Senator-elekt z Wiosny: "Zabiegi PiS, które miały podważyć wynik wyborów, spełzły na niczym"

Polska
Senator-elekt z Wiosny: "Zabiegi PiS, które miały podważyć wynik wyborów, spełzły na niczym"
Polsat News
Sąd Najwyższy pozostawił bez dalszego biegu protest wyborczy pełnomocnika komitetu wyborczego PiS dot. okręgu nr 75 w wyborach do Senatu.

- Jest radość z tego, że zabiegi PiS-u, które służyły podważeniu wyników wyborów, spełzły na niczym - powiedziała senator-elekt wybrana z okręgu obejmującego Tychy i Mysłowice (woj. śląskie). Gabriela Morawska-Stanecka, wiceprezes Wiosny, startująca z listy KW SLD dodała, że jej zdaniem "inne protesty zostaną tak samo pozostawione bez biegu".

Sąd Najwyższy pozostawił we wtorek bez dalszego biegu protest wyborczy pełnomocnika komitetu wyborczego PiS dot. okręgu nr 75 w wyborach do Senatu. Oznacza to, że w tym okręgu wybory do Senatu wygrała wiceprezes Wiosny Gabriela Morawska-Stanecka.

 

Radość senator-elekt z Wiosny

 

Morawska-Stanecka przyznała, że wiadomość o decyzji SN przyjęła z radością. - Stało się to, co mówiłam, że się stanie, że Sąd Najwyższy powinien pozostawić te protesty bez dalszego biegu, co się stało - powiedziała senator-elekt.

 

ZOBACZ: Jest decyzja Sądu Najwyższego ws. protestu wyborczego PiS

 

Na Gabrielę Morawską-Stanecką (KW SLD) zagłosowało 50,93 proc. wyborców, którzy wrzucili swój głos do urny. Jej kontrkandydat, senator minionej kadencji, Czesław Ryszka (PiS) otrzymał poparcie 49,07 proc. wyborców. Morawską-Stanecką poparły 64 tys. 172 osoby, Ryszkę - 61 tys. 823 wyborców.

 

Pełnomocnik PiS: przyjmujemy do wiadomości


- Orzeczenie Sądu Najwyższego przyjmujemy do wiadomości. Mieliśmy wątpliwości co do niektórych okręgów, dlatego złożyliśmy protest, do którego mieliśmy prawo - powiedział pełnomocnik wyborczy i szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski.

 

Jego zdaniem nie sprawdziły się "czarne prognozy" opozycji, iż w wyniku reformy wymiaru sprawiedliwości, "sąd w jakikolwiek sposób będzie wydawał orzeczenia na naszą korzyść".

 

- Nie zauważyliśmy też, aby posady demokracji zostały zachwiane w wyniku naszych protestów wyborczych, co wieszczono, kiedy je składaliśmy - zwrócił uwagę polityk PiS.

 

- Czekamy na kolejne orzeczenia SN, które oczywiście przyjmiemy z należytym szacunkiem - zapowiedział Sobolewski.

 

Schetyna: próba wypaczenia wyników wyborów

 

Grzegorz Schetyna odniósł się do protestów wyborczych Prawa i Sprawiedliwości, które uznało, że ze względu na niewielką różnicę głosów pomiędzy konkurującymi kandydatami, w tym z PiS, którzy przegrali wybory do Senatu, należy sprawdzić ponownie, czy zostały one prawidłowo policzone.

 

Wnioski PiS zostały m.in. skrytykowane przez lidera PO, który uznał, że nie ma powodów do protestów.

 

- To jest precedens, który moim zdaniem, może mieć na celu próbę wypaczenia wyników wyborów - określił protesty wyborcze PiS lider Platformy Obywatelskiej  Grzegorz Schetyna we wtorek w Katowicach.

 

- Przecież wszędzie w tych sześciu protestach, które zgłasza PiS, tam nie ma żadnych powodów do tego protestu, oprócz małej - według protestujących - różnicy głosów. Trzeba umieć przegrać i trzeba umieć przyjąć smak porażki - powiedział Schetyna.

 

Lider PO podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość nie miało powodów formalnych do złożenia protestów.

 

Kidawa-Błońska: Sama ciekawość to za mało

 

- Mam nadzieję, że uzasadnienia do [odrzucenia - red.] kolejnych protestów wyborczych, które złożyło Prawo i Sprawiedliwość, będą podobne. Nie można kierować protestu tylko dlatego, że chce się sprawdzić, czy upewnić. Muszą być podstawy prawne, muszą być nieprawidłowości w czasie głosowanie, a takich nieprawidłowości nie było i o takich nieprawidłowościach PiS nie mówiło - powiedziała Polsat News Małgorzata Kidawa-Błońska posłanka-elekt Koalicji Obywatelskiej.

 

Podkreśliła przy tym, że powodem przeliczania głosów nie może być niewielka różnica głosów różniąca rywalizujących kandydatów.

 

- Sama ciekawość to za mało i dobrze, że sąd powiedział, że wybory odbyły się zgodnie z prawem - powiedziała wicemarszałek Sejmu VIII kadencji. - To była próba Prawa i Sprawiedliwości zamieszania w ostatnich dniach po wyborach - dodała.

 

Kidawa-Błońska była jednocześnie zadowolona z werdyktu Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Wcześniej opozycja obawiała się, że izba powołana na skutek zmian w Ustawie o Sądzie Najwyższym - obsadzona, zdaniem opozycji, w niekonstytucyjny sposób przez nową Krajową Radę Sądownictwa - może uwzględnić protesty wyborcze PiS.


- Nie wiem, czy to było "sprawdzam" dla Izby. Izba zrobiła to, co powinna zrobić, wnioski powinny być jednak umotywowane - powiedziała Kidawa-Błońska.

 

WIDEO: Małgorzata Kidawa-Błońska o protestach wyborczych PiS - "Sama ciekawość to za mało"

 

  

 

hlk/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze