Polski statek uderzył w nabrzeże. "Coś mogło wydarzyć się w drodze"

Świat
Polski statek uderzył w nabrzeże. "Coś mogło wydarzyć się w drodze"
Wikipedia/ Andrzej Otrębski - Praca własna, CC BY-SA 4.0
Polski statek uderzył w nabrzeże w szwedzkim porcie.

Inspektorzy szwedzkiego urzędu ds. transportu (Transportverket) badają przyczynę wypadku polskiego promu Jan Śniadecki, do jakiego doszło w czwartek po południu. Statek uderzył w betonowe nabrzeże, poważnie uszkadzając dziób statku. Nikomu nic się nie stało.

Według cytowanego przez lokalną gazetę "Ystads Allehanda" inspektora Pekki Piirainena z Transportverket "coś mogło wydarzyć się na promie w drodze do portu". - Podejrzewam jednak, że wpływając statek miał zbyt dużą prędkość - ocenił Piirainen.


Jeden ze świadków zdarzenia, Joel Larsson, przekazał gazecie, że "statek był bliski uderzenia w inny znajdujący się w pobliżu prom".

 

ZOBACZ: Pasażerowie promu z Gdyni usłyszeli huk. Prawie doszło do zderzenia


Jednostka Jan Śniadecki, kursująca na trasie Świnoujście-Ystad, została wyłączona z użytkowania. W piątek statek przechodzi przegląd z udziałem szwedzkich inspektorów oraz wstępny remont na miejscu w Ystad. Następnie przejdzie naprawę w suchym doku w stoczni.


Według przedstawiciela polskiego armatora Unity Line Arkadiusza Skierkowskiego wyłączenie promu z użytkowania nie będzie miało większego wpływu na ruch promowy. "To nasz najmniejszy prom, na który załadować można maksymalnie 60 ciężarówek. Nadal mamy w użyciu sześć innych promów pływających między Świnoujściem a Ystad oraz Trelleborgiem" - powiedział Skierkowski.

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze