KGHM zamierza używać dronów do ratowania górników w strefach wstrząsów podziemnych

Technologie
KGHM zamierza używać dronów do ratowania górników w strefach wstrząsów podziemnych
Polsat News

Koncern miedziowy KGHM testuje urządzenie, które potrafi głęboko pod ziemią latać i pomagać podczas akcji ratunkowej. W ratownictwie podziemnym drony nie były dotąd wykorzystywane. Prawdopodobnie koncern z Lubina używałby latających urządzeń w chodnikach jako pierwszy na świecie - ustalił reporter Polsat News.

Drony testowane są obecnie na szkoleniowym obiekcie KGHM, gdzie trenują zespoły Górniczego Pogotowia Ratowniczego. Do tej pory uzyskano m.in. nagrania z akcji testowych . Dzięki nim wiadomo już, że dron potrafi pokonywać przeszkody, które występują w podziemnych korytarzach i jest w stanie przekazywać obraz na żywo do tzw. bazy ratowniczej.

 

Dzięki temu można ustalić jak duże są szkody, jak poważne przeszkody napotkają ratownicy oraz dotrzeć do rejonu wstrząsu podziemnego szybciej niż zrobiliby to ludzie.

 

- Podjęcie decyzji, kogo wysłać zależy od informacji, co nas czeka w miejscu wstrząsu. Ratownicy, którzy idą do takiego miejsca napotykają trudne warunki, zdegradowane stropy i ociosy. Gdybyśmy mieli drona, mielibyśmy szybciej informację, czy w rejonie wstrząsu jest osoba poszkodowana - powiedział Polsat News Piotr Morawiec, kierownik Górniczego Pogotowia Ratowniczego w koncernie KGHM.

 

- Dzięki informacjom z drona od razu wiemy, czy człowiek, osoba poszkodowana, jest w kabinie. Normalnie musiałby tam wejść najpierw ratownik - powiedział Morawiec.

 

Reporter Polsat News ustalił, że drony zostałyby użyte do takich celów po raz pierwszy nie tylko w Polsce, ale najprawdopodobniej także na świecie.

hlk/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze