Pogrzeb górnika z kopalni Bielszowice. Dwaj poszkodowani wciąż w szpitalach

Polska
Pogrzeb górnika z kopalni Bielszowice. Dwaj poszkodowani wciąż w szpitalach
Polsat News

W Rudzie Śląskiej odbył się w czwartek pogrzeb ofiary tragicznego tąpnięcia, do którego doszło przed tygodniem w miejscowej kopalni Bielszowice - części kopalni Ruda. W szpitalach nadal przebywa dwóch poszkodowanych w tamtym wypadku górników; stan ich zdrowia się poprawia.

Pogrzeb zmarłego 39-letniego elektryka górniczego odbył się w Rudzie Śląskiej-Bykowinie. We mszy św. w miejscowym kościele pod wezwaniem św. Barbary uczestniczyli - obok bliskich ofiary - także przedstawiciele władz kopalni i Polskiej Grupy Górniczej (PGG).

 

Jak poinformował w czwartek rzecznik PGG Tomasz Głogowski, w szpitalach w Krakowie i Katowicach przebywają jeszcze dwaj poszkodowani w wypadku górnicy - z dwunastu, którzy początkowo trafili do lecznic. Z informacji lekarzy wynika, że stan obu pacjentów się poprawia.

 

Prace w rejonie wstrząsu wstrzymane

 

Prace w rejonie wstrząsu tysiąc metrów pod ziemią są wstrzymane. Nadzór górniczy zalecił powołanie specjalnego zespołu, w skład którego wejdą m.in. eksperci z Politechniki Śląskiej, Głównego Instytutu Górnictwa i Akademii Górniczo-Hutniczej, a także przedstawiciele kopalni i urzędu górniczego.

 

- Zadaniem zespołu będzie przygotowanie rekomendacji dotyczących zakresu i sposobu naprawy szkód spowodowanych wstrząsem - wyjaśnił rzecznik. Wstrząs spowodował m.in. wypiętrzenie spągu (spodu chodnika) na odcinku około 90 metrów oraz uszkodzenia obudowy wyrobiska.

 

Wyłączony obecnie z użytkowania chodnik pełnił funkcje transportowe; jego zamknięcie nie wpływa na bieżące wydobycie węgla w kopalni Ruda.

 

ZOBACZ: Uszkodzenia w podziemnej infrastrukturze w kopalni Bielszowice

 

Śledztwo pod kątem naruszenia BHP

 

Równolegle do postępowania urzędu górniczego śledztwo w sprawie wypadku prowadzi Prokuratura Rejonowa w Rudzie Śląskiej, rozpoczynająca przesłuchania świadków. Przeprowadzono też sekcję zwłok zmarłego górnika. Śledczy zabezpieczyli dokumentację dotyczącą prowadzonych w rejonie wstrząsu robót oraz informacje dotyczące aktywności sejsmicznej na tym terenie.

 

Śledztwo jest prowadzone pod kątem możliwości naruszenia art. 220 par. 1 oraz art. 155 kodeksu karnego. Dotyczą one niedopełnienia obowiązków w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, czego efektem jest narażenie pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a także nieumyślnego spowodowania śmierci człowieka. To standardowa kwalifikacja prawna w postępowaniach dotyczących wypadków przemysłowych.

 

22. ofiara śmiertelna

 

Pochowany w czwartek górnik był 22. w tym roku śmiertelną ofiarą wypadków w polskim przemyśle wydobywczym. Od początku roku praca górnicza pochłonęła już więcej ofiar niż w całym ubiegłym roku, kiedy życie straciło 21 górników. W kopalniach węgla kamiennego zginęło dotąd 16 osób - również o jedną więcej niż w całym roku 2018.

ac/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze