5 listopada wyrok TSUE w sprawie zasady przechodzenia polskich sędziów w stan spoczynku

Polska
5 listopada wyrok TSUE w sprawie zasady przechodzenia polskich sędziów w stan spoczynku
Zdjęcie ilustracyjne, fot. pixabay/TPHeinz

Trybunał Sprawiedliwości UE wyda 5 listopada wyrok w sprawie zasad przechodzenia polskich sędziów w stan spoczynku. 20 czerwca rzecznik generalny TSUE stwierdził w swej opinii, że zasady są sprzeczne z prawem unijnym. Chodzi o ustawę dotyczącą ustroju sądów powszechnych.

Orzeczenie TSUE będzie dotyczyło ustawy z lipca 2017 roku, która ustanowiła nowe zasady dotyczące przechodzenia w stan spoczynku polskich sędziów. Zgodnie z nią, wiek przejścia w stan spoczynku dla sędziów sądów powszechnych, sędziów Sądu Najwyższego i prokuratorów został obniżony do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, chociaż wcześniej wynosił on 67 lat dla obu płci.

 

Zdaniem Komisji Europejskiej przepisy obniżające wiek emerytalny, które przyznały ministrowi sprawiedliwości prawo do decydowania o tym, czy sędzia będzie miał przedłużoną możliwość orzekania, naruszają gwarancje niezawisłości sędziowskiej. Uznawszy, że przepisy te są sprzeczne z prawem unijnym, KE zdecydowała w grudniu 2017 roku o wniesieniu do TSUE skargi o stwierdzenie naruszenia prawa UE.

 

Polskie władze zmieniły przepisy, których ona dotyczy, ale KE zdecydowała się na podtrzymanie zarzutów, bo - jak argumentowała wcześniej - nie wszystkie problemy zostały rozwiązane.

 

Różny wiek przejścia w stan spoczynku narusza prawo UE

 

W czerwcu br. rzecznik generalny TSUE wydał opinię, w której stwierdził, że odmienny wiek przejścia w stan spoczynku dla kobiet i mężczyzn, pełniących funkcje sędziów sądów powszechnych, sędziów Sądu Najwyższego i prokuratorów, narusza prawo UE.

 

Stwierdził ponadto, że obniżając wiek przechodzenia w stan spoczynku przez sędziów sądów powszechnych i jednocześnie przyznając ministrowi sprawiedliwości dyskrecjonalne prawo do przedłużania czynnej służby tych sędziów, Polska naruszyła prawo UE.

 

W odniesieniu do zarzutu KE dotyczącego dyskryminacji ze względu na płeć, rzecznik generalny odrzucił argument Polski, że w tym przypadku nie istnieje bezpośredni związek między przepracowanym okresem a pobieranym uposażeniem, co oznaczałoby, że omawiany tu system jest objęty przyznaną państwom członkowskim swobodą ustanowienia odmiennego wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn w ramach publicznego systemu zabezpieczenia społecznego.

 

"Obniżenie wieku przechodzenia w stan spoczynku tylko z zabezpieczeniami"

 

Zdaniem rzecznika zważywszy, że kobiety sędziowie w stanie spoczynku przestają rywalizować na rynku pracy i nie kontynuują już kariery, zakwestionowane przez KE przepisy w żadnym razie nie mogą stanowić środków "pozytywnej dyskryminacji".

 

- Co więcej, przepisy, które utrwalają tradycyjny podział ról na przyszłość, nie powinny być postrzegane jako środki mające na celu promowanie równości kobiet i mężczyzn. Z zakwestionowanych przepisów nie mogą też skorzystać mężczyźni, którzy utracili szansę awansu zawodowego z powodu wychowywania dzieci, a ponadto nie biorą one pod uwagę sytuacji kobiet, które nigdy nie były zaangażowane w wychowywanie dzieci - wskazał rzecznik generalny TSUE.

 

Podkreślił też, że prawo Unii chroni sędziów przed usuwaniem z urzędu, a nieusuwalność sędziów stanowi jedną z podstawowych gwarancji niezawisłości sędziowskiej.

 

- W ocenie rzecznika generalnego obniżenie wieku przechodzenia przez sędziów w stan spoczynku powinno być obwarowane zabezpieczeniami, aby zapewnić, że sędziowie nie będą de facto usuwani z urzędu, natomiast ustawa z lipca 2017 roku nie jest zgodna z gwarancjami nieusuwalności sędziów i ich niezawisłości - wskazał.

dc/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze