Siemoniak: Banaś może zostać ministrem od spraw rozrywkowych, a nie szefem NIK

Polska

- Ta sprawa jest dyskwalifikująca dla Mariana Banasia. Może zostać ministrem kultury od jakichś spraw rozrywkowych, a nie szefem NIK, czy ministrem finansów. Nie kimś, kto odpowiada za miliardy, za podatki - stwierdził w programie "Gość Wydarzeń" wiceszef Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak.

W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim Siemoniak podkreślił, że "dziwi się lekkiemu podejściu polityków PiS-u do sprawy Banasia".

 
Na pytanie o porównywanie tej historii do sprawy byłego szefa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego, wiceprzewodniczący PO odpowiedział: "sprawa Kwiatkowskiego była prowadzona już za naszych czasów i była związana z tzw. aferą podkarpacką". - Nie było obawy co do tego, że ktokolwiek będzie zamiatał to pod dywan. Zupełnie inny ciężar gatunkowy ma sprawa Banasia - zaznaczył.


Jak dodał, sprawę z kamienicą Banasia "wykryły media, a PiS robi wszystko, żeby zamieść ją pod dywan". - Ta sprawa jest bardzo poważnym kryzysem państwa - podkreślił Siemoniak.

 

"Na listach PiS jest Macierewicz"

 

Zapytany przez prowadzącego o kandydaturę Klaudii Jachiry na listach KO, która wywołuje sporo kontrowersji, Siemoniak odpowiedział: "nie wiem, dlaczego te tematy tak dominują, Sok z Buraka, jakieś rzeczy".


- Na listach PiS-u jest Antoni Macierewicz. Człowiek, który nie tylko mówił jakieś rzeczy, tylko je robił. Posądził byłych szefów SKW o szpiegostwo na rzecz Rosji, zniszczył im życie, zniszczył rodziny. Dlaczego nikt nie apeluje o to, żeby Antoniego Macierewicza nie było na listach? - pytał wiceszef PO.


Jak dodał, "nagle okazuje się, że młoda osoba - dla jednych kontrowersyjna, dla innych nie - staje się jakimś centralnym problemem".

 

"Nie róbmy z Jachiry centralnego problemu kampanii"

 

Bogdan Rymanowski przytoczył słowa Jachiry, która podczas wystąpienia mówiła: "o 17:00 telenowela smoleńska, o 18:00 transmisja z Brunatnej Góry, o 22:00 zacznie się na żywo blok ekshumacyjny oraz quiz: czyja to kończyna". - Czy te słowa pana nie bulwersują? - zapytał prowadzący.


- Bulwersują. To nie byłyby moje słowa. Ludzie od nas młodsi mają inną estetykę. Sądzę, że Jachira, która za jedną z rzeczy już przeprosiła też czuje, że czasami przesadza. Nie róbmy z tego problemu kampanijnego - powiedział Siemoniak.


Jak dodał, "mamy szeroką Koalicję Obywatelską i naprawdę nie róbmy z pani Jachiry centralnego problemu kampanii". - Jest mnóstwo poważnych rzeczy, są dwa tygodnie do wyborów, a ta kampania goni za jakimiś tematami, które są drugorzędne - stwierdził wiceszef PO.

 

Na pytanie prowadzącego, jak w przypadku takich wypowiedzi jednej z kandydatek Koalicji Obywatelskiej mają się czuć Barbara Dolniak z Nowoczesnej czy Barbara Nowacka z Inicjatywy Polska, które wchodzą w skład koalicji, a które w katastrofie smoleńskiej straciły bliskich, Siemoniak odpowiedział: "a jak się czują po dziwacznych eksperymentach, wysadzaniu baraków czy ucieczce Wacława Berczyńskiego (przewodniczącego podkomisji smoleńskiej - red.)?". 


- Znajmy proporcje. Czy naprawdę wypowiedzi jednej młodej osoby są jakimś najważniejszym faktem ostatnich czterech lat? - pytał Siemoniak.


Na uwagę Rymanowskiego, że oburzenie zachowaniem Jachiry wyrażali już także posłowie Platformy, a Sławomir Neumann zapowiedział rozmowę z kandydatką, Siemoniak odpowiedział: "na pewno sztabowcy rozmawiają". - Kampania jest dynamiczna, a ja się bardzo dziwię, że tracimy proporcje w tych dyskusjach - dodał.

 

Dotychczasowe odcinki "Gościa Wydarzeń" oraz "Wydarzeń i Opinii" można zobaczyć tutaj.

zdr/prz/luq/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze