Ołeh Sencow: będę walczył o uwolnienie więzionych w Rosji i Donbasie

Świat
Ołeh Sencow: będę walczył o uwolnienie więzionych w Rosji i Donbasie
PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

Ukraiński reżyser Ołeh Sencow, który w ramach wymiany więźniów w sobotę powrócił z Rosji na Ukrainę, oświadczył we wtorek na konferencji prasowej w Kijowie, że będzie walczył o uwolnienie ukraińskich więźniów w Rosji i Donbasie.

- Będę robić wszystko, co w mojej mocy, "by ich stamtąd wyciągnąć" - podkreślił reżyser na pierwszej po uwolnieniu konferencji.

 

- Oprócz naszych jeńców, są też Rosjanie, którzy walczą o siebie, za wolną Rosję, za Ukrainę, to nasi prawdziwi bracia. (...) Chciałbym, żebyśmy nie robili podziałów, to też więźniowie Kremla - dodał.

 

Skazany na 20 lat kolonii karnej

 

Pochodzący z anektowanego przez Rosję Krymu reżyser, skazany przez rosyjski sąd w sierpniu 2015 roku na 20 lat kolonii karnej za przypisywane mu przygotowywanie zamachów terrorystycznych na tym półwyspie, w ubiegłym roku prowadził trwającą 145 dni głodówkę w kolonii karnej na rosyjskiej Dalekiej Północy, domagając się uwolnienia wszystkich Ukraińców, przetrzymywanych w Rosji. We wtorek Sencow poinformował, że w maju planował ogłoszenie drugiej głodówki, jednak nie zrobił tego, by nie przeszkadzać w negocjacjach w sprawie możliwej wymiany. Sencow podkreślił, że przygotowując się do głodówki, nabierał wagi.

 

Pytany o to, czy po wymianie więźniów można mówić o tym, że Rosja jest gotowa na poprawę stosunków z Ukrainą, podkreślił: "Nieważne, jak bardzo wilk będzie ubierał się w owczą skórę, będzie miał takie same kły. Nie wierzcie w to". Nie świadczy to o tym, że Rosja jest gotowa do oddania Krymu i Donbasu - dodał.

 

Sencow odmówił przedstawiania dziennikarzom szczegółów w sprawie tortur w kolonii karnej.

 

- Inni mieli o wiele cięższe doświadczenia - ocenił.

 

Jak podkreślił, na pokładzie samolotu na Ukrainę rozmawiał z innym uwolnionym - Mykołą Karpiukiem, skazanym w Rosji na 22 i pół roku kolonii karnej. W poniedziałek Karpiuk opowiedział mediom o torturach, jakim był poddawany w Rosji. Mówił, że był torturowany wielokrotnie, m.in. przy użyciu prądu.

 

- Przez cztery noce mnie wywozili. Podłączali pod prąd elektryczny... Ale kiedy sam przez to przechodzisz - to jedno. A kiedy słyszysz, jak znęcają się nad innymi - to dużo trudniejsze - przyznał.

 

Na kolana! Nie spać!

 

Dodał, że więźniowie podczas przesłuchań musieli klęczeć i nie pozwalano im spać. "I ten krzyk gliniarza: Na kolana! Nie spać!. A ten biedak jęczy, prosi: +Dajcie mi papier, napiszę wszystko, co chcecie. Po prostu dajcie mi się przespać+. To było najstraszniejsze, nigdy tego nie zapomnę" - opowiadał Karpiuk, cytowany przez ukraińskie media.

 

Na tej samej konferencji prasowej inny z uwolnionych przez Rosję więźniów - krymski aktywista Ołeksandr Kolczenko - podkreślił, że czuje radość i ulgę z powodu powrotu na Ukrainę.

 

Sencow dodał, że planuje "zajmować się dwoma najwspanialszymi rzeczami na tej ziemi: nagrywaniem filmów i życiem". - W sprawie Krymu, to wrócę tam dopiero czołgiem... Nie należy odbierać moich słów dosłownie - zastrzegł. Podziękował za wyrazy wsparcia, które płynęły do niego z różnych krajów i podkreślił, że kwestia działalności politycznej pozostaje dla niego otwarta. Proces Sencowa był krytykowany przez międzynarodowe organizacje obrony praw człowieka. Z apelami o uwolnienie artysty wielokrotnie zwracali się do Rosji zachodni politycy oraz przedstawiciele środowisk artystycznych i intelektualnych.

 

Reżyser poinformował, że będzie mieszkał w Kijowie. Ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denysowa zapowiedziała wcześniej, że czterem krymskim więźniom, którzy wrócili na Ukrainę w ramach wymiany, w tym dla Sencowowi i Kolczence, państwo kupi mieszkania w Kijowie.

las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze