"Trzaskowski przez 29 godzin zatajał tę sprawę". Szefernaker o awarii w stołecznej oczyszczalni

Polska

- Te fekalia płyną dalej. Jutro ta fala przyjdzie do Płocka. To, że Platforma uważa, że tego problemu już nie ma, bo to dalej popłynęło z Warszawy, to pokazuje, jak gardzą ludźmi w innych częściach Polski - powiedział w "Wydarzeniach i Opiniach" wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker, odnosząc się do awarii kolektora dostarczającego ścieki do stołecznej oczyszczalni "Czajka".

O awarii w oczyszczalni ścieków "Czajka" władze Warszawy mieszkańców powiadomiły w środę. We wtorek rano doszło do awarii jednego z kolektorów przesyłającego ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni. Nieczystości wówczas skierowano do drugiego z kolektorów, który jednak w środę przestał funkcjonować. Wskutek awarii zarząd MPWiK podjął decyzję o kontrolowanym zrzucie nieczystości do Wisły. Jak podkreśla przedsiębiorstwo, ścieki spuszczane są poniżej ujęć, więc nie stanowi to zagrożenia dla wody w Warszawie.

 

W sprawie awarii z urzędu śledztwo wszczęła prokuratura na Pradze Północ. Jak przekazał prok. Saduś, prowadzi je w kierunku czynu polegającego na sprowadzeniu niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia wielu osób w postaci zagrożenia epidemiologicznego i spowodowania zniszczenia w świecie roślinnym i zwierzęcym w znacznych rozmiarach.

 

Paweł Szefernaker powiedział w "Wydarzeniach i Opiniach", że Warszawą rządzi dziś "drużyna Grzegorza Schetyny". - I jest dramat w Warszawie, dramat na północnym Mazowszu - dodał.

 

"Dzisiaj o 10:20 poinformował wojewodę"

 

Schetyna, który chwilę wcześniej był gościem Piotra Witwickiego podkreślił, by "nie robić polityki" na awarii w oczyszczalni. - A kto rządzi Warszawą? Co ma innego ten człowiek powiedzieć, skoro drużyna Schetyny jak Gang Olsena dzisiaj rządzi Warszawą, w efekcie czego przez 29 godzin służby administracji zespolonej, służby państwowe, nie były informowane przez prezydenta Warszawy o zagrożeniu, jakie się pojawia - odpowiedział Szefernaker.

 

Wiceszef MSWiA podkreślił, że Trzaskowski "przez 29 godzin zatajał tę sprawę". - Dopiero dzisiaj o godz. 10:20 poinformował wojewodę. O godz. 10:23 te działania państwowe zostały podjęte - dodał.

 

Szefernaker powiedział, że w piśmie, które w środę otrzymał Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska była informacja o tym, że pierwsze problemy z awarią rozpoczęły się poprzedniego dnia o 5 nad ranem. -  Do dzisiaj do godz. 10 minęło 29 godzin. Co przez te 29 godzin się działo? - pytał.

 

"Nie można zamykać oczu"

 

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji podkreślił, że "te fekalia płyną dalej". - Jutro wojewoda mazowiecki w godzinach porannych zwoła sztab kryzysowy w Płocku, bo ta fala jutro przejdzie do Płocka. To, że Platforma uważa, że tego problemu już nie ma, bo to dalej popłynęło z Warszawy, to pokazuje, jak gardzą ludźmi w innych częściach Polski - dodał.

 

Jak zauważył, 50 proc. wody w Płocku jest pobierane z Wisły. - Nie można zamykać oczu i powiedzieć, że nic się nie dzieje - podkreślił Szefernaker. - Ekipa Schetyna pozwoliła na to, że szambo płynie w Wiśle - dodał.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Wydarzenia i Opinie" można obejrzeć tutaj.

zdr/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze