Kosiniak-Kamysz apeluje do KO i PiS o powstrzymanie hejtu w kampanii wyborczej

Polska
Kosiniak-Kamysz apeluje do KO i PiS o powstrzymanie hejtu w kampanii  wyborczej
PAP/Rafał Guz

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zaapelował w czwartek do Koalicji Obywatelskiej i PiS o powstrzymanie hejtu w kampanii wyborczej, a do lidera PO Grzegorza Schetyny o wycofanie poparcia dla blogerki Klaudii Jachiry, która startuje z warszawskiej listy KO do Sejmu.

- Fala hejtu - najpierw w internecie, potem w Sejmie i na spotkaniach wyborczych zalewa Polskę i niszczy, rozbija wspólnotę narodową. To największe zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i relacji międzyludzkich. To dzielenie jest niestety podsycane od wielu, wielu lat przez dwa największe ugrupowania, zachowujące się jak dwaj piromani - podpalają, krzyczą, że się pali, ale ugasić tego wcale nie chcą - powiedział Kosiniak-Kamysz na briefingu w Sejmie.

 

Przekonywał, że dziś potrzeba - dobrej woli do zakończenia wojny polsko-polskiej i zakończenie hejtu, który zalewa nas z każdej strony.

 

- I oczekuję dzisiaj (...) i apeluję o zakończenie hejtu przez komitety wyborcze dwóch największych ugrupowań - powiedział szef PSL.

 

- Grzegorz Schetyna i prezes PiS Jarosław Kaczyński muszą doprowadzić do porządku to, co dzieje się w ich szeregach, a czego symbolem stała się pani Jachira, która kolejny raz powoduje, że hejt leje się w niespodziewanych ilościach - oświadczył lider PSL. Zaznaczył przy tym, że - swoją cegiełkę dorzuca też do sprawy telewizja publiczna i tu prezes PiS ma możliwość zatrzymania tego, co się dziś dzieje.

 

Działania Jachiry krytykowali Schetyna oraz Kidawa-Błońska

 

Jachira zamieściła kilka dni temu na Twitterze zdjęcia z piątkowego Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, wśród nich jest zdjęcie wykonane przed pomnikiem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego, który znajduje się w okolicach Sejmu. Na zdjęciu jest Jachira oraz dwie młode osoby, które trzymają transparent z napisem: "Bób, Hummus, Włoszczyzna, Vege" a w tle widać fragment pomnika z napisem "Bóg Honor Ojczyzna".

 

Działania Jachiry krytykowali Grzegorz Schetyna oraz kandydatka KO na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska. Sama Jachira w oświadczeniu zamieszczonym w poniedziałek na Facebooku przeprosiła wszystkich, którzy poczuli się urażeni zamieszczonym przez nią zdjęciem i zapewniła, że ma szacunek dla tych, którzy bronili ojczyzny. W środę rano w rozmowie z radiem ZET Jachira powiedziała, że "absolutnie nie zrezygnuje z kandydowania".

 

W środę "Niezależna.pl" udostępniła film z wtorkowego spotkania Jachiry z wyborcami. Portal relacjonuje, że - skandalistka zabawiła się w nauczycielkę - i cytuje wypowiedź Jachiry:

 

- Wyciągnijcie kartki i zapiszcie nowy plan lekcji. Język polski – analiza słów nieudacznika tysiąclecia na podstawie słów "spieprzaj dziadu", na matematyce porozmawiamy o liczbach urojonych Mateusza Morawieckiego. Na biologii coś dla dziewczynek – porozmawiamy o cudownym poczęciu, na plastyce coś dla chłopców, zrobimy kukłę Żyda, na historii swastyka jako pradawny symbol szczęścia, na informatyce nauczymy się jak założyć fermę trolli i jak hejtować. NA WF-ie porozmawiamy jak wygodnie leżeć krzyżem.

 

Kosiniak-Kamysz zaapelował do Schetyny o wycofanie poparcia dla Jachiry. Według niego sposób, w jaki prowadzi ona swoją kampanię wyborczą, nie licuje z powagą Sejmu.

 

Obecni na konferencji działacze PSL Dariusz Klimczak i szef Forum Młodych Ludowców Miłosz Motyka poinformowali, że ludowcy zamieszczą w mediach społecznościowych spot, w którym nawiążą m.in. do walki z hejtem.

dc/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze