Postanowieniem sądu chasydzka fundacja może wrócić do synagogi Izaaka w Krakowie

Polska
Postanowieniem sądu chasydzka fundacja może wrócić do synagogi Izaaka w Krakowie
Wikimedia Commons/Krystyna Pruchniewska/CC BY 3.0

Chasydzka Fundacja Chabad Lubawitch może wrócić do synagogi Izaaka na krakowskim Kazimierzu – postanowił Sąd Rejonowy w Krakowie. Chasydom, którzy działali w świątyni od 11 lat, na początku lipca krakowska Gmina Wyznaniowa Żydowska zablokowała wstęp do budynku.

- Odebrałem postanowienie Sądu Rejonowego w Krakowie, które zabezpiecza roszczenia i przywraca posiadanie dla Fundacji Chabad Lubawitch – powiedział w czwartek adwokat Fundacji Roman Giertych. Jak dodał, w środę strony wraz ze swoimi prawnikami spotkały się w siedzibie Gminy Wyznaniowej Żydowskiej – podczas spotkania doszło do protokolarnego przekazania kluczy Fundacji przez przedstawicieli gminy żydowskiej. Mecenas powiedział też, że podczas spotkania Fundacja zaakceptowała wszystkie prace remontowe trwające w budynku.

 

"Nie zrobiliśmy formalnej eksmisji"

 

- Nasz błąd polegał na tym, że nie zrobiliśmy formalnej eksmisji – skomentował w czwartkowej rozmowie z decyzję sądu przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie Tadeusz Jakubowicz.

 

Jak podkreślił, "synagodze prawie grozi katastrofa budowlana" i w czasie remontu zarówno przedstawiciele Fundacji, jak i wszyscy inni, będą wchodzić do świątyni bocznym wejściem. Przewodniczący dodał, że nie jest w stanie powiedzieć jak długo potrwa remont obiektu, ponieważ prace są uzależnione od funduszy. W tej chwili remont zabytkowej synagogi współfinansuje miasto Kraków.

 

Fundacja Chabad Lubawitch wynajmowała od gminy żydowskiej lokale w synagodze Izaaka od 2008 r. Umowa obowiązywała przez 10 lat, jednak, zdaniem Gminy, wygasła w ubiegłym roku. Innego zdania była Fundacja. Sprawa trafiła do sądu, by rozstrzygnął, który z podmiotów ma rację. Spór eskalował na początku lipca, kiedy Gmina zablokowała chasydom wejście do synagogi. W bramie pojawiły się łańcuchy i kłódki. Przedstawiciele Fundacji wezwali policję, która pouczyła zgromadzonych.

 

Gmina: synagoga ulega degradacji

 

Zły stan techniczny budynku Gmina podaje za główny powód wydanego zakazu użytkowania obiektu. Przedstawiciele Gminy stali na stanowisku, że chasydzka fundacja nie może wrócić do synagogi Izaaka, a przewodniczący Gminy wyjaśniał, że synagoga Izaaka, w której dotychczas prowadziła działalność Fundacja Chabad Lubawitch Kraków, "z dnia na dzień ulega coraz większej degradacji".

 

Gmina dowiedziała się, że w pomieszczeniach świątyni, wpisanej jest do rejestru zabytków, za którą Gmina ponosi prawną odpowiedzialność, "podjęte zostały czynności, które zagrażają jej bezpieczeństwu i grożą jej zniszczeniem". Według Gminy doszło do uszkodzenia budynku poprzez wybicie okien, nielegalne podłączenie źródeł dużej mocy poza systemem elektrycznym, bez zezwolenia zakładu energetycznego.

 

Spór o czynsz

 

Sporna była także wysokość czynszu, który za wynajem płaciła Gminie Fundacja. Rabin Eliezer Gurary reprezentujący Fundację Chabad Lubawitch mówił w lipcu, że Gmina traktuje synagogę jak lokal do wynajęcia i znacząco podwyższyła czynsz za wynajem - z 3 tys. zł do 25 tys. zł. Odpowiadając na zarzut Gminy, że Fundacja w świątyni prowadziła działalność komercyjną, powiedział, że w synagodze znajdowały się jedyny w Krakowie sklep z koszerną żywnością i jedyne bistro, gdzie można było kupić niedrogie potrawy tego typu. Przewodniczący krakowskiej gminy żydowskiej powiedział w czwartek, że w tej chwili Fundacja jest winna Gminie 300 tys. zł.

 

Fundacja stoi na stanowisku, że jest najemcą lokali w synagodze Izaaka do roku 2028. Poinformowała, że umowę najmu lokali w świątyni zawarła z gminą żydowską w kwietniu 2008 r., a postanowienia umowy zawartej na 10 lat zakładały, że na pół roku przed jej wygaśnięciem strony podejmą rokowania w celu jej przedłużenia na kolejne 10 lat, "z tym iż w przypadku braku zastrzeżeń ze strony wynajmującego do najemcy związanych z realizacją tej umowy, poczytuje się iż wynajmujący złożył najemcy ofertę przedłużenia okresu obowiązywania umowy na dalsze 10 lat".

 

Chasydzka organizacja informowała, że w budynku realizowała swoje cele statutowe – przywracała i utrwalała pamięć o tradycji żydowskiej, prowadziła działania edukacyjne służące popularyzacji historii i kultury żydowskiej.

 

O podjęcie dialogu apelował do obu stron konfliktu naczelny rabin Polski Michael Schudrich.

jm/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze