Policja rozpędziła demonstrację w obronie katalońskich liderów

Świat
Policja rozpędziła demonstrację w obronie katalońskich liderów
PAP/EPA/Toni Albir
Demonstracja w obronie katalońskich liderów

Hiszpańska policja użyła w poniedziałek pałek, by rozpędzić demonstrację w obronie katalońskich liderów, gdy manifestanci zablokowali wejście na lotnisko w Barcelonie. Sąd Najwyższy Hiszpanii skazał wcześniej dziewięcioro katalońskich separatystów na kary więzienia.PAP/EPA/Enric Fontcuberta PAP/EPA/Marta Perez

Rzecznik regionalnej katalońskiej policji poinformował, że siły porządkowe usiłowały zagwarantować bezpieczeństwo międzynarodowego lotniska tworząc korytarz między tłumem demonstrantów a wejściem na terminale. W akcji udział wzięła też policja państwowa.

 

Demonstranci, z których część była zamaskowana, usiłowali zablokować zarówno sam port lotniczy, jak prowadzące do niego drogi. Według agencji Reutera doszło do zatrzymań, ale nie podano żadnych liczb. Zarząd lotniska w Barcelonie poinformował, że odwołano co najmniej 20 lotów.

 

13 lat więzienia za "podburzanie i sprzeniewierzenie funduszy publicznych"

 

Demonstranci protestowali po ogłoszeniu przez Sąd Najwyższy Hiszpanii wyroku skazującego dziewięcioro separatystycznych przywódców Katalonii na kary od 9 do 13 lat pozbawienia wolności za podburzanie do niepokojów w związku z organizacją referendum niepodległościowego w 2017 roku. Trzej pozostali oskarżeni zostali uznani za winnych tylko nieposłuszeństwa i nie zostali skazani na więzienie. Wszyscy oskarżeni zostali uniewinnieni od najcięższego zarzutu, czyli rebelii.

 

ZOBACZ WIĘCEJ: Premier Katalonii zapowiedział działania na rzecz ogłoszenia secesji

 

13 lat więzienia za "podburzanie i sprzeniewierzenie funduszy publicznych" dostał były wicepremier Katalonii i lider jednego z dwóch największych katalońskich ugrupowań separatystycznych - Republikańskiej Lewicy Katalonii (ERC) Oriol Junqueras. Politykowi nie wolno się też ubiegać o mandat w wyborach. Prokuratura domagała się dla niego 25 lat więzienia za rebelię w związku z organizacją nielegalnego referendum niepodległościowego w Katalonii przed dwoma laty i sprzeniewierzenie funduszy publicznych.

 

PAP/EPA/Marta Perez

 

Byli ministrowie skazani na 12 lat więzienia

 

Trzech byłych ministrów w katalońskim rządzie Jordi Turull, Raul Romeva i Dolors Bassa - zostali skazani na 12 lat więzienia za podburzanie i sprzeniewierzenie funduszy publicznych. Dwóch pozostałych ministrów - Josep Rull i Joaquim Forn - dostało wyrok 10 lat więzienia oraz zakaz startu w wyborach. Prokuratura domagała się dla nich 16 lat pozbawienia wolności.

 

ZOBACZ WIĘCEJ: Zatrzymani Katalończycy z zarzutami m.in. o rebelię i terroryzm

 

64-letnia była przewodnicząca regionalnego parlamentu Carme Forcadell została skazana na 11,5 roku więzienia oraz dostała zakaz startu w wyborach. Przywódcy dwóch separatystycznych stowarzyszeń organizujących masowe manifestacje zostało skazanych za podburzanie na dziewięć lat więzienia i zakaz startu w wyborach.

 

PAP/EPA/Enric Fontcubert

 

Trzej inni ministrowie, Santi Vila, Carles Mundo i Meritxell Borras, których zwolniono warunkowo, zostali skazani za "nieposłuszeństwo" na grzywnę w wysokości 60 tys. euro; prokuratura domagała się dla nich siedmiu lat więzienia. Vila opuścił kataloński rząd na dzień przed ogłoszeniem niepodległości.

dc/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze