41 migrantów ukrywało się w ciężarówce-chłodni. Niektórzy trafili do szpitala

Świat
41 migrantów ukrywało się w ciężarówce-chłodni. Niektórzy trafili do szpitala
Reuters
Migranci znalezieni w ciężarówce to młodzi mężczyźni, w większości pochodzący z Afganistanu

41 migrantów ukrywających się w ciężarówce-chłodni odkryła w poniedziałek grecka policja. Większość z nich pochodzi z Afganistanu. Siedem osób trafiło do szpitala z powodu kłopotów z oddychaniem.

Policja podała, że ciężarówka została zatrzymana do rutynowej kontroli na prowadzącej do Salonik autostradzie w pobliżu miasta Ksanti na północy kraju. System chłodniczy w aucie nie był włączony, dzięki czemu zamkniętym w środku migrantom nic poważnego się nie stało.

 

Migranci znalezieni w ciężarówce to młodzi mężczyźni, w większości pochodzący z Afganistanu. Ci, którzy nie wymagali opieki lekarskiej, zostali przewiezieni na posterunek policji. Aresztowany został kierowca ciężarówki, Gruzin. Jeden z pasażerów, prawdopodobnie pochodzący z Turcji, zdołał uciec.

 

ZOBACZ: Belgia: 12 migrantów w samochodzie-chłodni. Policję wezwał kierowca

 

Kryzys migracyjny

 

Grecja obecnie zmaga się z największym napływem migrantów z Turcji przez Morze Egejskie od 2015 roku, kiedy do Europy przybył ponad milion uchodźców. Tylko we wrześniu br. do Grecji przedostało się 12 tys. migrantów.

 

Obozy dla uchodźców są w Grecji przepełnione, w związku z czym władze rozpoczęły przewożenie migrantów z wysp na kontynent. Szef nowego, konserwatywnego rządu w Atenach Kyriakos Micotakis planuje przyspieszenie procedur rozpatrywania wniosków o azyl oraz deportację do końca roku 10 tys. migrantów.

 

Ciała w ciężarówce

 

Pod koniec października w ciężarówce-chłodni w Anglii odkryto ciała 39 imigrantów. Dostali się oni do Wielkiej Brytanii z belgijskiego portu w Zeebrugge. Brytyjska policja poinformowała, że wszystkie ofiary pochodziły z Wietnamu, chociaż początkowo sądzono, że byli to Chińczycy.

ac/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze