"Polacy nie mogą być tanią siłą roboczą, stąd wzrost płacy minimalnej"

Polska
"Polacy nie mogą być tanią siłą roboczą, stąd wzrost płacy minimalnej"
Polsat News

Polacy nie mogą być tanią siłą roboczą, dlatego właśnie tak dynamicznie podnoszona jest płaca minimalna, to jest jedyny sposób na to, aby wymusić wzrost wynagrodzeń w Polsce - mówił prezydent Andrzej Duda w środę podczas spotkania z mieszkańcami Włodawy (woj. lubelskie).

Prezydent podczas spotkania z mieszkańcami zaznaczył, że często poruszaną ostatnio kwestią jest rozwój Polski. - Wolnej, suwerennej, w pełni niepodległej, za którą my jesteśmy odpowiedzialni - podkreślił. - To my chodzimy na wybory, my wybieramy władze. (...). To od nas zależy, jaki kierunek przybiorą polskie sprawy - zauważył Duda. Jak dodał, regiony, takie jak włodawski, rozwijają się m.in. dzięki Funduszu Dróg Samorządowych, który został stworzony po to, aby wspierać samorządy lokalne, tam gdzie inwestycje przekraczają ich standardowe możliwości.

 

"Chcemy, żeby Polska rozwijała się równo"

 

- Chcemy, żeby Polska rozwijała się równo. Nie chcemy, żeby były wielkie miasta i pozostała część Polski, która zostaje pominięta. Nie chcemy, żeby były rejony, które są bardzo zamożne i rejony zaniedbane. Chcemy, żeby wszędzie były drogi. Chcemy, żeby wszędzie była komunikacja różnego rodzaju. Chcemy, żeby wszędzie były w miarę jednakowe możliwości samorozwoju poprzez dobrą edukację, możliwość prowadzenia biznesu - zadeklarował prezydent.

 

Dlatego, jak zaznaczył, tak dużo funduszy kierowanych jest do Polski wschodniej. Podkreślił, że wierzy w realizację trasy Via Carpatia, która połączy Litwę ze Słowacją i będzie biegła przez województwo lubelskie.

 

Andrzej Duda mówił, iż przed czterema laty startował w wyborach z nadzieją, że na koniec swojej prezydentury będzie mógł usłyszeć od zwykłej polskiej rodziny, że żyje jej się lepiej niż wtedy, kiedy zaczynał pełnić urząd. - Jeżeli to będę mógł usłyszeć, to ja żadnej innej satysfakcji nie potrzebuję, ta znakomicie mi wystarczy - zaznaczył. Jak dodał, "żyje nam się lepiej" oznacza, że żyje się dostatniej, spokojniej, bo jest praca, nie ma biedy, jest komunikacja, dobra szkoła, szerokopasmowy internet.

 

"Ten czas musi się wreszcie zakończyć"

 

Prezydent przekonywał, że Polacy nie mogą być tanią siłą roboczą. - Ten czas musi się wreszcie zakończyć. To właśnie m.in. dlatego, żeby Polacy nie byli tanią siłą roboczą tak dynamicznie podnoszona jest płaca minimalna. To jest jedyny sposób na to, aby wymusić wzrost wynagrodzeń w Polsce, nie ma innej drogi - podkreślił Duda. Wyraził też przekonanie, że rząd PiS będzie starał się podnosić wynagrodzenia w sferze budżetowej, a także renty i emerytury. - To właśnie po to, żeby dać jakiś zastrzyk do portfeli rencistów i emerytów została wypłacona 13. emerytura - dodał prezydent.

 

Wskazał przy tym, że obowiązkiem władzy jest sprawiedliwie podzielić pieniądze, które trafiają do budżetu państwa. - To właśnie dlatego walczymy przeciwko mafii VAT-owskiej, żeby nie można było okradać polskiego społeczeństwa, żeby można było te pieniądze oddać, choćby w postaci 500 plus, wspierając rodziny posiadające dzieci (...), wspierać finansowo program modernizacyjny policji, straży pożarnej, służby celnej, straży granicznej - mówił Andrzej Duda.

 

"Takiej UE chcemy, gdzie będziemy mogli zachowywać swoje wzorce kulturowe"

 

Prezydent podkreślił, że chciałby, aby "Polska miała takie otoczenie, jakie przez dziesięciolecia wypracowano na Zachodzie Europy, ale z zachowaniem naszej kultury, z zachowaniem naszej tradycji, naszych przekonań, naszej wiary i tego wszystkiego, co dla nas ważne".

 

- To właśnie takiej Europejskiej Unii chcemy, to właśnie takiej wspólnoty chcemy. Wspólnoty, która się nawzajem wspiera, ale zarazem szanuje swoją różnorodność. Takiej jak właśnie tu, we Włodawie, z tak wielką i wiekową tradycją - że przez pokolenia ludzie różnej wiary, różnej narodowości żyli obok siebie. Kultury się przeplatały i było dobrze - mówił Andrzej Duda

 

- I takiej UE chcemy, gdzie będziemy mogli zachowywać swoje wzorce kulturowe, gdzie będziemy mogli być z nich dumni. Bo jesteśmy z nich dumni i których nikt nie będzie próbował nam odbierać i nas zmieniać na siłę, wymuszać na nas jakieś zmiany o charakterze kulturowym, obyczajowym, czy tożsamościowym - dodał prezydent.

 

Andrzej Duda zapewnił, że bardzo ważne są dla niego sprawy rolników, w tym podniesienie do średniej unijnej dopłat bezpośrednich otrzymywanych przez nich, w czym pomóc ma mianowanie Janusza Wojciechowskiego komisarzem UE ds. rolnictwa.

 

- Wierze w to, że dzięki realizowanej przez niego polityce, kiedy będzie wspierany przez nas, doprowadzi do tego, że dopłaty bezpośrednie, które otrzymują polscy rolnicy zostaną podniesione do średniej w UE. Nie ma żadnego powodu, aby polski rolnik otrzymywał dopłaty niższe niż średnia w Unii Europejskiej. Do tego, żeby one takie były trzeba doprowadzić w następnej perspektywie finansowej, to jest bardzo ważne zadanie, ona się zacznie w 2021 r. – podkreślił prezydent.

 

Andrzej Duda obiecał, że będzie wspierał starania lokalnych władz o utworzenie w okolicach Włodawy przejścia granicznego, o co apelował witając gościa burmistrz miasteczka Wiesław Muszyński. Duda poinformował, że podczas jego niedawnej rozmowy z nowym prezydentem Ukrainy, Wołodymyrem Zełenskim, jednym z postulatów strony ukraińskiej było większe otwarcie polskiej granicy, w tym stworzenie nowych przejść.

 

- Dlaczego nie rozważyć tego także w kontekście Włodawy. Jeżeli jest taka wola ze strony ukraińskiej, z naszej strony też ona mogłaby być. Jedno mogę obiecać - to nie ja oczywiście decyduję o przejściach granicznych, to są decyzje, które podejmowane są przez rząd – ale ja mogę obiecać, że tę inicjatywę będę wspierał – zapewnił Duda.

 

Podziękowania za pamięć o lokalnych bohaterach

 

Prezydent nawiązał też do wielokulturowej tradycji Włodawy, o której mówił burmistrz, wspominając o wyznawcach różnych religii zamieszkujących tu niegdyś. Duda dziękował za pamięć o tych tradycjach. - To bardzo dobrze, to pokazuje naszą historię, nasze dzieje, uczy młodzież, rozwija ją i buduje dumę ze swojej małej ojczyzny - powiedział.

 

Dziękował też za pielęgnowanie pamięci o lokalnych bohaterach walk z Niemcami i Rosją Sowiecką w 1939 r., ofiarach Katynia i żołnierzach niezłomnych. Andrzej Duda rozpoczął pobyt we Włodawie od wizyty na miejscowym cmentarzu wojskowym. Spoczywają tam prochy żołnierzy KOP poległych w bitwie z Armią Czerwoną pod Wytycznem. Pochowani są tam także inni żołnierze polscy polegli we wrześniu 1939 r.

 

Prezydent złożył kwiaty przed pomnikiem poświęconym żołnierzom Wojska Polskiego i Korpusu Ochrony Pogranicza poległym w walce z niemieckim i sowieckim najeźdźcą w 1939 r. oraz przed pomnikiem poświęconym polskim oficerom i policjantom, pochodzącym z Włodawy i okolic, zamordowanym przez NKWD w Katyniu, Charkowie, Miednoje, Twerze w 1940 r.

 

Prezydent Duda złożył też kwiaty na grobie por. Leona Taraszkiewicza, ps. Jastrząb, żołnierza WiN, który zmarł w 1947 r. w wyniku ran odniesionych podczas szturmu na budynek szkoły w Siemieniu, zajmowany przez KBW. Szczątki Leona Taraszkiewicza ekshumowano w listopadzie 2016 r. z grobu znajdującego się na cmentarzu w Siemieniu i przeniesiono do rodzinnej Włodawy. Zostały tam pochowane w mogile będącej symbolicznym grobem jego brata, także żołnierza WiN – Edwarda Taraszkiewicza ps. Żelazny - którego faktyczne miejsce pochówku nie jest znane.

 

- Obaj zginęli z bronią w ręku zastrzeleni przez komunistów, za to, że nie chcieli Polski nie w pełni niepodległej, nie w pełni wolnej, Polski okupowanej przez Sowietów, nie takiej, o jaką wcześniej walczyli przeciwko Niemcom. Dziękuję, że zadbaliście o ich mogiłę – powiedział Duda.

 

Prezydentowi towarzyszył m.in. wicepremier Jacek Sasin. 

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze