Morawiecki: planujemy ulgę w ZUS dla mikro- i małych firm w wysokości do 1 mld zł

Polska
Morawiecki: planujemy ulgę w ZUS dla mikro- i małych firm w wysokości do 1 mld zł
PAP/Mateusz Marek

Rząd planuje dla małych firm i mikrofirm ulgę we wpłatach na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (FUS), której skutki mają sięgnąć ok. 1 mld zł - oświadczył w środę premier Mateusz Morawiecki.

- Przeznaczamy ok. 1 mld zł na zmniejszenie obciążeń w ZUS dla mikro- i małych firm poprzez fakt, że ZUS dla tych małych firm będzie mógł być obliczany nie od przychodu, jak dzisiaj, ale do pewnego poziomu od dochodu - oświadczył Morawiecki w Karczewie (Mazowieckie).

 

Ulga ma kosztować państwo ok. 1 mld zł

 

Jak wyjaśnił, "tak to obecnie jest kalibrowane", aby koszty, czyli "łączna niewpłacona pula pieniędzy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, nie przekraczała 1 mld zł". Morawiecki dodał, że ulga powinna objąć tych, dla których "można powiedzieć, że ryczałtowa stawka ZUS jest podstawą opłat na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych".

 

- Wszyscy ci, czy oni są samozatrudnieni, czy zatrudniają paru pracowników, i od tych pracowników, którzy są również na działalności gospodarczej, jest uiszczany ZUS, dla wszystkich tych osób ta ulga będzie przygotowana - oświadczył szef rządu. Jak dodał, ulga ma kosztować państwo ok. 1 mld zł.

 

System elektroenergetyczny

 

Morawiecki pytany przez media o zmiany w systemie elektroenergetycznym i o protesty Greenpeace, stwierdził, że muszą się one "odbywać stopniowo i z uwzględnieniem realiów polskich". Jak mówił, "idziemy w kierunku gospodarki zielonej, ale jest to pewien proces, nie stanie się to z dnia na dzień, a jednocześnie wszystkich działaczy ekologicznych proszę o uwzględnianie kontekstu historycznego".

 

- Oczywiście wszyscy życzylibyśmy sobie, żeby energia w Polsce była bezpieczna, tania i żebyśmy nie byli zależni od zewnętrznych dostawców. Ale jednocześnie mamy system elektroenergetyczny oddziedziczony po poprzednich czasach. Nie możemy działać w próżni - zaznaczył. Przekonywał, że transformacja energetyczna Polski musi zostać przeprowadzona w sposób bezpieczny, by nie dochodziło do wyłączeń prądu.

 

Działacze Greenpeace w Gdańsku

 

W środę rano działacze Greenpeace wspięli się na dźwigi w terminalu węglowym portu w Gdańsku i zatrzymali ich pracę. Protesty tej organizacji mają zwrócić uwagę polskiego rządu na "pilną potrzebę działań na rzecz ochrony klimatu i konieczność odejścia od węgla do 2030 r." Premier, odnosząc się do akcji Greenpeace'u uważa, że trzeba na nią popatrzyć "w szerszym kontekście".

 

- Zwracam również uwagę wszystkim działaczom ekologicznym, którzy na pewno mają dobre intencje, żeby zobaczyli, jaką redukcję emisji CO2 Polska wykonała w kontekście protokołu z Kyoto. Zobowiązani byliśmy do redukcji o 6 proc., a zredukowaliśmy emisję CO2 o ponad 30 proc. - zaznaczył.

 

Czyste powietrze

 

Morawiecki pytany był również o program Czyste Powietrze. Zwrócił uwagę, że zaangażowała się w niego ogromna większość samorządów, ale również instytucje finansowe. - Docelowo ten program ma objąć nawet ok. 3 mln budynków mieszkalnych, a więc będzie to w ciągu najbliższych lat niezwykle ważny program dla poprawy jakości powietrza i dla zmniejszenia kosztów energii - powiedział.

 

Premier odwiedził w środę zakłady drobiarskie SuperDrob w Kraczewie. Jak mówił, firma ta powstała w latach dziewięćdziesiątych, po przemianach w kraju; najpierw był to niewielki zakład, który jego właściciel rozwijał "organicznie, pozytywistycznie, od podstaw", dzisiaj tworzy on jedną z największych polskich firm drobiarskich i przyczynia się do sukcesu całego sektora rolno-spożywczego.

 

- Dodatkową satysfakcją jest, że firma ta odkupuje z rąk duńskich firmę konkurencyjną (...) a więc mamy do czynienia z repolonizacją. To pokazuje, że rośnie polska własność, że polscy przedsiębiorcy mają coraz więcej środków i mogą inwestować - powiedział Morawiecki.

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze