Będą stacje kolejowe "na żądanie". Pociąg stanie, jeśli się o to upomnisz

Biznes
Będą stacje kolejowe "na żądanie". Pociąg stanie, jeśli się o to upomnisz
Wikimedia Commons/Muri 91

Polską kolej czeka mała rewolucja: od grudnia niektóre stacje otrzymają status "na żądanie". Aby pociąg zatrzymał się na nich, pasażerowie powinni czekać "w miejscu widocznym dla maszynisty". Jednak nadal nie wiadomo, jak dokładnie ma funkcjonować to rozwiązanie. Swoje propozycje przedstawili internauci.

Oznaczenie "na żądanie" (n/ż) dotychczas istniało przede wszystkim w komunikacjach miejskich i stosowano je dla mało uczęszczanych przystanków.

 

Kto chce na nich wsiąść, musi pomachać ręką, dając w ten sposób znak kierującemu np. autobusem lub tramwajem, natomiast przy wysiadaniu najczęściej trzeba nacisnąć guzik przy drzwiach; inaczej pojazd nie zatrzyma się. Sprawdza się to zwłaszcza w nocy, gdy pasażerów jest mniej, a czas na pokonanie trasy jest znacznie krótszy.

Tym rozwiązaniem zainteresowały się Koleje Dolnośląskie. Od grudnia stacjami "na żądanie" staną się Krzyżowa oraz Nowa Wieś Legnicka. Stosowne znaki legendy, w postaci czarnego trójkąta, pojawiły się już w tabelach z przyszłymi godzinami odjazdów. Jednak w wyniku pomyłki znalazły się już na tabelach obowiązujących od 20 października.

Oznaczenie stacji polsatnews.pl
Oznaczenie stacji "na żądanie" oraz znaczenie znaku legendy zaznaczyliśmy czerwonymi prostokątami

 

Internauci proponują, jak korzystać ze stacji "na żądanie"

 

Internauci zwracają uwagę, że pociąg trudniej jest zatrzymać pojedynczym machnięciem ręki niż np. autobus. Zastanawiają się, jak może funkcjonować to w praktyce.

"Stoisz z trąbką i trąbisz na pociąg", "Przycisk, który po naciśnięciu daje czerwone na semaforze. I dzieci mają zabawę na całe wakacje", "Jeśli maszynista będzie przejeżdżał przez stację z prędkością 20 km/h, to się sprawdzi", "Pociąg zatrzyma się na pstryczek STOP jak tramwaj?" - to tylko część z propozycji zamieszczanych w mediach społecznościowych.

 

Pasażerowie poszukają miejsca "widocznego dla maszynisty"

Polsatnews.pl skontaktował się z biurem prasowym Kolei Dolnośląskich, by zapytać się, jak dokładnie mają funkcjonować stacje "na żądanie". Okazało się jednak, że na szczegółowe informacje trzeba poczekać kilka dni. 

 

Natomiast na peronach stacji, które od przyszłej soboty otrzymają nowy status, pojawiły się informacje po polsku i angielsku, że pasażerowie powinni czekać na pociąg tak, by byli "widoczni dla maszynisty". Po zapadnięciu zmroku znalezienie takiego miejsca może być jednak trudne.

 

Kolejowe przystanki "na żądanie" funkcjonują m.in. w Czechach i Niemczech na liniach lokalnych. 

wka/ml/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze