Prokurator, który oskarżał Tomasza Komendę, miał pijany prowadzić auto. Został zawieszony

Polska
Prokurator, który oskarżał Tomasza Komendę, miał pijany prowadzić auto. Został zawieszony
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Polsat News
Prokurator, który oskarżał Tomasza Komendę, miał pijany prowadzić auto

Wrocławski prokurator został zawieszony na sześć miesięcy po tym, jak zatrzymała go drogówka. Funkcjonariusze podejrzewali, że prowadzi samochód pod wpływem alkoholu. Jak nieoficjalnie wiadomo, to ten sam prokurator, który w 2000 roku był oskarżycielem w procesie Tomasza Komendy. Mężczyznę skazano na 25 lat więzienia za gwałt i zabójstwo, których nie popełnił.

Policjanci kontrolowali prokuratora w sobotę we Wrocławiu. - Wobec podejrzenia, że kierujący samochodem może znajdować się pod wpływem alkoholu, został on zatrzymany - powiedziała polsatnews.pl Justyna Pilarczyk, rzecznik wrocławskiej Prokuratury Okręgowej. 

 

By wyjaśnić okoliczności zdarzenia, rozpoczęto postępowanie wyjaśniające, a prokurator został zawieszony na sześć miesięcy. - Ponadto materiały sprawy przekazano do Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej w Warszawie - dodała Pilarczyk. 

 

Jeżeli zarzuty wobec śledczego potwierdzą się, grozi mu wydalenie z zawodu. Sprawa może też trafić do sądu. 

 

Ten sam, który oskarżał Tomasza Komendę

 

Według "Gazety Wrocławskiej", zatrzymany śledczy, to ten sam, który dziewiętnaście lat temu oskarżał Tomasza Komendę o zgwałcenie i zabójstwo 15-latki z Miłoszyc.

 

ZOBACZ: Pierwszy dzień procesu o odszkodowanie dla Komendy. Chce prawie 19 mln zł za niesłuszne skazanie 

 

Sąd wymierzył wówczas karę 25 lat pozbawienia wolności. Komenda wyszedł warunkowo na wolność dopiero w połowie marca 2018 r., po 19 latach spędzonych w więzieniu. Według prokuratury, która po latach zgromadziła nowe dowody, nie popełnił zbrodni, za które został skazany. Ostatecznie Komendę uniewinnił Sąd Najwyższy dwa miesiące później. 

 

Zajmował się sprawą Komendy, skazano go za korupcję

 

Natomiast w marcu inny prokurator z Wrocławia Stanisław O., który również zajmował się sprawą Komendy, został skazany za korupcję na pięć lat więzienia. Oskarżono go o 13 przestępstw, skazano za siedem. Wyrok Sądu Rejonowego we Wrocławiu nie był prawomocny, a Stanisław O. przekonywał, że stał się ofiarą. To drugi jego wyrok za korupcję.

 

ZOBACZ: Proces ws. zbrodni w Miłoszycach ruszył na nowo. Za tę zbrodnię pierwotnie skazano T. Komendę

wka/grz/ polsatnews.pl, "Gazeta Wrocławska"

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze