Podczas zabawy w chowanego dzieci pokłuły się igłami ze śmietnika. Troje trafiło do szpitala

Polska
Podczas zabawy w chowanego dzieci pokłuły się igłami ze śmietnika. Troje trafiło do szpitala
Pixabay.com/jochenpippir

Troje dzieci bawiących się na podwórzu pokłuło się igłami zużytych strzykawek, które były w worku przy śmietniku jednej z przychodni stomatologicznych w Bydgoszczy. Badania lekarskie nie wykazały zakażenia. Policja prowadzi postępowanie wyjaśniające.

Policja potwierdza, że do zdarzenia doszło 1 września, a zgłoszenie otrzymała dzień później.

 

– Z relacji zgłaszającej kobiety wynikało, że trójka dzieci w wieku wczesnoszkolnym, bawiąc się w okolicach śmietnika pokłuła się znalezionymi tam zużytymi strzykawkami - powiedział polsatnews.pl kom. Przemysław Słomski z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

 

 

Sprawę wyjaśnia policja

  

Dzieci przeszły w szpitalu kilkudniowe badania, które nie wykazały żadnych infekcji ani zakażeń.

 

 

Matka jednego z poszkodowanych dzieci poinformowała "Gazetę Pomorską", że wciąż nie można mieć pewności, że dzieci są całkowicie zdrowe. Według niej lekarze mieli poinformować, że absolutną pewność można będzie mieć po upływie pół roku.

 

- Policjanci udali się na miejsce zdarzenia i zabezpieczyli zużyte strzykawki. Trwają czynności w kierunku art. 160 Kodeksu karnego, czyli przestępstwa narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu zagrożonego karą do trzech lat pozbawienia wolności - powiedział polsatnews.pl kom. Przemysław Słomski.

 

Jak poinformował policjant, czynności prowadzone są w sprawie, nikt na razie nie usłyszał zarzutów.

 

500 zł mandatu

 

Policjanci o znalezisku poinformowali Sanepid.

 

- O sprawie 4 września została powiadomiona Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Bydgoszczy, a następnego dnia inspektorzy przeprowadzili kontrolę. Sprawdzili kontener na odpady komunalne i natrafili na czerwony worek z odpadami medycznymi - powiedziała rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej Olga Radkiewicz.

 

- W worku znajdowały się m.in. waciki, szklane ampułki po preparatach do znieczuleń, plastikowe kubki i rękawiczki jednorazowe, ale nie było strzykawek - dodała Radkiewicz.

 

Rzeczniczka dodała, że "na dyrektora jednego z podmiotów świadczących usługi medyczne został nałożony mandat karny w wysokości 500 zł".

 

Wyjaśniła też, że zgodnie z przepisami odpady medyczne powinny być przekazane do spalenia specjalistycznej firmie.

pgo/hlk/ polsatnews.pl, "Gazeta Pomorska", PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze