Pytony w Gliwicach i Oświęcimiu. Jeden wisiał na płocie, drugi zaskoczył mieszkańca bloku w sypialni

Polska

Pyton tygrysi o długości 1,2 m wpełzł na ogrodzenie prywatnej posesji w Gliwicach. Na miejsce wezwano strażaków, którzy po konsultacji z Leśnym Pogotowiem zdjęli gada z płotu i przewieźli do schroniska. Do czynienia z dzikim gadem miał również mieszkaniec Oświęcimia (Małopolska). Samica pytona ukryła się w jego sypialni i zaskoczyła gdy ten szedł spać.

O gadzie wiszącym na płocie w Gliwicach (woj. śląskie) strażaków powiadomił właściciel prywatnej posesji, który wypatrzył zwierzę. 

 

Zdjęli gada z płotu

 

- Na miejsce dotarł zastęp strażaków, którzy zdjęli węża z ogrodzenia, umieścili w klatce transportowej i przekazali pracownikom Pogotowia Leśnego w Mikołowie, gdzie wąż został zbadany - powiedział polsatnews.pl brygadier Dariusz Mrówka z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gliwicach.

 

- Jak wszystkie gady, pyton jest zmiennocieplny. Przy niższej temperaturze jest mniej agresywny, ospały - przekazał polsatnews.pl Jacek Wąsiński z Leśnego Pogotowia w Mikołowie. Jak zaznaczył pyton jest bardziej agresywny niż np. wąż boa i zdecydowanie "potrafiłby dobrze ugryźć".

 

Znalezione zwierzę nie miało chipa. - To jest młody wąż o długości 1,2 m - powiedział Wąsiński.  

 

Odnalezieniem właściciela węża zajmuje się teraz policja. Za nieupilnowanie zwierzęcia i sprowadzenie zagrożenia na innych ludzi może mu grozić kara.

 

Pyton w sypialni

 

Z kolei w sobotę niecodzienny gość odwiedził mieszkańca jednego z osiedli w Oświęcimiu (woj. małopolskie). - Gdy mężczyzna szykował się do snu, odkrył w sypialni pytona tygrysiego - przekazał oświęcimski oddział Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals.

 

- To dorosła samica. Zniknęła tydzień wcześniej. Prawdopodobnie wymknęła się przez otwarte okno i po parapecie przeszła do mieszkania, w którym ją znaleziono - powiedziała inspektor ds. ochrony oświęcimskich zwierząt Natalia Sporysz.

 

W tym przypadku właściciela udało się ustalić niemal od razu.

 

 

las/hlk/ polsatnews.pl, Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze