Porwał partnerkę brata, bo ten nie chciał z nim współpracować

Polska
Porwał partnerkę brata, bo ten nie chciał z nim współpracować
Stołeczna Policja

Mężczyzna woził w bagażniku auta partnerkę swojego brata. Pozbawił ją wolności prawdopodobnie dlatego, że brat nie chciał uczestniczyć w jego przestępczych procederach - poinformowała w czwartek nadkom. Joanna Węgrzyniak ze Stołecznej Policji.

Stołeczna policja poinformowała o zgłoszeniu kobiety przechodzącej ulicami Grochowa. Zauważyła ona kierowcę samochodu, otwierającego bagażnik auta, w którym znajdował się człowiek, który próbował się uwolnić. Mężczyzna jednak wepchnął osobę z powrotem do środka i odjechał.

 

Kobieta spisała numery rejestracyjne pojazdu, dzięki czemu funkcjonariuszom udało się dotrzeć do posesji w Sulejówku. Była tam zaparkowana honda z ciepłym jeszcze silnikiem.

 

- Kryminalni zatrzymali mężczyznę, który wszystkiego się wypierał, twierdził, że zupełnie nie wie o co chodzi. Natomiast w bagażniku pojazdu policjanci zabezpieczyli ślady krwi - powiedziała oficer prasowa Komendanta Rejonowego Policji Warszawa VII nadkom. Joanna Węgrzyniak.

 

Jak się okazało, ofiarą uprowadzenia była partnerka brata podejrzanego. "Mężczyzna pozbawił ją wolności prawdopodobnie dlatego, że brat nie chciał uczestniczyć w jego przestępczych procederach" - poinformowała Węgrzyniak.

 

Jak poinformowała policja, kobieta została uderzona w twarz, ale nie doznała większych obrażeń.

37-latek usłyszał zarzut pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem, za co grozi mu kara od 3 do 5 lat więzienia. Sąd podjął decyzje o tymczasowym areszcie dla mężczyzny.

jm/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze