Prowadzą "telefon zaufania" dla dzieci, otwierają nowe Centrum Pomocy. "Nie mamy wsparcia z budżetu"

Polska
Prowadzą "telefon zaufania" dla dzieci, otwierają nowe Centrum Pomocy. "Nie mamy wsparcia z budżetu"
Facebook.com/ Fundacja Dajmy Dzieciom Siłę

Fundacja Dajmy Dzieciom Siłę działa od 28 lat. Prowadzi opiekę psychologiczną, prawną i pedagogiczną dla dzieci wykorzystywanych seksualnie, ofiar przemocy i ich rodziców oraz tzw. telefon zaufania. Teraz otwiera nową placówkę w Gdańsku. - Dziecko, które doświadczyło przemocy, znajdzie kompleksową pomoc w jednym miejscu - powiedziała polsatnews.pl Monika Zagórska z FDDS.

Centrum Pomocy Dzieciom w Gdańsku od poniedziałku działa przy ul. Uphagena 18 we Wrzeszczu i świadczy pomoc dzieciom, które padły ofiarami przestępstw, w tym najczęściej przemocy domowej i wykorzystania seksualnego.

 

Kompleksowa pomoc pod jednym dachem

 

- Chcemy przenieść do Gdańska nasze wieloletnie doświadczenie. Centrum Pomocy to miejsce, gdzie udzielamy kompleksowo pomocy psychologicznej, pedagogicznej i prawnej. Jest to miejsce, gdzie spotykają się specjaliści, którzy towarzyszą dziecku od początku do końca - mówi o placówce Zagórska.

 

Jak dodaje, w działalności ośrodka chodzi o to, aby pomoc znajdowała się pod jednym dachem.

 

- Dziecko nie musi za każdym razem opowiadać o trudnej dla niego historii. Jest to ważne. Opowiadanie ponownie tej samej historii może być powodem tzw. wtórnej wiktymizacji, dziecko na nowo to przeżywa - powiedziała Zagórska.

 

Na Pomorzu tożsama placówka funkcjonuje jeszcze w Starogardzie Gdańskim. Podobne centra otworzyły się do tej pory również w Warszawie, Głogowie i Białymstoku.

 

Przesłuchanie z dala od sądowych sal

 

Dzieci biorące udział w procedurach karnych są często przesłuchiwane w charakterze świadków. W Centrum znajduje się pokój przyjaznych przesłuchań. Obiekt we Wrzeszczu jest przystosowany do przeprowadzania takich czynności.

 

W komfortowych i przyjaznych pomieszczeniach, a przede wszystkim z dala od sal sądowych, będzie możliwe przeprowadzenie wywiadu z dzieckiem, a także rejestracja video. Dodatkowo, zarówno dzieci jak i rodzice, zostaną otoczeni pomocą psychologiczną i prawną. Co istotne, wsparcie nie kończy się wraz z zapadnięciem wyroku.

 

"Wsparcia ze strony budżetu państwa nie ma"

 

Fundacja, oprócz kompleksowego wsparcia dzieciom, które padły ofiarą przestępstw, prowadzi doraźną pomoc w postaci "telefonu zaufania". Ta forma funkcjonuje już od niemal 11 lat. Przez ten czas udało się pomóc setkom tysięcy dzieci. Fundacja finansuje jego działalność z własnych pieniędzy i wsparcia darczyńców. Rząd nie przekazuje środków na ten cel.

 

- Wsparcia ze strony budżetu państwa nie ma. Przez kilka lat nie były ogłaszane konkursy na wsparcie tego typu działalności - powiedziała polsatnews.pl Lucyna Kicińska, koordynatorka Programu Pomocy Telefonicznej w Fundacji "Dajemy Dzieciom Siłę". 

 

W lipcu, po raz pierwszy od 2016 roku, MEN rozpisało konkurs na dofinansowanie tego typu projektów, ale resort dofinansowania nie przyznał.

 

- Nie rozumiem, dlaczego nie dostaliśmy dotacji - mówi Kicińska i podkreśla, że od decyzji się odwołali, następnie otrzymali uzasadnienie, które nie jest dla nich satysfakcjonujące. - Stało się dla nas jasne, że osoby które oceniały naszą ofertę, jej nie przeczytały, nie posługiwały się też wytycznymi regulaminu konkursu - powiedziała koordynatorka telefonu 116 111.

 

Sprawę fundacja skierowała do premiera.

 

- Zaapelowaliśmy o zapewnienie środków finansowych telefonowi, który od 11 lat aktywnie działa i wypełnia lukę w systemie pomocy dzieciom.  Mamy wykwalifikowaną kadrę, dzwoni do nas więcej dzieci, niż może jednocześnie skorzystać z pomocy - tłumaczy.

 

 

W konkursie wsparcie uzyskała Fundacja ITAKA - Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych. Telefon ITAKI został uruchomiony we wtorek 1 października dzięki pieniądzom z Narodowego Programu Zdrowia.

 

Resort edukacji poinformował, że ITAKA uzyskała wyższą liczbę punktów niż Fundacja Dajmy Dzieciom Siłę, dlatego zlecono jej realizację zadania publicznego i na lata 2019-2020 przyznano jej 885 tys. zł dotacji.

 

Kicińska, podkreśla, że FDDS będzie się przyglądać, czy z tego powodu jest mniej połączeń na numer fundacyjnego "telefonu zaufania" 116 111. Ocenia jednocześnie, że "nie rozumie potrzeby kolejnego telefonu,  gdy już istniejący ma wykwalifikowany zespół i sprawdzone metody działania.

 

- Sytuacja jest dla nas niezrozumiała i jest krzywdząca dla dzieci - mówi.

 

Kicińska podkreśla, że na arenie międzynarodowej "telefon zaufania" 116 111 otrzymał list poparcia Child Help International, która zrzesza telefony zaufania z całego świata. Od 11 lat są jedynym polskim członkiem tej organizacji.

 

Internetowa zbiórka

 

Po tym, jak ministerstwo nie przyznało "telefonowi zaufania" dofinansowania, zbiórkę środków zorganizował w internecie dziennikarz Szymon Hołownia. Udało się zebrać prawie 2 mln złotych.

 

- Dla nas to dużo znaczy, że kilkadziesiąt tysięcy ludzi okazało nam w komentarzach i wpłatami wyraz ogromnego wsparcia i szacunku dla tego, co robimy - mówi Kicińska. 

 

Telefon 116 111, który działa od 2008 roku, wkrótce przejdzie z 14 godzin na tryb całodobowy. Obecnie telefon Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę pracuje od 12.00 do 2.00 w nocy.

 

"Dzięki Waszemu zaangażowaniu Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę będzie mógł świadczyć pomoc całodobowo - aby dzieci nie czuły się same i pozostawione sobie! DZIĘKUJEMY!" - napisała fundacja w mediach społecznościowych.

 

 

 

 

 

las/prz/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze