Wypadł autem z drogi, zabił kilkanaście kur

Polska
Wypadł autem z drogi, zabił kilkanaście kur
zdj. ilustracyjne/Pixabay.com

Pijany 21-latek bez wiedzy swojego znajomego wziął kluczyki od jego auta i pojechał w stronę domu. Po drodze stracił panowanie nad kierownicą i wjechał w ogrodzenie przypadkowej posesji. Samochód zdemolował gospodarstwo, zabijając kilkanaście kur.

W minioną w niedzielę 21-letni mieszkaniec gminy Prostki (woj. warmińsko-mazurskie) odwiedził wieczorem swojego znajomego w Ełku. Obaj razem do późnych godzin nocnych pili alkohol. Gdy właściciel mieszkania zasnął, 21-latek w wziął bez jego zgody kluczyki od auta należącego do gospodarza i pojechał w kierunku domu.

 

Po szaleńczym rajdzie zostawił samochód i zamówił taksówkę

 

Po drodze stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji w miejscowości Niedźwiedzkie.

 

Samochód wjechał na podwórko, uszkadzając wyposażenie gospodarstwa i zabudowania. Auto zabiło kilkanaście kur.

 

21-latek wysiadł z uszkodzonego pojazdu i porzucił go. Zamówił taksówkę i wrócił do znajomego, by opowiedzieć mu, co zaszło.

 

Grozi mu utrata prawa jazdy oraz wolności  

 

O sprawie powiadomieni zostali policjanci, którzy zatrzymali mężczyznę. Sprawca kolizji został zatrzymany, miał w organizmie 1,8 promila alkoholu.

 

Poniesione straty właściciel posesji wstępnie oszacował na kwotę około 10 tys. zł. Straty poniósł także właściciel auta.

 

21-latek usłyszał zarzut krótkotrwałego użycia pojazdu oraz kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości. Odpowie też za spowodowane straty.

 

Mężczyźnie grozi do ośmiu lat więzienia i 5 tys. zł grzywny. Grozi mu także utrata prawa jazdy.

emi/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze