Zagrożone uprawy bananów. Grzyb może je całkowicie wytrzebić

Świat

Najbardziej popularne owoce świata mogą być zagrożone wymarciem. Plantacje bananów w Ameryce Południowej zaatakował właśnie grzyb, który potencjalnie może wybić wszystkie bananowce świata. Władze Kolumbii wprowadziły zaostrzone środki bezpieczeństwa, jednak nie ma gwarancji ich skuteczności. W 1960 roku z powodu grzyba zniknęła na zawsze odmiana Gros Michel.

- Nie wiemy na pewno, co się stanie. Musimy być czujni - powiedział minister rolnictwa Kolumbii Andreas Valencia Pinzan.

 

Sytuacji nie ułatwia skomplikowana sytuacja w Wenezueli, która także jest znaczącym producentem bananów. Ze względu na chaos polityczny zagrożenie może rozwinąć się na obszarze tego kraju, a potem stanowić potencjalne źródło problemu dla plantatorów z Kolumbii.

 

Grzyb, który zabija bananowce może się rozprzestrzeniać na przykład przez używane maszyny służące do zbioru owoców kupowane z zainfekowanych farm.

 

Dzisiaj każdego roku produkowanych jest 100 mln ton bananów -

 

- W tej chwili mamy około 50 tys. roślin. Grzyb występuje na sześciu farmach - powiedział Jaime Cardenas z Kolumbijskiego Instytutu Rolnictwa, który zajmuje się ochroną upraw.

 

Niszczcycielski grzyb atakował już wcześniej. Około 1960 roku zniszczył doszczętnie plantacje najpopularniejszych wtedy bananów odmiany Gros Michel. Zmusiło to plantatorów do zastąpienia upraw odmianą Cavendish. Jej plantacje utrzymywana są do dziś, lecz zdaniem ekspertów są to banany znacznie mniej smaczne.

 

Na plantacjach wprowadzono zaostrzone środki prewencji. M.in. opryskiwane są wszystkie pojazdy, które wjeżdżają lub wyjeżdżają z plantacji. Ciężarówki przewożące banany są dezynfekowane z zewnątrz.

 

Ludzie muszą chodzić w ochronnym obuwiu, a pracownicy są zobowiązani płukać gumowce w pojemnikach z płynem grzybobójczym.

hlk/ Polsat News, "Horyzont Zdarzeń", AP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze