Szef BBN: pierwsza odpowiedź na zagrożenia to wzmacnianie sojuszniczej spójności

Polska
Szef BBN: pierwsza odpowiedź na zagrożenia to wzmacnianie sojuszniczej spójności
Polsat News

Pierwsza odpowiedź na zagrożenia, przed którymi stoimy, to wzmacnianie sojuszniczej spójności: z państwami partnerskimi i tymi, które chcemy bronić i po których stronie stoimy, jak Ukraina czy Gruzja - mówił w czwartek w Krynicy-Zdroju szef BBN Paweł Soloch.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego podczas panelu Forum Ekonomicznego w Krynicy poświęconego globalnemu bezpieczeństwu był pytany m.in. o polski odbiór amerykańskiego zaangażowania wojskowego w Polsce. Jak zaznaczył, należy tu brać pod uwagę kontekst polityki globalnej, przede wszystkim w wymiarach stosunków Stany Zjednoczone – Europa, Stany Zjednoczone – NATO i Europa – NATO.

 

- Tak na to patrzymy. Trwające dyskusje dotyczące dodatkowej dyslokacji wojsk amerykańskich w Polsce są cały czas prowadzone w kontekście całościowej wizji obrony naszego kontynentu – i również mają swój wymiar polityczny, bo mówimy o dodatkowym rozlokowaniu wojsk amerykańskich w Polsce, ale mówimy przede wszystkim o wzmocnieniu obecności Sojuszu na wschodniej flance - zaznaczył Soloch.

 

- Podejmowane działania mają w pierwszym rzędzie wzmacniać bezpieczeństwo krajów naszego regionu, ale również – i traktujemy to w dłuższym okresie czasu równorzędnie – mają wzmocnić spójność całego Sojuszu - podkreślił.

 

"To jest ten słaby punkt"

 

Szef BBN nawiązał do słów uczestniczącego w panelu b. dowódcy sił amerykańskich w Europie gen. Bena Hodgesa, że ideą dyslokacji wojsk na flance wschodniej było uzyskanie wojskowego wymiaru działań pełniących rolę odstraszającą wobec Rosji – także poprzez projekty związane ze zwiększaniem mobilności i zdolności przerzutowych.

 

- To jest ten słaby punkt, z którego teraz świat zachodni, znaczna część krajów europejskich zdała sobie sprawę – wobec ćwiczeń, którzy przeprowadzają Rosjanie, ćwicząc przede wszystkim możliwości przerzutowe. Czasami przywoływana liczba 27 batalionów rosyjskich, które mogą w ciągu dwóch dni być przerzucone w dowolny punkt – to wyzwanie, na które NATO odpowiada chociażby inicjatywą (gotowości bojowej - przyp. red. ) generała (Jamesa – red.) Mattisa 4 x 30” - zaznaczył Soloch.

 

- Przede wszystkim, jeśli chodzi o wymiar wojskowy, musimy mieć zdolność do szybkiego reagowania, szybkiej mobilizacji. Jest to w tym sensie trudniejsze, niż w wypadku Rosji, że jesteśmy członkami sojuszu, jest nas wielu, a nie mamy jednego kierownictwa politycznego. Stąd na działania wojskowe, na amerykańską obecność wojskową na terenie Polski czy innych krajów NATO, musimy patrzeć również przez pryzmat działań politycznych, które budują spójność między Stanami Zjednoczonymi, a Unią Europejską - podkreślił szef BBN.

 

"Morze Czarne to inny rodzaj wyzwań dotyczących nie tylko Europy, ale całego świata"

 

Za modelowy przykład tego typu działań na styku NATO – Unia Europejska uznał współpracę ze Szwecją i Finlandią, które nie należą do Sojuszu Północnoatlantyckiego.

 

- Chodzi oczywiście o rejon Morza Bałtyckiego, drugi obok Morza Czarnego punkt zapalny, zwłaszcza wobec wydarzeń ostatnich miesięcy: intensywność rosyjskiej obecności zwiększa ryzyko może wcześniej nieprzewidywanej konfrontacji; Morze Czarne to jeszcze inny rodzaj wyzwań dotyczących nie tylko kontynentu europejskiego, ale całego świata - zastrzegł Soloch.

 

- W tle kontynuowanych zbrojeń Rosji i naszej – mówię Sojuszu Północnoatlantyckiego i mam nadzieję także Unii Europejskiej – odpowiedzi jest kwestia budowania w ogóle nowego porządku bezpieczeństwa, zapobiegającego wyścigowi zbrojeń - zdiagnozował.

 

Jak ocenił, wygaśnięcie traktatu INF jest „symbolem, tego co się obecnie dzieje”.

 

- Ale nie chodzi tylko o INF, chodzi też o START, o taktyczną broń nuklearną, o pociski hipersoniczne, chodzi o zbrojenia Chin, które nie są w tych traktatach, gdzie Rosja też odgrywa pewną rolę w tym układzie. Trzeba mieć tego świadomość, podejmując często decyzje w wymiarze regionalnym - podkreślił.

 

"Chodzi o budowanie wspólnego stanowiska wobec zagrożeń w wymiarze globalnym"

 

- Rozmawiając z partnerami amerykańskimi na temat ich obecności obie strony kładą duży nacisk na konsultacje nie tylko z najbliższymi naszymi sąsiadami, jak chociażby Litwą, ale na konsultację z całym Sojuszem - zapewnił szef BBN.

 

- Podejmując w pierwszym rzędzie wyzwanie rosyjskie, które najbardziej nam zagraża, chodzi o budowanie wspólnego stanowiska - wyjaśnił.

 

- Tu trzeba pochwalić nas, jako NATO i UE, mimo różnych wątpliwości i uwag, za jednak podtrzymywanie sankcji wobec Rosji. Dążmy do tego, żeby trwało to tak długo, dopóki Rosja nie wycofa się ze skutków swojej agresywnej polityki - zaapelował.

 

- Natomiast chodzi o budowanie wspólnego stanowiska wobec zagrożeń w wymiarze globalnym - uściślił.

 

- Myślę tutaj o budowaniu nowego systemu, zapobiegającego masowym zbrojeniom i rozpowszechnianiu się nowych generacji broni. Co dotyczy nie tylko Rosji, ale właśnie też Chin. Myślę, że pierwsza odpowiedź na zagrożenia, z którymi mamy do czynienia, to jest utrzymywanie, ale i wzmacnianie sojuszniczej spójności – razem z państwami partnerskimi i tymi, które chcemy bronić i po których stronie stoimy, jak Ukraina czy Gruzj - zaakcentował Soloch.

 

"Działania, które są podejmowane w Polsce, staramy się konsultować ze wszystkimi"

 

- Istotne jest, przy budowaniu porządku światowego opartego na prawie międzynarodowym, równoległe budowanie zdolności do użycia – jeżeli zajdzie potrzeba – siły w obronie tego porządku - przypomniał.

 

- Dlatego takie działania, które są podejmowane w Polsce, staramy się konsultować ze wszystkimi - podobnie, jak strona amerykańska. I tutaj jest pełna zgoda z naszymi sojusznikami, zarówno w regionie, jak i w NATO - zadeklarował.

 

Odnosząc się do obecnej narracji władz amerykańskich Soloch wskazał m.in. na odbieraną z perspektywy państw regionu - zwiększoną asertywność polityki amerykańskiej w stosunku do niewątpliwie agresywnej polityki rosyjskiej.

 

- O ile można dyskutować na temat formy, w jakiej jest ona wypowiadana, to przecież od wielu lat słyszeliśmy głosy ze strony amerykańskiej, że Europejczycy ciągle en masse zachowują się w taki sposób, jakby za ich bezpieczeństwo miał stale odpowiadać ktoś inny – chodzi oczywiście o zwiększenie wydatków wojskowych - przypomniał szef BBN.

 

Ocenił, że polityka - związana z wysuniętą obecnością NATO i wojskami amerykańskimi na flance wschodniej, nie jest adekwatna, jeśli porównywać skalę wysiłku militarnego, jaki wykonała w ostatnim czasie Rosja. Jego zdaniem budzi ona - pewien dynamizm, który daje również pewną polityczną perspektywę dla Polski.

 

Soloch zgodził się z tezą, że kluczowa rola – z perspektywy bezpieczeństwa państw regionu, również polskiego - należy do Niemiec, m.in. przez których terytorium udzielana byłaby tym państwom ew. wojskowa pomoc.

 

- Więc oddzielmy pewne słowa od czynów, bo rzeczywiście zapadły również decyzje co do zwiększenia amerykańskiej obecności na terenie Niemiec. Polska bardzo zabiega – jako członek Unii Europejskiej – aby pomimo istotnych różnic w relacjach amerykańsko-europejskich, wzmacniać te główne kierunki związane z naszym bezpieczeństwem, szczególnie kierunek wschodni - wskazał.

 

Kwestia Nord Stream 2 w Polsce budzi niedobre skojarzenia z przeszłości

 

Przyznał też, że choć kwestia Nord Stream 2 w Polsce budzi niedobre skojarzenia z przeszłości, Polska jednocześnie dostrzega obecność Niemiec w inicjatywie eFP (enhanced Forward Presence – wysunięta obecność) i konsekwentne zaangażowanie w NATO.

 

- Niemcy są jednym z solidnych, dobrych sojuszników, którzy wypełniają wszystkie zobowiązania i chociażby współpraca na szczeblu wojskowym między naszymi krajami jest bardzo dobra i chcielibyśmy ją pogłębiać - podkreślił.

 

- Także nie wydaje mi się, aby - pomimo kwestii retorycznych i niezwiązanych z największymi zagrożeniami, przed którymi stoimy - obecna administracja amerykańska nie mówiła głosem zgodnym z głosem całego, szeroko pojmowanego Zachodu - ocenił szef BBN.

dc/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze