniego jeździły Mercedesy i M.A.N.-y w kolorze kremowym i beżowym. Ale nie kolor był symbolem, tylko rodzaj pojazdów. Bo dominowały piętrusy, które jeżdżą do dziś, choć częściowo ustąpiły miejsca autobusom przegubowym.

 

BVG

 

BVG

Metro jest dziś jednym z głównych środków komunikacji miejskiej w Berlinie. W czasach zimnej wojny większość linii metra znajdowała się w zachodniej części miasta. Do dyspozycji pasażerów było osiem linii, w Berlinie Wschodnim zaledwie dwie. Co ciekawe, zachodnioberlińskie linie U6 i U8 częściowo przebiegały przez terytorium NRD. Na tych odcinkach znajdowały się tzw. dworce widma, na których pociągi nie zatrzymywały się. Jadąc z północnych do południowych dzielnic, można było poczuć atmosferę zimnej wojny. Metro na nieczynnych stacjach zwalniało do 20km/h, a pasażerowie mogli zobaczyć przyciemnione, zamknięte i zaniedbane stacje. Na jednym ze zdjęć możecie zobaczyć, jak wyglądało wejście do takich stacji na terenie Berlina Wschodniego. Zazwyczaj było ono zaspawane lub zamurowane. 

 

Co do samych pociągów. Wagony w Berlinie Zachodnim i Wschodnim różniły się od siebie. W Berlinie Wschodnim przez długi czas jeździły jeszcze składy z lat 30-tych XX wieku. W 1975 na trasę wyjechały pociągi typu Gisela, które do dziś można spotkać w mieście na linii U2.

 

Również zachodnie składy obsługują berlińskie metro. Dziś w stolicy Niemiec jest 10 linii metra. Siatkę uzupełniają pociągi kolejki podmiejskiej S-Bahn, które były głównym środkiem transportu w Berlinie Wschodnim. S-Bahn dojeżdżał również do Berlina Zachodniego, ale co ciekawe, przez wiele lat był bojkotowany przez mieszkańców tej części miasta.

 

Bułka z parówką 

 

Wikipedia

 

 

Kultowym fastfoodem w NRD był #KETWURST (ketchup i kiełbasa), który była odpowiedzią na zachodnie Hot dogi. Ketwurst w roku 1977 wymyślili pracownicy Centrum Racjonalizacji Branży Gastronomicznej. Była to zwykła bułka z nadzianą parówką, najczęściej bez skóry. W przeciwieństwie do Hot dog-ów, Ketwursty nie były podawane z prażoną cebulką i ogórkiem konserwowym. Parówka zalewana była zwykłym keczupem. Dziś już w niewielu miejscach w Berlinie można zjeść to kultowe danie podawane na szybko.

 

Wikipedia

 

 

W Berlinie Zachodnim dominował i dominuje fastfood - Currywurst. To smażona kiełbasa, pokrojona w plastry, zalana sosem z pomidorów z dodatkiem wielu egzotycznych przypraw. Sam sos wymyśliła w 1949 Herta Heuwer, która była właścicielką niewielkiego kiosku w berlińskiej dzielnicy Charlottenburg. Currywurst podaje się z frytkami, które zalewane są na biało - czerwono (majonez - keczup). W jednym z barów na Ku`dammie Currywurst podaje się z szampanem.

Tomasz Lejman/msl/hlk/prz/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze