Fogiel: pani Dulkiewicz wyrasta na nieślubne dziecko Ryszarda Petru i Bronisława Komorowskiego

Polska

- Mówiąc pół żartem, pół serio, to jest nadzieja dla tych, którzy są zrozpaczeni zerwaniem z polityką Ryszarda Petru.Jeżeli to pójdzie w tym kierunku, to pani Dulkiewicz wyrasta na nieślubne dziecko Petru i Bronisława Komorowskiego - mówił w "Graffiti" Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS. Odniósł się w ten sposób do jej wypowiedzi, w której m.in. burmistrza Londynu nazwała "egzotycznym gościem".

Podczas debaty "Solidarność i pokój. Miasto jako europejska wspólnota" prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz stwierdziła, że uczestniczą w niej "egzotyczni" goście. Wśród nich byli burmistrz Londynu Sadiq Khan oraz sekretarz stanu landu Berlin Sawsan Chebli.

 

Zachowanie Dulkiewicz "bardzo niezręczne" 

 

- Ta wczorajsza sytuacja, kiedy wystarczył widok osoby o nieco ciemniejszym kolorze skóry, żeby pani Aleksandra Dulkiewicz użyła słowa "egzotyczny", to ma być ta tolerancyjna, otwarta, światła, część opozycji? To było bardzo niezręczne - mówił o tej sytuacji gość Piotra Witwickiego.

 

Pytany o brak zaproszenia dla prezydenta Rosji Władimira Putina na obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, Fogiel stwierdził, że "to było posunięcie zręczne, właściwe i wskazane". - To są gdybania nie mające dużo wspólnego z rzeczywistością - odpowiedział natomiast na głosy mówiące o tym, że brak Putina był jednym z powodów, dla którego Trump nie przyjechał do Polski.

 

Trump grający w golfa "niezręczny wizerunkowo"

 

Fogiel stwierdził, odnosząc się do zdjęć Trumpa na polu golfowym w czasie, gdy miał być w Polsce, że "wizerunkowo nie było to najzręczniejsze". - Zarzutu strasznego bym z tego nie robił, łatwiej jest monitorować sytuację na Florydzie będąc w Stanach Zjednoczonych, a nie w Polsce - mówił Fogiel.

 

Spytany, dlaczego prezes PiS był na trybunie honorowej wraz ze światowymi przywódcami, wicerzecznik PiS stwierdził: "Jarosław Kaczyński znalazł się na tej trybunie, ponieważ został na nią zaproszony jako lider partii rządzącej". - Na całym świecie jest to jednak dość istotna funkcja - dodał.

 

Podkreślił jednocześnie, że obecnie premierem jest Mateusz Morawiecki, który "radzi sobie bardzo dobrze" i nie ma planów zmiany na stanowisku szefa rządu.

 

 

Fogiel ws. planów lekcji na dwie zmiany: MEN monitoruje sytuację

 

W nowym roku szkolnym 2019/2020 w klasach pierwszych szkół średnich naukę rozpocznie tzw. podwójny rocznik. Ostatni rocznik absolwentów gimnazjów i pierwszy rocznik absolwentów ośmioletniej szkoły podstawowej (wśród nich obok uczniów, którzy rozpoczęli naukę w szkolę w wieku lat siedmiu, będą uczniowie, którzy zgodnie z wolą rodziców rozpoczęli naukę w wieku lat sześciu).

 

Fogiel był pytany w Polsat News o tzw. podwójny rocznik oraz plany lekcji - pojawiających się mediach i na portalach społecznościowych - z których wynika, że w szkołach średnich, w wyniku podwójnego rocznika, w klasach pierwszych uczniowie będą się uczyć w systemie dwuzmianowym.

 

- Podobno są takie szkoły. Myślę, że tutaj Ministerstwo Edukacji Narodowej dość szybko zajmie stanowisko, bo to oczywiście będzie rok być może dla części uczniów, części rodziców, nieco bardziej stresujący, ale reforma została przeprowadzona, do tej pory, bezproblemowo - odpowiedział.

 

Pytany, czy były sprawdzane plany lekcji, które wskazują system dwuzmianowy, że są one fake newsami, odpowiedział, że on osobiście tego nie sprawdzał. - Myślę, że ministerstwo edukacji monitoruje sytuację - powiedział.

 

Na uwagę, że w sytuacji planów lekcji trzeba byłoby reagować, odpowiedział: - Oczywiście, to nie jest na pewno nic dobrego. Pamiętam z własnego dzieciństwa, że najpóźniej, kiedy chodziłem do szkoły, to było na godz. 12 lub 13.

 

Fogiel zapytany, czy PiS jest w stanie zagwarantować, że takich planów lekcji na dwie zmiany nie będzie, odpowiedział, że nie politycy piszą plany lekcji. Zaznaczył też, że to szkoły układają plany zajęć.

 

Podwójny rocznik to efekt zmian w strukturze szkolnictwa w Polsce. Z dniem 1 września 2019 r. przestają istnieć gimnazja - szli do nich absolwenci sześcioletniej szkoły podstawowej, a nauka w gimnazjach trwała dwa lata. W 2017 r. rozpoczęło się stopniowe wygaszanie tego typu szkół - uczniowie po skończeniu klasy VI zamiast do gimnazjum poszli po VII klasy wydłużonej szkoły podstawowej. Zaprzestano naboru do gimnazjów.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Graffiti" można obejrzeć tutaj.

luq/jm/prz/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze