Kwiatkowski w "Graffiti": warto podnosić płacę minimalną, ale bez szaleństw

Polska

- Świetnie, że wszystkie partie, nie tylko Lewica, zauważyły, że warto podnosić płacę minimalną, ale bez szaleństw. To się koniec końców obróci nie tylko przeciwko przedsiębiorcom, ale także, a może przede wszystkim, przeciwko pracownikom - stwierdził w programie "Graffiti" Robert Kwiatkowski, "jedynka" Lewicy do Sejmu z Torunia.

Jak tłumaczył Kwiatkowski, gwałtowne podniesienie płacy minimalnej może spowodować, że "część pracowników ucieknie w szarą strefę, część zostanie zwolniona, a część firm zbankrutuje".

 

Kandydat Lewicy podkreślił, że "trzeba podnieść minimalną pensję, ale w racjonalny i sensowny sposób tak, żeby nie zniszczyć przedsiębiorców". - My chcemy nawet płacę minimalną podnieść  w przyszłym roku wyżej, o 100 zł - nie do 2600 zł, ale do 2700 zł - dodał.

 

- Dojście do poziomu 60 proc. średniego wynagrodzenia chcemy rozłożyć na 10 lat. To, co proponuje Jarosław Kaczyński powoduje, że PiS traci wiarygodność jako partia odpowiedzialna gospodarczo - stwierdził Kwiatkowski.

 

Jak dodał, "opowieści o tym, że za chwilę osiągniemy poziom Niemiec czy Wielkiej Brytanii, to jest chciejstwo i nic więcej".

 

4 tys. zł do końca 2023 r.

 

Od 2020 r. minimalne wynagrodzenie za pracę będzie wynosiło 2600 zł, a od 1 stycznia 2021 r. zadeklarowaliśmy 3000 zł - poinformował we wtorek premier Mateusz Morawiecki.

 

Na sobotniej konwencji PiS zapowiedziano, że pensja minimalna wzrośnie od 1 stycznia 2020 r. do 2600 zł, do końca 2020 r. do 3000 zł, a do końca 2023 r. do 4000 zł.

 

Obecnie płaca minimalna wynosi 2250 zł, a minimalna stawka godzinowa 14,70 zł. Płacę minimalną otrzymuje ok. 1,5 mln pracowników.

 

"Wróciliśmy do czasów Polski Ludowej"

 

Kwiatkowski to były prezes TVP. Zapytany przez Piotra Witwickiego o najlepszy model finansowania publicznej telewizji, odpowiedział: "najlepszy był system abonamentowy, oparty na licencji programowej". - Uzależniał telewizję od widzów, czyli najważniejszego podmiotu, a nie od rządu. Dziś TVP jest finansowana przez rząd i jest to telewizja rządowa - tłumaczył.

 

Podkreślił także, że "polityk nie powinien być szefem telewizji publicznej". - Ja nie byłem politykiem. Pracowałem dla Aleksandra Kwaśniewskiego, byłem członkiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, ale nie byłem politykiem. Do polityki wszedłem wiele lat później, jak opuściłem stanowisko prezesa TVP - zaznaczył.

 

Zdaniem Kwiatkowskiego, obecnie stanowisko szefa telewizji publicznej "to jest stanowisko pararządowe". - Wróciliśmy do czasów Polski Ludowej - dodał.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Graffiti" dostępne są w zakładce Programy.

prz/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze