Pseudokibice urządzili burdę po meczu w Katowicach. Interweniowali policjanci na koniach

Polska
Pseudokibice urządzili burdę po meczu w Katowicach. Interweniowali policjanci na koniach
Śląska Policja
Pseudokibice sforsowali bramę stadionu. Zatrzymano siedem osób, a sto wylegitymowano

Siedmiu pseudokibiców, uczestników zamieszkach towarzyszących sobotniemu meczowi piłkarskiemu między GKS-em Katowice a Elaną Toruń, zatrzymała policja; ponad 200 osób zostało wylegitymowanych - informuje w niedzielę śląska policja. Już przed meczem w Katowicach, zakwalifikowanym jako spotkanie podwyższonego ryzyka, było niespokojnie, jednak do prawdziwej awantury doszło bezpośrednio po spotkaniu.

Jak relacjonują policjanci, przed spotkaniem kibice Elany oraz Ruchu Chorzów połączyli swoje siły i przeszli ulicami w kierunku stadionu GKS. Trasę przemarszu zabezpieczali policjanci z katowickiej komendy miejskiej i Oddziału Prewencji - użyli pałek i gazu wobec tych kibiców, którzy nie stosowali się do ich poleceń. Kilka osób zostało ukaranych mandatami.

 

Po meczu grupa kibiców gości sforsowała bramę przy sektorze C katowickiego stadionu. Wtedy na prośbę organizatora do działań ponownie włączyli się policjanci. Użyli środków przymusu bezpośredniego, na stadion wprowadzeni zostali również funkcjonariusze na koniach.

 

- W rezultacie tych działań zatrzymano 7 osób, byli to najbardziej agresywni chuligani stadionowi. Znamy również personalia 200 kibiców, którzy uczestniczyli w tych zajściach – podał zespół prasowy śląskiej policji.

 

Możliwe kolejne zatrzymania

 

Policjanci sprawdzają teraz zapisy z kamer stadionowych i służbowych. Nie wykluczają, że po analizie tego materiału dojdzie do kolejnych zatrzymań. Zatrzymani odpowiedzą m.in. za znieważenie oraz naruszenie nietykalności funkcjonariuszy policji, jak również naruszenie przepisów o imprezach masowych.

 

Jak przypomina policja, zgodnie z Ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych, za bezpieczeństwo w trakcie takiej imprezy odpowiada organizator. Dopiero gdy działanie służb porządkowych jest nieskuteczne, organizator zwraca się do policjantów o pomoc.

wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze