Siemoniak: PO może złożyć dwa protesty wyborcze

Polska
Siemoniak: PO może złożyć dwa protesty wyborcze
Polsat News

Platforma Obywatelska może zdecydować o złożeniu we wtorek dwóch protestów wyborczych do Sądu Najwyższego. W jednym przypadku chodzi o złe logo jednego z kandydatów na karcie wyborczej, a w drugim o zgłoszenie nowego kandydata na 13 dni przed wyborami. - Nasi prawnicy to analizują - powiedział Tomasz Siemoniak w programie "Gość Wydarzeń" w Polsat News.

- Mamy dwie sytuacje. Jedna, w której jednemu z kandydatów, który konkurował z naszymi, dano logo nie jego komitetu. To jest sytuacja w Jeleniej Górze - powiedział Siemoniak.

 

- Sytuacja druga, gdzie na trzynaście dni przed wyborami zgłoszono nowego kandydata - dodał wiceszef Platformy Obywatelskiej.

 

Przyznał, że charakter ewentualnych protestów wyborczych będzie odmienny od protestów PiS, które kwestionuje sposób przeliczania głosów już w sześciu okręgach w wyborach do Senatu.

 

- To są sytuacje nie złego przeliczenia głosów, tylko zasadniczej wątpliwości - powiedział wiceprzewodniczący PO w programie "Gość Wydarzeń".

 

CZYTAJ WIĘCEJ: Schetyna nie powinien podawać się do dymisji, trzeba go wspierać - Siemoniak w "Gościu Wydarzeń"

 

- Nasi prawnicy to analizują, jutro (we wtorek - red.) decyzja - powiedział polityk PO Bogdanowi Rymanowskiemu.

 

Zdaniem Siemoniaka, Platforma Obywatelska będzie mogła w tych sprawach złożyć protesty wyborcze.

 

Siemoniakowi najprawdopodobniej chodziło o sytuację w okręgu nr 2 w Legnicy, gdzie na kartach wyborczych do Senatu przy nazwisku Sławomira Klimka z KW Polska Lewica znalazło się logo innego komitetu wyborczego - Lewicy, takie samo, jak obok nazwisk kandydatów SLD, Wiosny i Partii Razem. Mogłoby się to stać podstawą złożenia protestu wyborczego i skończyć się powtórzeniem głosowania w okręgu legnickim. Oznacza to także, że kandydat PiS Stanisław Mróz, który znalazł się na drugim miejscu karty wyborczej, wygrywając z 1168 głosami w tym okręgu, może stracić miejsce w Senacie. Mogłoby to wpłynąć na pogorszenie sytuacji partii rządzącej w izbie wyższej parlamentu.

 

Drugi przypadek dotyczy najprawdopodobniej senackiego okręgu suwalsko-łomżyńskiego nr 59, gdzie kandydował marszałek senior Kornel Morawiecki, który zmarł 30 września. Okręgowa Komisja Wyborcza podjęła decyzję, że zastąpi go radny sejmiku Marek Komorowski. Jednak zdaniem części wyborców z tego okręgu w przypadku śmierci kandydata komitet wyborczy mógł wskazać kolejnego najpóźniej na 15 dni przed wyborami. Pojawiły się już głosy, że Kornel Morawiecki zmarł na 13 dni przed wyborami i w związku z tym PiS nie mogło wskazać kandydata, który by go zastąpił.

 

  

 

hlk/luq/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze