Fizjoterapeuci zablokowali limuzynę ministra zdrowia. Bez przełomu w negocjacjach

Polska
Fizjoterapeuci zablokowali limuzynę ministra zdrowia. Bez przełomu w negocjacjach
Polsat News

Przedstawiciele fizjoterapeutów na kilka chwil zablokowali wyjazd limuzyny Łukasza Szumowskiego z Centrum "Dialog", gdzie w środę minister rozmawiał z fizjoterapeutami. Nie doszło do przełomu. - Pozwólcie normalnie przejechać - apelował minister po wyjściu z limuzyny. - Oczekujemy spełnienia obietnic wyborczych - padło w odpowiedzi.

Fizjoterapeuci od 23 września prowadzą strajk z powodu niewywiązania się - jak twierdzą - resortu ze złożonych im obietnic. Domagają się - oprócz podwyżki płac o 1200 zł netto - bezpłatnych szkoleń, adekwatnej wyceny świadczeń, szybkiego dostępu pacjenta do fizjoterapeuty i braku limitów na badania laboratoryjne oraz poprawy wynagrodzeń i warunków pracy dla innych zawodów medycznych.

 

Środowe spotkanie nie przyniosło przełomu. - Planujemy kolejne spotkania z fizjoterapeutami i diagnostami oraz z dyrektorami NFZ, by omawiać dalej sytuację w poszczególnych placówkach. Do końca roku liczymy na to, że większość placówek ureguluje swój stosunek pracy z tymi grupami medycznymi - poinformował po spotkaniu minister zdrowia Łukasz Szumowski.

 

 

Minister zdrowia powtórzył, że po weryfikacji porozumień, które trwają już kilka tygodni, wynika, że podwyżki dla tej grupy zawodowej wyniosły średnio 370 zł.

 

- Cała akcja, która trwa już od lata, może trochę wcześniej, i przyniosła taki efekt, że gros podmiotów dała podwyżki. Średnio wynoszą one 370 zł. To jest pozytywny efekt - powiedział Szumowski.

 

Minister dodał także, że liczy na to, że do końca roku większość placówek (blisko 90 proc.) ureguluje swój stosunek pracy z tymi grupami zawodowymi.

 

- Koledzy przeglądają listy, gdzie odbyły się lub nie odbyły spotkania. Chcemy zderzyć listę, którą mamy od dyrektorów szpitali z listą, którą mają związki zawodowe, bo, jak wiemy, jest ich bardzo dużo, około 400. Chcemy przejść punkt po punkcie każdy podmiot, czy nie ma jakichś niezgodności. Chcemy mieć realną wizję, a nie tylko urzędniczą - dodał. 

 

W czasie spotkania przed Centrum "Dialog" protestowali przedstawiciele fizjoterapeutów. Gdy minister zdrowia opuszczał budynek, zablokowali mu wyjazd. 

 

  

 

Minister wysiadł ze swojej limuzyny i prosił protestujących, żeby pozwolili mu przejechać. Zwrócił uwagę, że jedzie dalej, bo ma kolejne obowiązki. - Pozwólcie normalnie przejechać – apelował. - Pozwolicie mi pełnić moje obowiązki czy nie? - dodał. - Jeżeli będzie to (rozmowy- red.) w spokoju, to naprawdę uda się więcej - podkreślił. 

 

Protestujący prosili ministra, żeby "zwrócił uwagę na fizjoterapeutów". - Żyje się nam naprawdę ciężko. (...) Oczekujemy spełnienia obietnic wyborczych - wykrzyczeli w kierunku ministra. 

 

Po kilku chwilach protestujący ustąpili i minister Szumowski mógł jechać dalej.  

dk/ml/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze