Para zerwała 25 plakatów, kto inny domalował wąsy. Kolejne przypadki łamania ciszy wyborczej

Polska
Para zerwała 25 plakatów, kto inny domalował wąsy. Kolejne przypadki łamania ciszy wyborczej
PAP/DAREK DELMANOWICZ
Cisza wyborcza planowo ma zakończyć się w niedzielę o godz. 21

Kobietę i mężczyznę podejrzanych o zerwanie 25 plakatów wyborczych w powiecie węgrowskim (woj. mazowieckie) zatrzymała policja. Dwa przypadki zniszczenia afiszy odnotowano też w Przemyślu. Policjanci wylegitymowali również mężczyznę, który w Rakszawie (woj. podkarpackie) niósł zwinięty plakat wyborczy. Zgłoszono też m.in. przypadki agitacji w internecie i przy pomocy MMS-ów.

Para, która na Mazowszu miała zrywać plakaty wyborcze odpowie za ich kradzież. - Policja będzie też ustalać, czy doszło do złamania ciszy wyborczej – zaznaczyła podinsp. Katarzyna Kucharska, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. 

 

Policja w Płocku dostała natomiast zawiadomienie o samochodzie z plakatami wyborczymi zaparkowanym przed lokalem wyborczym. 

 

Jak poinformowała rzeczniczka płockiej policji Marta Lewandowska, zgłoszenie dotyczy samochodu z plakatami wyborczymi, który zaparkowany jest w pobliżu lokalu obwodowej komisji wyborczej na osiedlu Miodowa.

 

- Policjanci sprawdzają, czy pojazd ten poruszał się po drogach w czasie trwania ciszy wyborczej. Jeśli tak, to osoba kierująca tym pojazdem naruszyła przepisy prawa wyborczego - wyjaśniła Lewandowska.

 

PRZECZYTAJ: Pijana przewodnicząca komisji wyborczej. Miała ponad promil alkoholu

 

Śląsk: agitacja w internecie, za pomocą MMS-ów i ulotek

 

Śląska policja otrzymała dotychczas dziewięć zgłoszeń dotyczących naruszenia ciszy wyborczej. Chodzi o zabronioną podczas ciszy agitację oraz zrywanie i naklejanie plakatów z kandydatami. Sprawcy naruszenia ciszy odpowiedzą za wykroczenia.

 

- Dzisiaj z samego rana w Bieruniu policjanci zatrzymali 36-latka, który zerwał plakaty dwóch komitetów wyborczych. W tym samym mieście ktoś prowadził agitację za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych – zamieścił zdjęcie, na którym są plakaty jednego z komitetów - powiedziała podinsp. Aleksandra Nowara, rzeczniczka śląskiej policji.

 

Inne sygnały o naruszeniu ciszy policja otrzymała m.in. z Lublińca, Pszczyny, Rudy Śląskiej i Sosnowca. W Lublińcu - prawdopodobnie podczas ciszy - ktoś na bramie przy budynku, w którym mieści się lokal wyborczy zawiesił plakat jednego z komitetów. - Musimy to jeszcze zweryfikować – zaznaczyła podinsp. Nowara.

 

Wcześniej policja informowała m.in. o tym, że w Pszczynie ktoś naklejał plakaty wyborcze na słupie energetycznym. Inne przypadki dotyczyły przesyłania materiałów związanych z wyborami MMS-em oraz przekazywania ulotek.

 

PRZECZYTAJ: Przyszedł do lokalu wyborczego z bronią. Był członkiem komisji

 

Podlaskie: młodzi nietrzeźwi zniszczyli plakaty

 

W niedzielę nad ranem policjanci z Augustowa (woj. podlaskie) zatrzymali pięć nietrzeźwych osób, które zniszczyły plakaty wyborcze - poinformował Tomasz Krupa, rzecznik podlaskiej policji. 

 

Zatrzymane osoby są w wieku od 18 do 21 lat, zniszczyły one pięć plakatów wyborczych. - Osoby te nie były zatrzymane procesowo, gdyż mamy tu wykroczenie - powiedział Krupa zaznaczając, że wszyscy zatrzymani już zostali zwolnieni.

 

W sumie od początku ciszy wyborczej, czyli od północy z piątku na sobotę, w Podlaskiem policja odnotowała 18 zdarzeń. Jedno z nich - jak informuje Krupa - zastało zakwalifikowane z kodeksu wykroczeń. Chodzi o naklejenie w Białymstoku plakatu jednego z komitetów wyborczych, do czego mogło dojść - jak informował w sobotę wieczorem Krupa - na kilka godzin przed rozpoczęciem ciszy do sobotniego popołudnia.

 

Pozostałe zdarzenia zakwalifikowano z kodeksu wykroczeń, a dotyczą zniszczonych banerów wyborczych różnych komitetów.

 

Kujawsko-pomorskie: plakaty na jezdni z domalowanymi wąsami u kandydata

 

W Toruniu zgłoszono, że przy ul. Wyspiańskiego uszkodzone zostały dwa plakaty wyborcze.

 

Natomiast w Ostromecku na ul. Wiślanej policjanci znaleźli rozłożone na jezdni dwa zerwane plakaty; na jednym z nich podobiźnie kandydata flamastrem domalowano wąsy. Zarówno w jednej, jak i w drugiej miejscowości nie ustalono sprawców.

 

Lubuska policja także zajmuje się agitacją w sieci

 

Od chwili obwiązywania ciszy wyborczej lubuska policja otrzymała jedno zgłoszenie związane z podejrzeniem jej naruszenia. Chodzi o wykroczenie dotyczące agitacji na rzecz jednego z kandydatów do Sejmu na portalu społecznościowym.

 

- Zgłoszenie wpłynęło w sobotę wieczorem do komendy powiatowej w Krośnie Odrzańskim i związane jest z naruszeniem art. 498 Kodeku wyborczego. Za jego popełnienie grozi grzywna. Obecnie trwa wyjaśnianie tej sprawy – powiedział rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.

 

Lubuska policja nie miała zgłoszeń o zakłóceniach pracy lokali wyborczych w regionie. Maludy zaznaczył, że na czas wyborów siły policyjne zostały wzmocnione. - Jest więcej patroli w okolicach lokali wyborczych, tak by zapewnić porządek publiczny i prawidłowy przebieg wyborów – dodał.

 

Stanisław Blonkowski, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Zielonej Górze poinformował, że do tamtejszej Okręgowej Komisji Wyborczej nie dotarły żadne sygnały dotyczące zakłócenia pracy lokali wyborczych.

 

Zawiadomienia o usunięciu banerów wyborczych i ustawieniu w trakcie ciszy wyborczej przyczepy z billboardem otrzymali też funkcjonariusze na Warmii i Mazurach. Dotychczas w regionie odnotowano pięć tego typu incydentów związanych z wyborami.

 

Warmińsko-mazurskie: postawiono przyczepkę, usunięto plakaty

 

Jak powiedział sierż. szt. Tomasz Markowski z warmińsko-mazurskiej policji, jeden ze zgłaszających poinformował, że na niestrzeżonym parkingu przy ul. Wańkowicza w Olsztynie ktoś ustawił samochodową przyczepkę, na której znajduje się billboard wyborczy.

 

Według zgłaszającego przyczepy wcześniej tam nie było i została ustawiona prawdopodobnie w sobotę po południu, gdy obowiązywała już cisza wyborcza.

 

- Natomiast policja z Ostródy została powiadomiona, że w Miłakowie z ogrodzenia prywatnej posesji zostały usunięte trzy banery wyborcze - dodał Markowski.

 

To nie pierwsze zgłoszenia o incydentach związanych z wyborami. W sobotę warmińsko-mazurska policja informowała o trzech tego typu zdarzeniach - uszkodzeniu plakatów wyborczych w Działdowie i banera w Ełku, a także o plakatach, które rozwieszono na płocie w Bartoszycach, bez zgody właściciela posesji.

 

Natomiast wielkopolska policja otrzymała zgłoszenie o powieszeniu na płocie jednej ze szkół w Poznaniu nowych plakatów wyborczych. Funkcjonariusze dostali też informację o osobie, która w mediach społecznościowych miała napisać na kogo będzie głosować.

 

PRZECZYTAJ: Robisz zdjęcia przy urnie wyborczej? Potrzebujesz zgody

 

Podkarpacie: ciszę wyborczą łamano już w sobotę

 

Kolejne przypadki naruszenia ciszy wyborczej stwierdzono na Podkarpaciu. W sobotę policja informowała o dwóch takich zdarzeniach. Na jednej z tablic ogłoszeń w Przeworsku zostały wywieszone plakaty wyborcze jednego z kandydatów do Sejmu.

 

Z kolei w Krośnie nieznany sprawca rzucił farbą w szybę sklepową, na której, po wewnętrznej stronie, znajdował się plakat kandydata do Sejmu. Farba częściowo zasłoniła plakat.

 

Za złamanie ciszy wyborczej nawet 1 mln zł grzywny

 

W niedzielę o godz. 7:00 rozpoczęły się wybory do Sejmu i Senatu. Głosowanie potrwa do godz. 21. Na Podkarpaciu, które podzielone jest na dwa okręgi wyborcze, wszystkie lokale zostały otwarte o czasie.

 

Od północy z piątku na sobotę obowiązuje cisza wyborcza, która potrwa do zakończenia wyborów. Jeśli żadna z obwodowych komisji wyborczych nie przedłuży głosowania, cisza wyborcza zakończy się w niedzielę o godz. 21:00. W tym czasie zabronione jest publikowanie sondaży, agitowanie na rzecz kandydatów.

 

Zakaz obowiązuje też w internecie. Ciszę wyborczą narusza także zrywane plakatów. Za złamanie ciszy grozi nawet 1 mln zł grzywny.

wka/dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze