Polak oskarżony o zabicie pięciu osób. Sędzia nazwała go "diabłem na sterydach"

Świat
Polak oskarżony o zabicie pięciu osób. Sędzia nazwała go "diabłem na sterydach"
Twitter/Anthony Guglielmi
Krzysztof M. jest oskarżony o zabójstwo pięciu osób

66-letni Krzysztof M. mieszkający w Chicago po kłótni z sąsiadami wrócił do swojego mieszkania. Po kilku godzinach wyszedł na korytarz z bronią w ręku. Według policji, emerytowany kierowca ciężarówki z zimną krwią zastrzelił pięć osób - wśród ofiar była Polka. Mężczyzna sam oddał się w ręce policji.

Do tragicznych wydarzeń doszło w jednej z kamienic przy West Irving Park. W sobotę ok. godz. 17:30 Krzysztof M. wszedł do mieszkania sąsiadów z bronią w ręku. Przy stole siedziały cztery osoby pochodzące z Bułgarii, które przygotowywały się do kolacji. 66-latek otworzył do nich ogień - wszyscy zginęli na miejscu.

 

Następnie Polak przez niedomknięte drzwi wszedł do mieszkania piętro wyżej, gdzie na co dzień mieszkała 53-letnia Jolanta T. z synem. Zastał siedzącą na kanapie kobietę. Po tym jak strzelił jej w brzuch, T. próbowała ratować się ucieczką przez tylne drzwi. 66-latek dopadł ją na schodach - tym razem strzelił jej w tył głowy.

 

Zobacz też: Żyli w piwnicy na odizolowanej farmie. Przez 9 lat nie mieli kontaktu ze światem

 

"Muszą za to zapłacić"

 

Polak po wszystkim wrócił do swojego mieszkania i odłożył broń na stolik. Następnie wyszedł przed kamienicę, gdzie natknął się na wezwany przez siebie patrol policji. "Myślę, że to mnie szukacie. Zrobiłem to" - zwrócił się do funkcjonariuszy.

 

W mieszkaniu 66-latka policjanci zabezpieczyli notatkę przyklejoną taśmą do drzwi frontowych. Widniał na niej napis po polsku: "Nie miej litości!!! Pamiętaj, że jakiekolwiek g**** Ci zrobili, to ty kontrolujesz wszystko, nie oni! Dosyć! Muszą za to zapłacić!". Z treści innej notatki wynika, że Polak wcześniej zaplanował strzelaninę.

 

Sędzia John Lyke nie zgodził się na wypuszczenie oskarżonego za kaucją. Podczas wydawania postanowienia miał powiedzieć, że Krzysztof M. to "diabeł na sterydach".

 

Zobacz też: Zabił i okradł bezdomnego. Zapadł wyrok

 

Jak informuje "Chicago Sun Times", Krzysztof F. mieszkał w kamienicy od 25 lat. Mężczyzna wcześniej był kierowcą samochodu ciężarowego. Sposób postępowania mężczyzny miało zmienić się w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Sąsiedzi określali jego zachowanie, jako "przerażające" i "dziwne" - w przeszłości miał m.in. uderzyć syna zabitej Jolanty T. Z informacji gazety wynika, że 66-latek miał mieć ogromne długi, które narastały przez ostatnie lata. Przed strzelaniną, mężczyzna nie był notowany.

bas/msl/ Chicago Sun Times, CBS Local

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze