Operacja ratowania rosyjskiego lodołamacza odwołana. Sygnał nadano przez pomyłkę

Świat
Operacja ratowania rosyjskiego lodołamacza odwołana. Sygnał nadano przez pomyłkę
Wikimedia Commons/Eplemoser/CC BY SA 4.0

Odwołano operację ratowania rosyjskiego lodołamacza z 33 marynarzami na pokładzie, który nadał we wtorek sygnał "mayday" podczas sztormu u zachodnich wybrzeży Norwegii - poinformowały norweskie służby ratownicze.

Rosjanie twierdzą, że sygnał nadano przez pomyłkę.

 

Operację ratunkową odwołano po odzyskaniu przez jednostkę mocy w silnikach - przekazało norweskie centrum koordynacji ratownictwa. Według niego statek odzyskał moc w dwóch z czterech silników i ma pewne możliwości manewrowania.

 

Najpierw służby ratownicze poinformowały, że jednostka znajdująca się około 22 km od portu Aalesund na zachodnim wybrzeżu Norwegii, u ujścia kilku fiordów do Morza Norweskiego, nadała sygnał "mayday". Załoga lodołamacza powiadomiła, że utraciła moc we wszystkich czterech silnikach i dryfuje w warunkach sztormowych.

 

Rzeczniczka tych służb przekazała, że dwa holowniki i norweski statek straży przybrzeżnej są w drodze na miejsce zdarzenia, a następnie, że nie ma doniesień na temat ewentualnych poszkodowanych, ani planów ewakuacji załogi i że operację ratunkową odwołano.

 

Rosyjska agencja transportu morskiego i rzecznego, na która powołuje się agencja TASS, poinformowała, że lodołamacz "Tor" przez przypadek wysłał sygnał "mayday" oraz, że nie znajduje się w niebezpieczeństwie. - Nie ma żadnych problemów, z lodołamaczem wszystko w porządku, załoga jest bezpieczna. Sygnał "distress" (niebezpieczeństwa) został wysłany przypadkowo podczas awarii niektórych urządzeń podczas sztormu - podano.

jm/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze