Brutalny atak maczetą w autobusie. Pseudokibice skazani

Polska
Brutalny atak maczetą w autobusie. Pseudokibice skazani
Policja
21-letni Adrian W. wtargnął do autobusu z maczetą.

Ośmiu oskarżonych usłyszało w poniedziałek wyroki od 10 miesięcy do 1,5-roku pozbawienia wolności za udział w ataku w krakowskim autobusie. Sąd przychylił się do wniosków dobrowolnego poddania się karze. Większość skazanych to młodociani pseudokibice.

Do ataku doszło w 9 czerwca w jednym z krakowskich autobusów MPK. Czworo nastolatków - jedna dziewczyna i trzech chłopaków - pojawiło się na przystanku autobusowym w okolicy Przylasku Rusieckiego.

 

Jeden z nich miał na sobie koszulkę z nazwą piłkarskiego klubu, co nie spodobało się nieznanej im grupce dziewczyn w wieku od 12 do 16 lat.

 

ZOBACZ: Otworzył bagażnik i wyjął maczetę. "Zaczął iść w naszą stronę"


Zaczęły one kierować w stronę nastolatków obraźliwe wyzwiska; doszło do ostrej wymiany zdań, po czym wszyscy wsiedli do autobusu. W czasie jazdy agresywne pasażerki zatelefonowały do znajomych, w tym ojca i brata jednej z nich, informując o zdarzeniu. Ci z kolei pojawili się na jednym z przystanków na trasie autobusu.

 

Sforsowali drzwi

 

Kierowca, widząc, że jest to grupa agresywnych mężczyzn, którzy posiadają niebezpieczne przedmioty m.in maczetę oraz przedmiot przypominający broń, zatrzymał się, ale nie otworzył drzwi.


Jeden z agresywnych mężczyzn, aby uniemożliwić odjazd pojazdu, stanął przed autobusem. Pozostali z zewnątrz, wraz z pomocą dziewczyn, które były w pojeździe, forsowali zamknięte drzwi. Gdy im się to udało, dziewczyny wybiegły, a do środka wtargnęła grupa agresywnych mężczyzn.

 

ZOBACZ: Pseudokibice mieli zranić 17-latka maczetą. Usłyszeli zarzut usiłowania zabójstwa


"Nie bacząc na to, że w autobusie znajdują się osoby starsze oraz dzieci, 16-latek rozpylił gaz pieprzowy, natomiast 45-latek atakował pięściami siedzących nastolatków, po czym do akcji wkroczył najbardziej agresywny z atakujących, jak się potem okazało, jego 21-letni syn, który kilkakrotnie uderzał maczetą tak, aby trafić wytypowanego chłopaka" - podała policja.

 

Matka zasłaniała dzieci


Całe zdarzenie nagrały kamery monitoringu. "Sytuacja była dramatyczna, w pobliżu całego zdarzenia siedziała kobieta z dwójką dzieci, która własnym ciałem osłaniała maluchy przed ciosami maczety, pozostałe zaś osoby w pośpiechu próbowały się odsunąć, żeby nie zostać zranionym. Kierowca autobusu widząc co się dzieje, wezwał na miejsce służby ratunkowe" - informowała policja.

 

ZOBACZ: Napaść maczetą i kijem na 14-latka w Krakowie. Policja zatrzymała dwóch nastolatków


Po ataku wszyscy agresorzy uciekli. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, by opatrzyć chłopaka ranionego maczetą. Z kolei policjanci ruszyli za sprawcami. 

 

WIDEO: Atak w autobusie nagrały kamery monitoringu

 

  

 

Wyroki bez zawieszenia


Kilka dni po zdarzeniu zatrzymano 13 osób, a tego samego dnia popołudniu do komisariatu zgłosił się kolejny sprawca. Sześciu zatrzymanych było nieletnich. Oprócz najstarszego zatrzymanego, wszyscy powiązani są ze środowiskiem pseudokibiców.


W poniedziałek w krakowskim sądzie rejonowym zapadł wyrok w tej sprawie. 21-letni Adrian W., który użył maczety, został skazany na 1,5 roku pozbawienia wolności i 1000 zł nawiązki na rzecz poszkodowanego.

 

ZOBACZ: 15 lat więzienia za odrąbanie ręki maczetą. Ofiara zmarła niedługo po ataku


Jego ojciec Rafał W., został skazany na 10 miesięcy pozbawienia wolności i 500 zł nawiązki. Paweł K. usłyszał wyrok roku pozbawienia wolności i 100 zł nawiązki. Pozostałych pięciu oskarżonych zostało skazanych na 10 miesięcy pozbawienia wolności i 100 zł nawiązki.

 

"Rażące lekceważenie porządku prawnego"


- Oskarżeni na rozprawie odmówili składania wyjaśnień. W zasadzie wszyscy oskarżeni de facto przyznali się do winy. Wszyscy złożyli wnioski o dobrowolne poddanie się karze. Zgodne są one z wyrokiem. Zostały zaakceptowane przez prokuraturę - poinformowała sędzia Katarzyna Grabczak-Ignatjuk.


Jak podkreśliła w uzasadnieniu, "czyny oskarżonych miały charakter chuligański". - W autobusie przebywali ludzie, którzy nie mieli możliwości ani ucieczki ani zareagowania. Mogło dojść do przypadkowego zranienia jakiejś osoby trzeciej. Oskarżeni wykazali rażące lekceważenie porządku prawnego - dodała.

 

ZOBACZ: Biegał z maczetą po galerii handlowej w Gdańsku. Zniszczył biuro, ranił jedną osobę


Jako okoliczność łagodzącą sąd wziął pod uwagę fakt, że większość oskarżonych to osoby młodociane, do tej pory niekarane.

 

prz/ Polsat News, PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze