Kandydat na komisarza UE dostał zielone światło. Chce kontynuowania procedur wobec Polski i Węgier

Świat
Kandydat na komisarza UE dostał zielone światło. Chce kontynuowania procedur wobec Polski i Węgier
European Union 2019 - Source : EP

Kandydat na komisarza UE ds. sprawiedliwości Didier Reynders po środowym wysłuchaniu otrzymał zielone światło od komisji wolności obywatelskich i komisji prawnej PE. Nie było jednomyślności, ale otrzymał dwie trzecie głosów - poinformowało źródło PAP w Parlamencie Europejskim. Belg podczas wysłuchania zapowiedział, że procedury praworządności wobec Polski i Węgier będą kontynuowane.

Podczas wysłuchania Belg poinformował europosłów połączonych komisji, że praworządność będzie jego priorytetem podczas sprawowania przez niego mandatu.

 

Po wysłuchaniu koordynatorzy obu komisji zebrali się na zamkniętym spotkaniu, by ocenić jego wynik. - Reynders uzyskał wymagane dwie trzecie (głosów) poparcia ze strony koordynatorów. Część frakcji - EKR i GUE - nie było zadowolonych z jego wystąpienia, ale nie wniosło sprzeciwu wobec niego. Sprzeciw wyraziła tylko grupa Tożsamość i Demokracja - powiedziało źródło w PE.

 

Podziękował Timmermansowi

 

Reynders podczas przesłuchania zapewniał, że mechanizm praworządności będzie kluczową kwestią jego mandatu komisarza i KE ma też zestaw środków w sprawie rządów prawa. - Mamy różne elementy. Artykuł 7 został uruchomiony wobec niektórych krajów. W przypadku Polski - przez Komisję Europejską, w przypadku Węgier - przez Parlament Europejski. Będziemy kontynuować tę procedurę. Mamy również procedury o naruszenia, które toczą się w Trybunale Sprawiedliwości UE. Wszystko ma doprowadzić do możliwości prowadzenia dialogu z krajami - wskazał.

 

Reynders był dopytywany, czy ma w planach użyć dodatkowych środków dotyczących praworządności, których chciałby użyć. Kandydat na komisarza UE odpowiedział, że takim środkiem może być warunkowość wypłaty środków z budżetu unijnego. Chodzi o uzależnienie ich wypłaty od przestrzegania praworządności. - Można byłoby pewne środki zamrozić w momencie, gdy mamy do czynienia z sytuacją, gdy dane państwo członkowskie nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, jeśli chodzi o praworządność. (...) To pozwoliłoby na silną reakcję w przypadku stwardzenia nieprawidłowości - mówił.

 

Belg zapowiedział, że KE, jeśli zajdzie taka potrzeba, nie zawaha się użyć art. 7 także wobec innych państw członkowskich. - Nie zawaha się zadziałać, gdy dojdzie do zagrożenia dla praworządności. Nie można iść na kompromis, gdy istnieje zagrożenie dla demokracji - mówił. Podziękował też odchodzącemu wiceszefowi KE Fransowi Timmermansowi za działania dotyczące rządów prawa.

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze