Para prezydencka zbierała śmieci w lesie. "Lasy to nasze wspólne dobro"

Polska

- Niestety po okresie letnim ludzie w lasach zostawiają jakieś puszki po piwie, butelki. Warto je sprzątać, bo wtedy las jest piękniejszy. Apelujemy, by brać udział w tej akcji - powiedział prezydent Andrzej Duda, który wraz z Pierwszą Damą Agatą Kornhauser-Dudą zainaugurował ogólnopolską akcję sprzątania lasu "sprzątaMY".

W wydarzeniu, na terenie Nadleśnictwa Ostrów Mazowiecka oprócz prezydenta Andrzeja Duda oraz Agaty Kornhauser-Dudy, biorą udział także szef resortu środowiska Henryk Kowalczyk, dyrektor generalny Lasów Państwowych Andrzej Konieczny, a także doradca prezydenta RP Paweł Sałek. W akcji brało udział 360 osób i posprzątano ponad 600 ha lasu. Zebrano dwie ciężarówki śmieci.

 

- Można trochę zebrać, chociaż nie powiem, żeby ten las był bardzo zaśmiecony, jest dobrze utrzymany, ale niestey po okresie letnim zawsze jakieś puszki po piwie, butelki ludzie zostawiają. Warto je sprzątać, bo wtedy las jest piękniejszy. Już nie wspomnę, że niektóre z nich mogą stanowić pułapki dla zwierząt, wiec warto pozbierać te śmieci. Apelujemy, by brać udział w tej akcji - powiedział dziennikarzom prezydent zbierając śmieci.

 

"Dbajmy o to, żeby nasze lasy były czyste, piękne"

 

- Niestety, cały czas jeszcze są wśród nas tacy, którzy nie mają na tyle wyobraźni, by zrozumieć, co by się stało, gdyby każdy zostawił śmieci w lesie - stwierdził prezydent podczas wystąpienia. Jak dodał, apeluje do wszystkich, którzy wybierają się do lasu, by zabrali ze sobą worek na śmieci i zabrali z lasu to, co zostawili inni. - Warto podnieść każdy śmieć, który zobaczymy w lesie - przekonywał.

 

Prezydent Duda podkreślił, że las jest bardzo ważny nie tylko jako miejsce rekreacji, ale także dla ochrony klimatu. - Na zakończenie sprzątania tego lasu symbolicznie posadziliśmy drzewa. (...) Chcemy, żeby lasów w Polsce było jak najwięcej, bo las pochłania CO2 - mówił.

 

Według prezydenta, dzięki temu, że będziemy mieli więcej lasów, jesteśmy w stanie szybciej doprowadzić do tzw. zerowego bilansu CO2. - Do tego dążymy, z jednej strony działając tak, by jak najmniejsza była emisja CO2, a z drugiej strony - by jak największe było pochłanianie. A pochłanianie to las - podkreślił. Dbajmy o to, żeby nasze lasy były czyste, piękne i żeby było ich jak najwięcej - zakończył prezydent.

 

Agata Kornhauser-Duda przypomniała, że akcja sprzątania lasów jest związana z międzynarodową inicjatywą "Sprzątanie Świata". Wywodzi się ona z Australii, zapoczątkowano ją w 1989 roku. W Polsce "Sprzątanie Świata" odbywa się od 1994 roku. Jej inicjatorką była Mira Stanisławska-Meysztowicz.

- Bardzo liczymy na to, że do tej akcji włączą się Polacy w całym kraju - powiedziała pierwsza dama. 

 

- Lasy to nasze wspólne dobro. Dbajmy o nie, ponieważ to lasy są najczęściej miejscem gdzie odpoczywamy, gdzie odbywamy wycieczki, chodzimy na spacer, gdzie zbieramy grzyby. Dlatego odwdzięczmy się lasom za to co nam dają - zaapelowała pierwsza dama.

 

  

 

"Śmiertelne zagrożenie"

 

Minister środowiska podczas inauguracji akcji podkreślił, że to nie pierwszy raz, kiedy para prezydencka włącza się w ekologiczne kampanie. Przypomniał, że Andrzej Duda z małżonką sadzili las w Nadleśnictwie Rytel, które zostało najbardziej zniszczone podczas huraganu z sierpnia 2017 roku. Silny wiatr zniszczył wówczas ponad 100 tys. ha lasów w Polsce. Podczas huraganu zginęły dwie harcerki, które przebywały na obozie harcerskim w Borach Tucholskich.

 

Według Kowalczyka, włączenie się pary prezydenckiej w akcję sprzątania lasów "to niezwykle ważny przekaz i zachęta dla wszystkich, którzy sprzątają dzisiaj świat". 

 

Szef resortu środowiska wskazał, że śmieci są ogromnym problemem, kiedy porzucane są w nieodpowiednich miejscach, np. w lasach. Apelował, by gromadzić je w stosownych dla nich miejscach, najlepiej wcześniej segregując, by były surowcami wtórnymi, a nie odpadami.

 

- Zdarza się, że są porzucane w lesie. Są one śmiertelnym zagrożeniem dla zwierząt tam żyjących, dla przyrody, mogą wywoływać pożary. Sprzątanie lasu jest więc bardzo ważną akcją - zaznaczył.

 

Lasy Państwowe informują, że prezydent wraz z uczniami, harcerzami, członkami Ligi Ochrony Przyrody, żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej oraz leśnikami posprząta fragment Puszczy Białej. W 430 nadleśnictwach w kraju na chętnych do pomocy będą czekały worki na śmieci, rękawice oraz opiekunowie. Na stronie głównej LP można na interaktywnej mapie odnaleźć najbliższe biuro nadleśnictwa, w którym otrzyma się szczegółowe informacje o akcji w swojej okolicy.

 

  

 

- W piątek 20 września, kiedy na całym globie będzie rozpoczynało się "Sprzątanie Świata" my będziemy sprzątać las. Dołącz do nas - mówił prezydent Duda w spocie promującym akcję.

 

20 mln zł za sprzątanie


LP zwracają uwagę, że śmieci nie tylko szpecą krajobraz i zniechęcają do spacerów po lesie. Są także śmiertelnym zagrożeniem dla żyjących w nim zwierząt. Rozkładając się, często uwalniają chemiczne substancje, które mogą skazić powietrze, glebę i wodę, w tym wodę pitną. Sprzyjają rozwojowi niebezpiecznych bakterii i grzybów. W przypadku pożaru lasu są paliwem, które podtrzymuje ogień i ułatwia jego rozprzestrzenianie.

 

Leśnicy dodają, że mimo regularnego sprzątania lasów, kolejne śmieci ciągle do nich trafiają. W zeszłym roku leśnicy wywieźli z lasów 109 tys. m sześc. śmieci, które mogłyby się zmieścić w tysiącu wagonów kolejowych. Lasy Państwowe na sprzątanie lasów wydają rocznie ok. 20 mln zł.

 

"Pamiętajmy, że również na co dzień możemy dawać dobry przykład i inspirować innych do pozytywnego działania, choćby biorąc udział w zapoczątkowanej przez Lasy Państwowe akcji #Zabierz5zLasu: podczas wizyty w lesie zbierz i wynieś z niego przynajmniej pięć śmieci, pochwal się tym w mediach społecznościowych i zachęć znajomych do podjęcia wyzwania" - informują leśnicy.

 

Akcja sprzątania lasów ma związek z globalną inicjatywą "Sprzątania świata". W Polsce "Sprzątanie świata" odbędzie się już po raz 26. Jej inicjatorką była Mira Stanisławska-Meysztowicz.

 

 

5 tys. osób na Podkarpaciu

 

Akcja #sprzątaMy rozpoczęła się w piątek rano na Podkarpaciu. W lasach regionu pojawi się blisko pięć tysięcy osób.

 

- Będą wśród nich m.in. uczniowie, harcerze, przedstawiciele samorządów, pracownicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, mieszkańcy pobliskich miejscowości, leśnicy – powiedział rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek.

 

Krośnieńska RDLP nadzoruje 26 nadleśnictw. - Celem akcji są najbardziej newralgiczne miejsca w lesie, takie jak parkingi leśne, ścieżki przyrodniczo-edukacyjne, pobocza dróg czy wiaty i miejsca przeznaczone do wypoczynku - dodał Marszałek.

 

prezydent.pl

 

 

prz/hlk/ Polsat News, polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze