Pomnik Przemysława Gosiewskiego w Kielcach. Kaczyński: zasłużył, by mieć inne pomniki

Polska
Pomnik Przemysława Gosiewskiego w Kielcach. Kaczyński: zasłużył, by mieć inne pomniki
PAP/Piotr Polak
Jarosław Kaczyński, senator PiS Krzysztof Słoń oraz matka Przemysława Gosiewskiego Jadwiga Gosiewska podczas uroczystości odsłonięcia pomnika.

- Przemysław Gosiewski był najbardziej niezwykłym człowiekiem, jakiego w życiu spotkałem, ogromnie utalentowanym, niezwykle użytecznym w rządzie - powiedział w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas uroczystego odsłonięcia pomnika śp. Przemysława Gosiewskiego w Kielcach.

- Przemysław Gosiewski był najbardziej niezwykłym człowiekiem, jakiego w życiu spotkałem. A tak się składa, że spotkałem w życiu bardzo, bardzo wielu ludzi. Był człowiekiem niebywałej energii, człowiekiem, dla którego nie było rzeczy niemożliwych, człowiekiem, którego nie można było zatrzymać ani zniszczyć. Bo chciano go zatrzymać, chciano go zniszczyć dlatego, iż działał zawsze w tym kierunku, który służył Polsce, który służył zmianie, dobrej zmianie - powiedział Kaczyński.

 

ZOBACZ: Gosiewska: gdy zobaczyłam w telewizji roztrzaskany samolot, nie miałam nadziei


Przypomniał, że Gosiewski jako bardzo młody człowiek podjął walkę z komunizmem, współpracował także z "Solidarnością". Później - jak mówił prezes - służył dobrej zmianie, kiedy wszedł do Porozumienia Centrum i podjął nową walkę z systemem postkomunistycznym.

 

"Bez niego nie byłoby PiS"


- To była walka dla przyszłości naszego kraju, dla przyszłości Polaków, niezmiernie istotna i przez wiele lat nieprzynosząca sukcesów - powiedział Kaczyński. Jak zauważył, bez Gosiewskiego "ta walka nie mogłaby się udać".


- Nie moglibyśmy przetrwać najcięższych czasów jeszcze w Porozumieniu Centrum, nie moglibyśmy później stworzyć Prawa i Sprawiedliwości i odnieść sukcesów, odnieść tych sukcesów, które doprowadziły nas najpierw w roku 2005, a później w roku 2015 do władzy, i które pozwoliły dziś przedłużyć tą władzę na kolejne lata. Bez jego energii, odwagi, zdecydowania i tego niecofania się przed żadnymi przeszkodami i Porozumienie Centrum nie mogłoby przetrwać - a bez niego nie byłoby Prawa i Sprawiedliwości - i nie mogłoby także rozwinąć się to wszystko, co tworzyło tą nową wtedy partię. Nową, ale jednocześnie będącą kontynuacją Porozumienia Centrum - powiedział szef PiS.

 

ZOBACZ: Kaczyński: nie pozwolimy tym, którzy nie chcą prawdy o katastrofie smoleńskiej, by zamknęli nam usta


Zdaniem Kaczyńskiego, Gosiewski był człowiekiem "ogromnie utalentowanym, który potrafił uczynić rzeczy - wydawałoby się - poza ludzkimi możliwościami, człowiekiem takiej pracowitości, z którą nigdy ani przedtem, ani potem się nie spotkałem, i człowiekiem, który umiał oddziaływać na innych, umiał ich wokół siebie gromadzić, umiał przełamywać wszelkie przeszkody" .

 

"Miał wizję nowej Polski"


Jak wskazywał lider PiS, Gosiewski był "niezwykle użytecznym człowiekiem w rządzie - najpierw jako minister, później jako wicepremier". - Miał wizję nowej Polski, zupełnie zmienionej Polski, prawdziwie demokratycznej Polski, w której dobrobyt, w której to wszystko, co czyni ludzi szczęśliwymi, byłoby rozdzielane nieporównanie równiej i sprawiedliwej, niż to było przez wiele lat postkomunizmu - powiedział Kaczyński. Przypomniał, że Gosiewski jako szef klubu PiS kierował nim żelazną ręką.

 

ZOBACZ: Odsłonięto pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010


- Przemysław Gosiewski będzie miał od dziś tu, w Kielcach, swój pomnik. Ale chcę powiedzieć, że naszym zobowiązaniem jest doprowadzenie do tego, by miał pomnik także w Warszawie, by miał inne pomniki - bo zasłużył na to - wskazał lider PiS.

 

Zginął w katastrofie smoleńskiej


Śp. Przemysław Gosiewski był posłem PiS ziemi świętokrzyskiej na Sejm IV, V i VI kadencji i przewodniczącym klubu parlamentarnego PiS. Pełnił również funkcję wicepremiera. W latach 1989-1991 pracował w Komisji Krajowej "Solidarności" jako kierownik biura ds. kontaktów z regionami.

 

Należał do PiS od 2001 r. Organizował struktury tego ugrupowania w woj. świętokrzyskim. 10 kwietnia 2010 r. zginął w katastrofie samolotu Tu-154M w Smoleńsku, w drodze na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze