Ktoś włamał się na skrzynkę mailową małopolskiego wojewody? Ćwik zawiadomił policję

Polska
Ktoś włamał się na skrzynkę mailową małopolskiego wojewody? Ćwik zawiadomił policję
Pixabay/Pexels

Wojewoda małopolski Piotr Ćwik zawiadomił policję o możliwości włamania na jego prywatną skrzynkę mailową i o spreparowaniu fikcyjnej korespondencji z jedną z pracownic urzędu. Ćwik, kandydat PiS do Sejmu, zaapelował do konkurentów o kampanię w oparciu o argumenty, a nie fake newsy i pomówienia.

- Przedwczoraj złożyłem zawiadomienie na policję o możliwości popełnienia przestępstwa, które polega na - prawdopodobnie włamaniu na moje prywatne konto mailowe i sfabrykowaniu maili, które zostały następnie rozesłane, bądź też są kolportowane w wersji papierowej - powiedział w piątek dziennikarzom Ćwik. Jak dodał, maile, które zostały przekazane do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego na skrzynkę mailową biura prasowego przez jednego z dziennikarzy sugerują związki między nim a jedną z pracownic urzędu.

 

"Ma się tylko jeden honor"

 

- Przekazuje to oświadczenie w poczuciu odpowiedzialności za urząd, który sprawuję jako wojewoda małopolski, dobre imię tejże kobiety, dobre imię mojej rodziny, ale także mnie samego – podkreślił Ćwik. Dodał, że nie spotkał się jeszcze w swojej działalności publicznej z taką sytuacją i jest to dla niego "bulwersujące". Wyraził nadzieję, że policja podejmie skuteczne działania w tej sprawie.

 

- Ma się tylko jeden honor. I o ten honor swój trzeba dbać i walczyć - oświadczył. Zaapelował do swoich konkurentów i osób zaangażowanych w kampanię wyborczą by była ona merytoryczna, opierała się na argumentach, a nie na fake newsach i pomówieniach. Nie na sporze, który "ma niszczyć dobre imię innych ludzi, dobre imię rodzin i dobre imię urzędów" - dodał.

 

"Nie jestem autorem tych maili"

 

Wojewoda powiedział, że wie o istnieniu co najmniej kilkunastu maili. Do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego z pytaniem dotyczącym korespondencji zwrócił się jeden z dziennikarzy. - Nie jestem autorem tych maili, nie przygotowałem ich i nie wysłałem ich. Nie mam żadnych związków z osobą, o której rzekomo donosi ten dziennikarz. Takie rzeczy nie miały i nie mają miejsca w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim – zapewnił.

 

Jak dodał, nie wie, kto może być autorem tej korespondencji i sprawdzane będzie, czy doszło do włamania na skrzynkę, czy są tą jedynie przygotowane przez kogoś sfabrykowane wydruki z komputera. "Użyty został mój prywatny adres mailowy i adres, którego osoba, o której mowa nigdy nie miała i nie używała, założony przez nie wiadomo kogo" – wyjaśnił. - Ja ze swojego konta mailowego ani prywatnego, ani służbowego nigdy takowych maili nie wysyłałem. Nie mam żadnych związków z tą kobietą – powtórzył Ćwik. - Ktoś zadał sobie wiele trudu, by wyprodukować takie maile i ktoś je gdzieś w obieg puścił. Nie wiem kto i w jaki sposób – podkreślił.

 

Ćwik powiedział, że na prywatnym koncie mailowym nie miał żadnych informacji podlegających szczególnej ochronie. Nie zawiadomił o tej sprawie ABW. - Jeśli będzie taka sugestia ze strony policji, że wypadałoby podjąć taki kolejny krok, to oczywiście to zrobię – podkreślił wojewoda.

 

Rzecznik małopolskiej policji mł. insp. Sebastian Gleń potwierdził, że wojewoda osobiście złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. "Wstępnie kwalifikujemy to jako przestępstwo z art. 267 KK czyli bezprawne uzyskanie informacji poprzez przełamanie zabezpieczeń informatycznych. Chodzi o włamanie do elektronicznej skrzynki pocztowej – mówił Gleń. Dodał, że sprawą zajął się Wydział Ds. Zwalczania Cyberprzestępczości Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Policja ze względu na dobro postępowania nie udziela więcej informacji w tej sprawie.

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze