Spór o synagogę w Krakowie. "Nie sądziłem, że zobaczę Żydów wyrzucających innych Żydów z synagogi"

Polska
Spór o synagogę w Krakowie. "Nie sądziłem, że zobaczę Żydów wyrzucających innych Żydów z synagogi"
Facebook/Shlomi Shaked

Ochroniarze strzegący wejścia, tabliczki z napisem "Teren prywatny. Zakaz wstępu". Chasydom zabroniono wejścia do synagogi Izaaka w Krakowie. Doszło do przepychanek. To efekt konfliktu w jaki weszli Tadeusz Jakubowicz, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie i rabin Eliezer Gurary. "Nigdy nie sądziłem, że zobaczę Żydów wyrzucających innych Żydów z synagogi" - uznał rabin Avi Baumol.

Synagoga Ajzyka (zwana też Synagogą Izaaka) istnieje na krakowskim Kazimierzu od XVII w. Jest jednym z charakterystycznych budynków dzielnicy. W latach 90., w ramach procesu restytucji, synagoga stała się ponownie własnością Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie.

 

Od 2008 r. jej dzierżawcą jest Chabad Lubawicz Kraków, prowadzony przez rabina Eliezera Gurarego. Synagoga służy jako miejsce codziennych modlitw, jest udostępniona do zwiedzania.

 

W 2014 r. Tadeusz Jakubowicz, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie, nadał rabinowi Guraremu tytuł Naczelnego Rabina Krakowa. Dwa lata później odwołał go jednak z tej funkcji. Od tej pory stosunki między nimi pogorszyły się.

 

Umowa dzierżawy wygasła, rozgorzał konflikt


Kiedy umowa dzierżawy synagogi wygasła w 2018 r. doszło do sporu o nią. Przedstawiciele dzierżawcy twierdzą, że zapisy umowy pozwalają na automatyczne jej przedłużenie na kolejne dziesięć lat. 

 

Innego zdania jest Tadeusz Jakubowicz, który zażądał dużej podwyżki za czynsz (w niektórych mediach pojawiła się informacja, że podwyżka sięgnęła 1000 proc.), na co nie zgodziła się Chabad Lubawicz Kraków. Do pierwszej próby sił między Jakubowiczem a rabinem Gurarym doszło 21 i 22 czerwca w czasze Szabatu, w synagodze wyłączono prąd i odcięto dopływ wody. Dzierżawca ściągnął agregat prądotwórczy.

 

W poniedziałek przy wejściu do synagogi od strony ul. Kupa pojawili się ochroniarze w kominiarkach i nie wpuszczali nikogo do wnętrza. Przed budynkiem zgromadzili się ludzie, którzy przyszli do synagogi na szachrit, ale nie zostali wpuszczeni.

 

"Przypominają nam czas, kiedy naziści sięgnęli po władzę"

 

"Nigdy nie sądziłem, że zobaczę Żydów wyrzucających innych Żydów z synagogi, lecz dziś zaplombowali drzwi, przypominając nam wszystkim czas, kiedy naziści sięgnęli po władzę" - napisał w felietonie na internetowych stronach "The Times of Israel" rabin Avi Baumol związany z Jewish Community Centre Kraków.

 

"Było to szczególnie przykre dla ocalałego z Zagłady 90-letniego Dowa Landaua. Wyrzucono go z synagogi, wewnątrz zamknięto jego talit i tefilin. Płakał i zarzucał ochroniarzom, że doświadczył tego samego 77 lat temu, za sprawą niemieckich strażników" - relacjonował Baumol.

 

Zarząd Gminy Wyznaniowej żydowskiej w Krakowie w wydanym dziś oświadczeniu stwierdził: "Gmina Wyznaniowa żydowska w Krakowie, jako właściciel Synagogi Izaaka, którego nie wiąże umowa z jakimkolwiek podmiotem w zakresie najmu lub udostępnienia pomieszczeń Synagogi, powzięła informacje, że w pomieszczeniach Synagogi, która wpisana jest do Rejestru Zabytków i za którą Gmina ponosi prawną odpowiedzialność, podjęte zostały czynności, które zagrażają jej bezpieczeństwu i grożą jej zniszczeniem".

 

"Wierzymy, że zawsze najlepszy jest"

 

Monika Krawczyk, przewodniczącą Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP, w rozmiwue z portalem jewish.pl stwierdziła: - Rozumiemy, że chodzi o spór powstały na tle umowy najmu. Gminy samodzielnie prowadzą swoje działania i zarządzają swoim majątkiem. ZGWŻ chętnie podejmie się mediacji, jeśli strony by tego chciały. Wierzymy, że zawsze najlepszy jest kompromis.

grz/ jewish.pl, "The Times of Israel", polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze