Dostał 100 funtów mandatu. Walcząc o "sprawiedliwość" stracił 30 tysięcy

Moto
Dostał 100 funtów mandatu. Walcząc o "sprawiedliwość" stracił 30 tysięcy
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Flickr/DPP Law

71-letni Brytyjczyk wydał 30 tysięcy funtów na walkę o anulowanie mandatu, który otrzymał za przekroczenie prędkości. Mimo wydania fortuny mężczyzna nic nie wskórał - po trzech latach batalii prawnej musi zapłacić opiewający na 100 funtów mandat.

71-letni Richard Keedwell w 2016 roku został ukarany mandatem za przekroczenie prędkości. Według fotoradaru, który zrobił mu zdjęcie, mężczyzna jechał 35 mil na godzinę (56 km/h) w miejscu gdzie było ograniczenie do 30 mil na godzinę (48 km/h).

 

Przekroczył prędkości o 5 mph

 

Przekroczenie prędkości o 5 mil na godzinę zostało przez stróżów prawa "wycenione" na 100 funtów. Mężczyzna nie zamierzał jednak przyjąć mandatu, bo był przekonany, że nie złamał przepisów. 

 

- Z pewnością nie jechałem z prędkością przekraczającej 30 mil na godzinę. Byłem bardzo zaskoczony, gdy dostałem mandat - komentował mężczyzna. 

 

Sprawa trafiła do sądu. Brytyjczyk postanowił za wszelką cenę udowodnić, że doszło do pomyłki. W tym celu wynajął biegłych z zakresu elektroniki i wideo. Próbował udowodnić, że fotoradar mógł zostać uruchomiony przez inny samochód lub nie działał prawidłowo. 

  

21 tysięcy wydał na adwokatów i ekspertów

 

Sprawa się przeciągała, mężczyzna który na co dzień mieszka w Bristolu musiał na każdą rozprawę jeździć do oddalonego o ponad 60 mil Worcester.   

 

Jego wysiłek poszedł jednak na marne. Po trzech latach procesu, sąd utrzymał mandat w mocy. Co więcej, na prawnej batalii mężczyzna stracił aż... 30 tysięcy funtów! 

 

Według jego wyliczeń, 21 tysięcy wydał na adwokatów i ekspertów, 7 tysięcy wyniosły koszty sądowe, a resztę pieniędzy pochłonęły podróże do sądu.

 

"Po prostu chciałem sprawiedliwości"

 

W rozmowie z brytyjskimi mediami 71-latek stwierdził, że myślał, iż sprawa szybko się zakończy. Przyznał, że z perspektywy czasu uważa, że jego zachowanie było błędne, bo "walka z systemem" bardzo go wymęczyła.

 

- Żałuję, że straciłem tyle pieniędzy. Po prostu chciałem sprawiedliwości - powiedział w rozmowie z BBC.

dk/grz/ BBC, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze