Miller krytykuje "dwójkę" Lewicy w Kaliszu. "Jego jedyna kwalifikacja to asystentura przy Biedroniu"

Polska
Miller krytykuje "dwójkę" Lewicy w Kaliszu. "Jego jedyna kwalifikacja to asystentura przy Biedroniu"
Twitter/Patryk Janczewski

Europoseł Leszek Miller krytykuje sposób ułożenia listy KW SLD w okręgu kalisko-leszczyńskim. Osoby, które układały tę listę popełniły rażący błąd – ocenił. Jestem zdumiony, że Karolina Pawliczak jest trzecia, za kandydatem, którego jedyną kwalifikacją jest asystentura przy Robercie Biedroniu - mówił.

Listę KW SLD w okręgu kalisko-leszczyńskim otwiera szef struktur wojewódzkich SLD w Poznaniu i przewodniczący Sejmiku Województwa Wielkopolskiego Wiesław Szczepański, dwójką jest pochodzący spoza Wielkopolski Patryk Janczewski z partii Wiosna. Z trzeciego miejsca kandyduje Karolina Pawliczak z Kalisza - wiceszefowa SLD, obecnie wiceprzewodnicząca Rady Miasta Kalisza; była wiceprezydent miasta.

 

W środę w Kaliszu Miller udzielił oficjalnego poparcia Karolinie Pawliczak i Zbigniewowi Słodowemu, wicestaroście kaliskiemu – oboje są kandydatami Sojuszu Lewicy Demokratycznej w wyborach do parlamentu.

 

- Jestem zdumiony, że Karolina Pawliczak jest na trzecim miejscu listy wyborczej i że jest za kandydatem, którego jedyną kwalifikacją jest asystentura przy panu Biedroniu. Ja w prawdzie też nie byłem na pierwszym miejscu, tylko na drugim, ale przede mną była premier Ewa Kopacz - zauważył Miller.

 

"Chodzi o prestiż i docenienie człowieka"

 

Jak dodał, "trudno mu porównywać dorobek Karoliny Pawliczak, która jest znaną działaczką samorządową i pełniła szereg funkcji w regionie, z człowiekiem, który nie ma żadnych kompetencji". - Osoby, które układały tę listę popełniły rażący błąd. Nie chodzi o to, że na trzecim miejscu Karolina Pawliczak ma mniejsze szanse, ale o prestiż i docenienie człowieka, który przez wiele lat ciężko pracował. Mam nadzieję, że wyborcy skorygują ten błąd – oświadczył europoseł.

 

Pawliczak przyznała, że decyzja o ubieganiu się o miejsce w Sejmie nie była dla niej łatwa. Powiedziała, że będąc w parlamencie będzie mogła przysłużyć się miastu i regonowi. Najważniejsza dla niej jest budowa obwodnicy Kalisza.

 

- Politycy od lewa do prawa nie dość efektywnie się tym tematem zajmowali. Może powinna być wzmocniona nasza kaliska delegacja ponad podziałami, aby tego dokonać. Na pewno zaproszę wszystkich do takiej współpracy, bo nie wyobrażam sobie po 4 latach kadencji parlamentu, aby nadal stać w miejscu – zaznaczyła Pawliczak.

 

Do priorytetów w poselskiej pracy zaliczyła też wsparcie dla osób potrzebujących, szczególnie niepełnosprawnych; chce też zagwarantować prawa dla związków partnerskich.

 

Startuje z siódmego miejsca

 

Zbigniew Słodowy, wicestarosta kaliski, kandydujący z miejsca siódmego podkreślił, że pochodzi z małej i suchej gminy Brzeziny, dlatego jego priorytetem "będzie zabieganie o to, by w jak najlepszy sposób zatrzymać każdą kroplę wody, którą pozyskujemy z niebios". - Konieczna będzie całkowita reaktywacja spółek wodnych, które powinny mieć w swoim zarządzie wszystkie cieki wodne. Niezbędna będzie budowa zastawek i śluzów, które będą zatrzymywać wodę - zadeklarował Słodowy.

 

Podkreślił, że "ciągle aktualna, od kilkunastu lat jest kwestia zbiornika retencyjnego w miejscowości Wielowieś Klasztorna, podstawa dla funkcjonowania rolnictwa, ogrodnictwa i sadownictwa w tej części Wielkopolski".

zdr/hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze