Miesiąc po tragicznej burzy w Tatrach szlak na Giewont znowu otwarty

Polska
Miesiąc po tragicznej burzy w Tatrach szlak na Giewont znowu otwarty
Polsat News

Popularny szlak turystyczny na Giewont został we wtorek otwarty po remoncie. Na końcowym odcinku szlak został zniszczony podczas tragicznej w skutkach burzy, która przeszła nad Tatrami 22 sierpnia, i od tego dnia był zamknięty.

Remont szlaku na kopułę szczytową Giewontu był planowany przez władze Tatrzańskiego Parku Narodowego od dłuższego czasu, ale tragiczna w skutkach burza przyspieszyła tę decyzję. Podczas sierpniowej burzy zniszczone zostały łańcuchy ułatwiające wejście na szczyt. Przez pioruny zostały też skruszone skały, po których wiedzie szlak.

 

Nowe instalacje na szczycie

 

- Przy szlaku zainstalowano nowe łańcuchy ułatwiające wejście na szczyt. Zostały one zamontowane w miejscu starych, zniszczonych lub zerwanych łańcuchów. Sama ścieżka została ułożona na nowo w starym śladzie. Dotychczasowa ścieżka była już mocno naruszona, nie tylko przez burzę, ale i przez na przykład schodzące tamtędy lawiny - powiedział leśniczy TPN Marcin Strączek–Helios.

 

- Z kopuły szczytowej zostały usunięte luźne, niestabilne skały, które mogłyby być niebezpieczne dla turystów - dodał pracownik parku.

 

22 sierpnia od uderzeń piorunów zginęły na Giewoncie 4 osoby w tym dwoje dzieci, a ponad 150 osób odniosło obrażenia. Dwoje ciężko rannych dzieci nadal przebywa w szpitalu.

 

Rekordowy rok w polskich Tatrach

 

Według danych statystycznych zebranych przez władze TPN, Tatry z roku na rok odwiedza coraz więcej turystów. W całym 2015 roku odnotowano niemal 2,5 mln wejść w polskie Tatry. W 2017 roku Tatry odwiedziło ponad 2,8 mln turystów. Z tegorocznych statystyk, obejmujących dane od stycznia do końca sierpnia wynika, że bieżący rok będzie rekordowy pod względem frekwencji, ponieważ tylko przez osiem miesięcy najwyższe polskie góry odwiedziło ponad 2,9 mln osób.

 

- W minione wakacje ruch na szlakach rzeczywiście był duży, jednak nie rekordowy. To zimowe miesiące - luty i marzec - cieszyły się w tym roku większą frekwencją niż w latach poprzednich. Prawdopodobnie przyczyniła się do tego rosnąca popularność narciarstwa skiturowego – powiedział dyrektor TPN Szymon Ziobrowski.

 

Władze parku zauważyły jednak, że ruch na szlakach systematycznie wzrasta.

 

- Nasze statystyki pokazują, że z roku na rok turystów w Tatrach jest więcej. Obserwujemy ten trend w kontekście przyrody Tatr. Dobra kondycja tatrzańskiej fauny wskazuje, że - przynajmniej na ten moment - równowaga pomiędzy udostępnianiem, a ochroną Tatr jest utrzymana" - powiedział Szymon Ziobrowski.

 

Najwięcej ludzi w Morskim Oku

 

Najwięcej turystów przyjechało w Tatry w sierpniu. W tym miesiącu granice Tatrzańskiego Parku Narodowego przekroczyło 878,5 tys. osób. W lipcu najwyższe polskie góry odwiedziło ponad 730,5 tys. turystów. Łącznie, od początku bieżącego roku, Tatry odwiedziło już prawie 3 miliony gości.

 

Największym powodzeniem wśród turystów nieprzerwanie cieszy się Morskie Oko. Popularny punkt wejściowy w kierunku tego tatrzańskiego jeziora w lipcu i sierpniu przekroczyło ponad 420 tys. osób. Dużym powodzeniem w minione wakacje cieszył się także Kasprowy Wierch. Ten szczyt odwiedziło ponad 160 tys. turystów, a punkt wejściowy do Doliny Kościeliskiej odnotował podczas miesięcy wakacyjnych niemal 220 tys. osób.

 

Tatry cieszyły się także powodzeniem wśród dużych rodzin, bo w minione wakacje z Karty Dużej Rodziny, uprawniającej do darmowych wejść rodziców z przynajmniej trójką dzieci, skorzystało ponad 70 tys. osób.

 

Liczbę osób wędrujących po Tatrach określa się na podstawie liczby biletów sprzedawanych w wyznaczonych punktach wejściowych na teren TPN. Liczone są też osoby uprawnione do darmowego wejścia czyli np. mieszkańcy gmin przylegających do parku narodowego lub posiadacze Karty Dużej Rodziny.

 

W polskiej części Tatr jest 275 km oznakowanych szlaków turystycznych o różnych stopniach trudności: od łatwych po bardzo trudne, wyposażone w urządzenia asekuracyjne - łańcuchy, klamry i drabinki.

pgo/ml/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze