"Ksiądz Tymoteusz nie został ojcem". Pełnomocnik syna Beaty Szydło dementuje plotki

Polska
"Ksiądz Tymoteusz nie został ojcem". Pełnomocnik syna Beaty Szydło dementuje plotki
Zdj. ilustracyjne/Pixabay/kisistvan

"Całkowicie nieprawdziwe oraz zniesławiające, są pojawiające się ostatnio w przestrzeni publicznej plotki dotyczące rzekomej przyczyny urlopu księdza Tymoteusza Szydło" - oświadczył we wtorek pełnomocnik księdza mec. Maciej Zaborowski.

Adwokat w oświadczeniu przesłanym we wtorek przekazał, że "całkowicie nieprawdziwe oraz zniesławiające, są pojawiające się ostatnio w przestrzeni publicznej plotki dotyczące rzekomej przyczyny urlopu księdza Tymoteusza Szydło. (...) Wyrażamy głęboką nadzieję, że zostanie to uszanowane" - przekazał mecenas.

Zapowiedział też skierowanie do sądu prywatnych aktów oskarżenia i pozwów o ochronę dóbr osobistych wobec wszystkich podmiotów dalej rozpowszechniających nieprawdziwe informacje na temat przyczyn urlopu księdza Szydło.

 

ZOBACZ WIĘCEJ: premier Szydło, prezes PiS i część ministrów na mszy prymicyjnej syna premier

 

W oświadczeniu mec. Zaborowski odniósł się też do doniesień medialnych z których wynika, że ks. Tymoteusz Szydło, syn byłej premier Beaty Szydło, od sierpnia ma przebywać na bezterminowym urlopie w związku z sytuacją osobistą.

 


"W szczególności całkowicie nieprawdziwa jest informacja, że ksiądz Tymoteusz został ojcem" - czytamy w oświadczeniu prawnika.

Zaborowski dodał, że "powód urlopu ma charakter prywatny i nie będzie komentowany publicznie". "Wyrażamy głęboką nadzieję, że zostanie to uszanowane" - zaznaczył adwokat. 

 

"Haniebne i absolutnie niedopuszczalne"

 

Do sprawy odniósł się również Mateusz Morawiecki. "Ataki na Beatę Szydło i jej najbliższych są haniebne i absolutnie niedopuszczalne. Rodzina jest i pozostanie w Polsce świętością. Dlatego wykorzystywanie jej do walki politycznej budzi odrazę. Wierzę, że autorzy tych fake-newsów i manipulacji poniosą konsekwencje" - napisał premier na Twitterze.

 

 

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze