Obrońca księży pedofilów z zakazem wykonywania zawodu. "Grał na dwa fronty"

Polska
Obrońca księży pedofilów z zakazem wykonywania zawodu. "Grał na dwa fronty"
Polsat News

Nazwany w mediach "adwokatem diabła" mecenas Michał Kelm decyzją sądu dyscyplinarnego przez rok nie będzie mógł wykonywać zawodu adwokata. Powodem jest "postępowanie sprzeczne z prawem, zasadami etyki lub godnością zawodu". Adwokat miał występować jako obrońca księdza pedofila i jednocześnie kontaktować się z jego ofiarą, aby namówić ją do zrzeczenia się roszczeń. Prawnik zapowiedział odwołanie.

O zachowaniu mecenasa Kelma poinformował rzecznika dyscyplinarnego Rady Adwokackiej we Wrocławiu adwokat Janusz Mazur. Sprawa dotyczyła byłego już księdza Pawła Kani, skazanego za pedofilię.

 

 

Mazur: "Cyniczne granie na dwie strony"


Kelm był w tej sprawie pełnomocnikiem kurii wrocławskiej. Po wyroku skazującym Kanię, mecenas miał skontaktować się z księdzem i zaproponować mu, że uchroni go przed odszkodowaniem.


Później adwokat miał odnaleźć także chłopca, którego molestował Kania. Mecenas miał zaproponować mu reprezentowanie go i zasugerować pójście na ugodę z kurią, która miałaby mu wypłacić 40 tys. zł w ratach w zamian za zrzeczenie się roszczeń.


Jak informuje "Gazeta Wyborcza", chłopiec początkowo podpisał pełnomocnictwo, ale później się z niego wycofał i zwrócił się o pomoc do mecenasa Mazura.


- Po raz pierwszy spotkałem się z mechanizmem tak cynicznego grania na dwie strony, bezwzględności i szachowania pięknymi słowami, by uniknąć odpowiedzialności - powiedział "Wyborczej" mec. Mazur.


Prawnik zapowiedział odwołanie


Sąd dyscyplinarny przy Okręgowej Radzie Adwokackiej we Wrocławiu orzekł, że mecenas Kelm zachowywał się niezgodnie z przepisami o adwokaturze.


Prawnik twierdzi jednak, że nie ma sobie nic do zarzucenia.

 

Poinformował także o zamiarze złożenia odwołania od orzeczenia sądu dyscyplinarnego. Swoje racje ma poprzeć opinią prawnika w stopniu profesora, który miał stwierdzić w swojej analizie, że Kelm "nie złamał żadnych norm ani zasad postępowania".


Przed sądem dyscyplinarnym ma także odpowiadać żona adwokata.


"Adwokat diabła"


Media okrzyknęły Kelma "adwokatem diabła". Mecenas wielokrotnie reprezentował duchownych oskarżonych o pedofilię.


Kelm bronił księdza Jacka S. skazanego na 10 lat więzienia za gwałt, molestowanie i nakłanianie do aborcji 14-latki. Podczas rozprawy, adwokat próbował udowodnić, że do gwałtu nie doszło, bo dziewczynka się nie broniła.


Reprezentował też proboszcza Krzysztofa K., oskarżonego o zgwałcenie niepełnosprawnej 16-latki z Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Niesłyszących i Słabosłyszących w Raciborzu.


Mecenas miał także zaproponować pełnomocnictwo małoletnim molestowanym w Świetlicy im. Brata Alberta w Szczecinie. Warunkiem było jednak wycofanie przez nich roszczeń wobec księdza i kurii. Prokuratura to śledztwo umorzyła.


Siostra Bernadetta i Tomasz Komenda


Wśród klientów adwokata była także Agnieszka F., czyli siostra Bernadetta ze Zgromadzenia Sióstr Boromeuszek w Zabrzu, która została skazana na dwa lata więzienia za przemoc w ośrodku wychowawczym, który prowadziła.


Kelm to także pierwszy obrońca Tomasza Komendy, który niesłusznie spędził w więzieniu 18 lat oskarżony o zabójstwo nastolatki. Sprawę tę prawnik dostał z urzędu. Po uniewinnieniu przez Sąd Najwyższy, Komenda wpisał adwokata na swoją "czarną listę", zarzucając mu nieudolną obronę. Matka Komendy twierdzi m.in., że mecenas niszczył dowody świadczące o jego niewinności. Kelm jak dotąd odrzucał te zarzuty.

 

Zdaniem Kelma łatka "adwokata diabła" została mu przez media przypięta niesprawiedliwie, a stosunek spraw, w których reprezentuje oprawców i ofiary wynosi 1:1. Jak twierdził, sprawy, w których broni ofiar są po prostu rzadziej opisywane przez dziennikarzy.

 

- Nie przeszedłem na żadną ze stron. Obowiązkiem adwokata jest bronić tych, którzy do nas przychodzą, niezależnie od tego, czy oni popełnili takie, czy inne zbrodnie - tłumaczył  w rozmowie z portalem natemat.pl.

prz/hlk/ Gazeta Wyborcza, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze