Rzecznik dyscyplinarny wyjaśnia sprawę antysemickich wpisów sędziego Dudzicza

Polska

Prezydium KRS zleciło komisji Rady ds. etyki sędziów i asesorów przeprowadzenie wewnętrznego postępowania wyjaśniającego dot. udostępnienia antysemickich treści w internecie przypisywanych sędziemu Dudziczowi - poinformował w poniedziałek rzecznik KRS sędzia Maciej Mitera. Sędzia Dudzicz poinformował o zawieszeniu swojej działalności jako wicerzecznik prasowy KRS.

- - Jeżeli są uzasadnione podejrzenia, że sędzia, członek rady, miałby się wypowiadać w ten sposób, to jest kwestia nagła, paląca. To niezwykle istotne, żeby wyjaśnić tę kwestię. Komunikat z  Prokuratury Krajowej potwierdza, że jest prowadzone takie postępowanie. To plus materiał prasowy, daje nam przypuszczenie, abyśmy poprosili członka naszej rady o wyjaśnienia związane z tą sprawą - mówi Maciej Mitera, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa.

 

Jak przekazał rzecznik Rady, sędzia Dudzicz przekazał Radzie oświadczenie, w którym poinformował m.in. o zawieszeniu swoich działań jako zastępcy rzecznika prasowego KRS.

 

Miał pisać o Żydach: "podły, parszywy naród"

 

W ub. czwartek "Gazeta Wyborcza" napisała, że zastępca rzecznika prasowego KRS sędzia Jarosław Dudzicz miał zamieszczać w 2015 r. w internecie pod anonimowym profilem antysemickie wpisy. "Podły, parszywy naród, nic im się nie należy" - taki wpis o Żydach, jak pisał dziennik, umieścił w internecie anonimowy użytkownik "jorry123". Jak dodawała "GW" prokuratorzy "ustalili, że »jorry123« to Jarosław Dudzicz, wtedy jeszcze sędzia Sądu Rejonowego w Słubicach". Prokuratura Krajowa poinformowała, że w sprawie wpisów Dudzicza wszczęte zostało śledztwo, w ramach którego zlecono przeprowadzenie ekspertyz przez biegłych.

 

Rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab poinformował w poniedziałek w komunikacie, że w zawiązku z publikacją "GW" zarządził podjęcie wstępnych czynności wyjaśniających zmierzających do ustalenia, czy zachowanie sędziego stanowiło o wyczerpaniu znamion przewinienia dyscyplinarnego polegającego na uchybieniu godności urzędu.

 

Przewodniczący KRS: niepokojące wpisy

 

Wcześniej w czwartek przewodniczący KRS sędzia Leszek Mazur powiedział, że wpisy o charakterze antysemickim, przypisywane sędziemu Dudziczowi, są bardzo niepokojące i niezgodne z zasadami etyki sędziowskiej. Nie wykluczył też skierowania tej sprawy do komisji etyki KRS.

 

Sędzia Mazur zapowiedział również, że KRS będzie domagała się wyjaśnień od Dudzicza. - Jeżeli wyjaśnienia sędziego Dudzicza nie będą dla nas przekonujące i satysfakcjonujące, to istnieje możliwość odwołania go przez Radę z funkcji zastępcy rzecznika prasowego - dodał.

 

W reakcji na publikacje "GW" posłowie PO: Borys Budka i Mariusz Witczak zażądali od ministra sprawiedliwości odwołania sędziego Dudzicza ze wszystkich funkcji w wymiarze sprawiedliwości. "Sankcja, której domaga się opozycja, polegająca na odwołaniu sędziego Dudzicza z KRS, jest prawnie nierealna. Rada nie może odwoływać swoich członków" - powiedział zaś przewodniczący Mazur.

 

Ambasada Izraela wydała oświadczenie

 

W związku z doniesieniami o wpisach Dudzicza oświadczenie wydała także ambasada Izraela w Polsce. "Z wielkim smutkiem, niepokojem i oburzeniem przeczytaliśmy w prasie o antysemickim wpisie sędziego Jarosława Dudzicza. Jesteśmy przekonani, iż zostaną podjęte w tej sprawie odpowiednie kroki prawne" - czytamy w oświadczeniu ambasady.

 

Według doniesień mediów sędzia Jarosław Dudzicz ma być też jednym z uczestników tzw. afery hejtowania sędziów prowadzonej w Ministerstwie Sprawiedliwości. W drugiej połowie sierpnia portal Onet podał, że ówczesny wiceszef MS Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów. Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra. Według doniesień portalu w akcję hejtowania mieli być zaangażowani także m.in. członkowie KRS: Maciej Nawacki i Jarosław Dudzicz, sędzia SN Konrad Wytrykowski i sędzia delegowany do resortu sprawiedliwości Jakub Iwaniec. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji.

jm/ PAP, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze