CBA w stołecznym ratuszu ws. spalarni i oczyszczalni ścieków "Czajka"

Polska
CBA w stołecznym ratuszu ws. spalarni i oczyszczalni ścieków "Czajka"
Polsat News
Budynek Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy

Agenci CBA pojawili się w czwartek w stołecznym ratuszu oraz w MPWiK. - Zabezpieczmy dokumenty przede wszystkim dotyczące inwestycji budowy tzw. spalarni oraz dokumentację dotyczącą awarii oczyszczalni ścieków "Czajka" - powiedział polsatnews.pl Temistokles Brodowski, naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA. Prokuratura Regionalna poinformowała, że prowadzi wielowątkowe i rozwojowe śledztwo.

Funkcjonariusze katowickiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w oparciu o postanowienie wydane przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie wykonują w czwartek przeszukania w siedzibie Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie, Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy oraz Biurze Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy.

 

Czynności mają na celu zabezpieczanie dokumentacji (w tym zapisów elektronicznych) dotyczącej inwestycji budowy i eksploatacji tzw. spalarni, a także związanej z wystąpieniem awarii w oczyszczalni "Czajka".

 

- Myślę, że CBA szczególnie chętnie odwiedza samorządy rządzone przez prezydentów opozycyjnych, ale mało chętnie bada sprawę pana Banasia, sprawę oświadczeń Kaczyńskiego - ocenił Marcin Kierwiński (PO).  

 

  

 

Niegospodarność przy zajmowaniu się sprawami majątkowymi


Prowadzone przez CBA śledztwo dotyczy między innymi niegospodarności przy zajmowaniu się sprawami majątkowymi Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji polegającej na niewłaściwym nadzorze podczas przeprowadzania inwestycji w zakresie modernizacji i rozbudowy Oczyszczalni Ścieków "Czajka".

 

WIDEO: Agenci CBA pojawili się w czwartek w stołecznym ratuszu oraz w MPWiK

  

 

MPWiK deklaruje pełną gotowość do współpracy

 

Rzeczniczka stołecznego MPWiK powiedziała, że w dniu dzisiejszym w spółce od godzin porannych prowadzą swoje czynności funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego w oparciu o postanowienia wydane przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie.

 

Dodała, że czynności są związane z postępowaniem przygotowawczym dotyczącym awarii układu przesyłowego, a także budowy spalarni. -  Należy przypomnieć, że w związku z awarią układu przesyłowego to Spółka zawiadomiła służby, m.in. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, policję oraz Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego - wskazała Wojewódzka.

 

ZOBACZ TEŻ - Kolejny wyciek oleju do Narwi. Inspektorzy zbadają, skąd się wziął

 

Podkreśliła też, że MPWiK deklaruje pełną gotowość i otwartość do współpracy z organami ścigania. - Spółka i jej pracownicy ściśle współpracują z funkcjonariuszami CBA, jak i prokuraturą - powiedziała.

 

- Na chwilę obecną, w związku z prowadzonymi czynnościami organów ścigania, nie możemy podać więcej informacji w tej sprawie - zaznaczyła Wojewódzka.

 

Zapewniła także, że "powyższe zdarzenie nie ma wpływu na profesjonalne wykonywanie przez służby MPWiK swojej pracy na rzecz wszystkich mieszkańców Warszawy". 

 

Odpady z "Czajki" miały być wywożone na pola

 

Warszawskie wodociągi przekazały we wrześniu, że na przełomie listopada i grudnia ub.r. z eksploatacji została wyłączona Stacja termicznej utylizacji osadów ściekowych (STUOŚ), co było związane z uszkodzeniem jednego z urządzeń spalarni. Przedsiębiorstwo zaznaczyło, że zdarzenie nie stanowi zagrożenia dla ludzi i środowiska, a wyłączenie Stacji nie ma wpływu na sprawne funkcjonowanie oczyszczalni ścieków "Czajka".

 

Od tego czasu z oczyszczalni wywożone były odpady pościekowe. Jak informowało MPWiK, miesięcznie kosztowało to ok. 1,7 mln zł (wyliczony na podstawie kosztów wywozu od 01.01.2019 r. do 31.08.2019 r.), ale w tym samym okresie spółka nie poniosła miesięcznych kosztów, czyli około 0,8 mln zł, które ponosi, jeśli działa spalarnia.

 

Trzaskowski: osady są składowane zgodnie z przepisami

 

Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski zapewniał, że wywożone ze spalarni osady "są składowane zgodnie ze wszystkimi przepisami, które obowiązują, jeżeli chodzi o składowanie takich odpadów i są bezpieczne dla środowiska". - Od oceny tego, jak są składowane te odpady i czy wszystko dzieje się zgodnie z prawem są odpowiednie instytucje rządowe, czyli Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska - mówił.

 

ZOBACZ: Co najmniej 23 mln zł pochłonie naprawa kolektorów oczyszczalni "Czajka"

 

Ireneusz Stachowiak, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu i lider Solidarnej Polski w regionie kujawsko-pomorskim poinformował pod koniec września, że - odpady z "Czajki" były wywożone m.in. do jednej z gmin w województwie kujawsko-pomorskim, czyli Jezior Wielkich.


23 września Stachowiak do Prokuratury Krajowej m.in. o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na nieodpowiednim postępowaniu z odpadami, a także niedopełnienie obowiązków przez Miasto Stołeczne Warszawa i Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji dla Miasta Stołecznego Warszawa polegające na niegospodarności przy zajmowaniu się sprawami majątkowymi warszawskiego MPWiK. 

 

WIDEO: "Złożę zawiadomienie do prokuratury ws. możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz" - Ireneusz Stachowiak z Solidarnej Polski

  

Prokurator Jacek Mularzuk: wielowątkowe i rozwojowe śledztwo

 

Prokurator Jacek Mularzuk poinformował, że Prokuratura Regionalna prowadzi wielowątkowe i rozwojowe śledztwo m.in. w sprawie zrzutu ścieków do Wisły.


Mularzuk dodał, że w toku postępowania przygotowawczego, w zakresie zrzutu ścieków do rzeki Wisły "badana jest kwestia spowodowania zagrożenia epidemiologicznego, zanieczyszczenia wody oraz zniszczenia w świecie roślinnym i zwierzęcym w znacznych rozmiarach". Za ten czyn grozi nawet do 8 lat więzienia.


Mularzuk wskazał też, że "śledztwo obejmuje również wątek podejrzenia popełnienia przestępstwa wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach w mieniu Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (...) w związku z modernizacją i rozbudową oczyszczalni ścieków »Czajka«, w tym budową Stacji Termicznego Unieszkodliwienia Osadów Ściekowych (STUOŚ) oraz dopuszczeniem do niewłaściwej eksploatacji i konserwacji wskazanego obiektu". Przestępstwo to zagrożone jest karą do lat 10 więzienia.


Prokurator powiedział też, że na podstawie postanowień Prokuratury Regionalnej funkcjonariusze CBA prowadzą w czwartek czynności w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy, w Biurze Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, Biurze Nadzoru Właścicielskiego oraz w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie.

 

ZOBACZ: Ponad dwa miliardy litrów ścieków zrzucono do Wisły po awarii w Warszawie

 

3 tys. litrów nieczystości na sekundę

 

Z kolei do awarii w oczyszczalni "Czajka" doszło 27 sierpnia i 28 sierpnia. Uszkodzone zostały dwa kolektory odprowadzające ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do leżącej na prawym brzegu oczyszczalni. W jej efekcie nieczystości były zrzucane do Wisły. Według oceny ministerstwa środowiska, do rzeki wpływało 260 tys. metrów sześciennych ścieków na dobę - 3 tys. litrów na sekundę.  

 

Awaryjny rurociąg zaczął tłoczyć ścieki do oczyszczalni 9 września.

 

WIDEO: "Jesteśmy gotowi utrzymywać tę instalację przez dwa miesiące" - mówił szef KPRM Michał Dworczyk

  

 

grz/ml/msl/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze