Schetyna zapowiada zawiadomienie prokuratury ws. Polskiej Fundacji Narodowej

Polska
Schetyna zapowiada zawiadomienie prokuratury ws. Polskiej Fundacji Narodowej
Archiwum Polsat News

Lider PO Grzegorz Schetyna zapowiedział w środę złożenie w prokuraturze zawiadomienia w związku z doniesieniami ws. wydatkowania pieniędzy przez Polską Fundację Narodową. Szef PO nazwał działania PFN "karygodnymi", "niezgodnymi z prawem i poczuciem elementarnej przyzwoitości". PFN w oświadczeniu sprzeciwiła się "włączeniu działań fundacji w kampanię wyborczą".

- Wydawanie publicznych pieniędzy (...) znajomym ludzi, którzy są politycznie powołani do zarządu tej fundacji jest karygodne, haniebne, niezgodne z prawem i poczuciem elementarnej przyzwoitości. To jest kolejny przykład na wyrzucanie publicznych pieniędzy dla znajomych, dla znajomych znajomych, dla rodzin i znajomych rodzin - powiedział Schetyna na konferencji prasowej w Elblągu (warmińsko-mazurskie).

 

Dodał, że jest to przykład "patologii PiS". - Patologii tego układu władzy, który z publicznych pieniędzy, z naszych pieniędzy finansuje kariery i biznesy swoich znajomych - zaznaczył szef Platformy.

 

Poinformował, że PO złoży w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. - Polska Fundacja Narodowa to pieniądze nas wszystkich, to są pieniądze spółek Skarbu Państwa, które są w ten skandaliczny sposób wydawane przez ostatnie miesiące - mówił Schetyna.

 

Politycy Platformy zwrócą się do ministra Glińskiego

 

Zapowiedział też, że politycy Platformy zwrócą się w sprawie PFN także do wicepremiera, ministra kultury Piotra Glińskiego z pytaniem "jaki był jego nadzór nad Fundacją". - Jaką miał wiedzę odnośnie wydatkowania tych pieniędzy i co zrobił, żeby nie dochodziło do tak haniebnych procederów, o których dzisiaj czytamy, i które bulwersują nas wszystkich - dodał lider PO.

 

- Nie zostawimy tego, w czasie kampanii wyborczej, a także po wyborach ta sprawa musi zostać wyjaśniona, a ci, którzy odpowiadają za ten haniebny proceder, muszą po prostu nie tylko politycznie, ale też prawnie odpowiedzieć - zaznaczył Schetyna.

 

PFN zapłaciła w ciągu kilkunastu miesięcy ponad 5,5 mln dol. - czyli ponad 20 mln zł - amerykańskiej firmie PR-owskiej White House Writers Group za wypromowanie naszego kraju w USA. Amerykanie wzięli pieniądze m.in. za stworzenie w mediach społecznościowych profili o Polsce, które na całym świecie obserwuje po kilkanaście czy kilkadziesiąt osób.

 

Przelewy dla rodziny polonijnego historyka

 

W środę Onet podał, że na kontrakcie PFN z WHWG najbardziej skorzystała rodzina związanego z PiS-em polonijnego historyka Marka Chodakiewicza, który w Polsce zasłynął atakiem na homoseksualistów. "W rozliczeniach WHWG znaleźliśmy olbrzymie przelewy dla jego siostry, żony, współpracownika i dla niego samego" - przekazano.

 

Według portalu Marek Chodakiewicz to bliski znajomy b. wiceprezesa PFN Macieja Świrskiego, a osobą, która w WHWG odpowiada za współpracę z Polską Fundacją Narodową, jest jego siostra Anna Wellisz. "Na kontrakcie WHWG z Polską Fundacją Narodową zarabia bardzo dobrze: rocznie 120 tys. dolarów, czyli nieco ponad 39 tys. zł miesięcznie. Z dokumentacji wynika, że jest jedyną pracownicą WHWG, której płaca wprost zależy od kontraktu z Polską Fundacją Narodową. Pracuje więc w WHWG dlatego, że płaci za to fundacja z Warszawy" - pisze portal.

 

Poproszony o komentarz szef MKiDN ocenił, że tezy stawiane przez portal są "czysto propagandowe". - Jeżeli medium ma interes w tym, by podważać sensowność działań państwa polskiego w jego interesie, to trudno to komentować. Wszystkie poważne kraje na świecie, walczą o swój wizerunek, pozycję - powiedział Gliński w radiowej Trójce. Dodał, że wiele krajów używa do tego m.in. wynajętych firm PR-owskich.

 

"Działania są w całości transparentne"

 

W środę po południu PFN wydała oświadczenie, w którym "kategorycznie przeciwstawiła się włączeniu działań Fundacji przez portal Onet w kampanię wyborczą".

 

"Z ubolewaniem przyjmujemy fakt, że Grupa Onet wybiórczo i subiektywnie postanowiła wykorzystać współpracę Polskiej Fundacji Narodowej z White House Writers Group, aby zdeprecjonować i zdyskredytować podejmowane przez Fundację działania. Zwłaszcza projekty poprawiające wizerunek Polski na świecie (wspieranie 250 polskich sportowców) oraz ukazujące prawdę historyczną w międzynarodowej debacie publicznej (kampania »Opowiadamy Polskę«)" - podkreślono w oświadczeniu zarządu PFN, przesłanym przez wicedyrektor Biura Komunikacji PFN Agnieszkę Dydycz.

 

"Z niepokojem zauważamy, że inicjatywy podejmowane przez Polską Fundację Narodową, wspierające polską rację stanu, są intencjonalnie negowane przez portal należący do zagranicznego koncernu medialnego" - oceniono w oświadczeniu.

 

Zaakcentowano, że PFN "kategorycznie przeciwstawia się aktywnemu włączeniu przez portal Onet organizacji Trzeciego Sektora w kampanię wyborczą".

 

"Po bezprecedensowym sukcesie projektu »Opowiadamy Polskę«, w ramach którego przypomnieliśmy całemu światu prawdę o prawdziwych sprawcach wybuchu II Wojny Światowej, spotykamy się z medialną odpowiedzią o charakterze politycznym i wyborczym. Jest to kolejna, obok wywiadów z kandydatami Koalicji Obywatelskiej do Sejmu, próba wpływania na rzeczywistość polityczną w Polsce i brutalna operacja zaangażowania Polskiej Fundacji Narodowej w trwającą kampanię wyborczą" - ocenił zarząd PFN.

 

PFN oświadczyła, że "wszelkie działania podejmowane przez White House Writers Group w ramach umowy są w całości transparentne, dostępne bez ograniczeń w raporcie FARA na domenie publicznej". Jak dodano, poinformowano o tym dziennikarza Onetu jeszcze "przed publikacją artykułów".

 

Jak zaznaczono w oświadczeniu, "dobór i zatrudnienie pracowników przez podmiot White House Writers Group oraz wysokość uposażeń pozostaje w kompetencjach White House Writers Group", a PFN "nie ma żadnego wpływu na decyzje kadrowe i płacowe zewnętrznego kooperanta".

 

Wyjaśniono, że "prowadzone testowo profile w mediach społecznościowych przez White House Writers Group były działaniem uzupełniającym w fazie pilotażowej i nie stanowiły zasadniczego przedmiotu porozumienia z Fundacją", a "zostały przez Onet błędnie przedstawione jako bezpośredni główny cel kooperacji".

 

"Zdecydowanie nie zgadzamy się z taką subiektywizacją przekazu i interpretowania działań instytucji społeczeństwa obywatelskiego w kategoriach gry wyborczej" - podkreślono w zakończeniu oświadczenia zarządu PFN.

pgo/prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze