Jesteśmy celami "niespotykanego wcześniej ataku medialnego". Sędziowie występują na drogę sądową

Polska
Jesteśmy celami "niespotykanego wcześniej ataku medialnego". Sędziowie występują na drogę sądową
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay/WilliamCho

Nigdy nie braliśmy udziału w jakichkolwiek działaniach spełniających znamiona dyskredytowania lub oczerniania sędziów - oświadczyli zastępcy rzecznika dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, sędziowie Przemysław Radzik i Michał Lasota. Podjęliśmy decyzję o wystąpieniu na drogę postępowania sądowego - zapowiedzieli.

W oświadczeniu opublikowanym na Twitterze przez rzecznika dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych sędziego Piotra Schaba, jego zastępcy odnieśli się do - ich zdaniem - nieprawdziwych i zniesławiających ich publikacji w mediach.

 

 

Publikacje te związane są ze sprawą akcji dyskredytującej sędziów, która miała odbywać się za wiedzą m.in. pełniącego wówczas funkcję wiceszefa Ministerstwa Sprawiedliwości Łukasza Piebiaka. Po artykułach Onetu Piebiak, na prośbę szefa resortu Zbigniewa Ziobry, podał się do dymisji.

 

Kolejne doniesienia informowały, że na komunikatorze WhatsApp miała powstać zamknięta grupa o nazwie "Kasta", która wymieniała się pomysłami na oczernianie niektórych sędziów. Według mediów mieli do niej należeć m.in. właśnie sędziowie Przemysław Radzik i Michał Lasota, a także sędzia Konrad Wytrykowski z Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, członkowie KRS - Dariusz Drajewicz, Maciej Nawacki i Jarosław Dudzicz, a także Tomasz Szmydt z biura prawnego Rady oraz były prezes Sądu Okręgowego w Katowicach i obecnie sędzia NSA Rafał Stasikowski.

 

"Ataki godzą w naszą godność oraz narażają każdego z nas na utratę zaufania"

 

"Podjęliśmy decyzję o wystąpieniu na drogę postępowania sądowego przeciwko podmiotom bezprawnie naruszającym nasze dobra osobiste, w tym cześć, honor i dobre imię" - poinformowali zastępcy rzecznika dyscyplinarnego SSP.

 

Lasota i Radzik uważają, że od ponad roku są celami "niespotykanego wcześniej ataku medialnego oraz ataku części środowisk sędziowskich". "Ataki te godzą w naszą godność oraz narażają każdego z nas na utratę zaufania niezbędnego do pełnienia urzędu sędziowskiego i wykonania funkcji Zastępców Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych" - napisali.

 

"Nigdy nie braliśmy udziału w jakichkolwiek działaniach, spełniających znamiona dyskredytowania lub oczerniania sędziów. Pełniąc służbę, zawsze kierowaliśmy się treścią ślubowania sędziowskiego i zasadami zawartymi w Zbiorze Zasad Etyki Sędziów i Asesorów Sądowych" - oświadczyli sędziowie Lasota i Radzik.

 

Zgodnie z treścią pisma, w poniedziałek do Sądu Okręgowego w Warszawie został skierowany wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczeń o ochronę dóbr osobistych przeciwko TVN Spółce Akcyjnej i Agorze Spółce Akcyjnej. "W późniejszym czasie skierujemy również prywatne akty oskarżenia przeciwko autorom publikacji, zawierającym kłamliwe stwierdzenia na nasz temat i podejmiemy inne stosowne kroki prawne" - poinformowali sędziowie.

 

"Dobre imię sędziów zostanie przywrócone"

 

- Przygotowanych będzie 21 prywatnych aktów oskarżenia i 25 pozwów cywilnych o ochronę dóbr osobistych na łączną kwotę zadośćuczynień około 10 mln zł na cel społeczny w imieniu sędziów, którzy zostali zniesławieni informacjami o rzekomej grupie "Kasta" - przekazał pełnomocnik części tych sędziów mec. Bartosz Lewandowski.

 

- Być może mamy do czynienia z jednym z największych i najbardziej kosztownych błędów w historii sztuki dziennikarstwa - zaznaczył adwokat podczas wtorkowej konferencji prasowej w swej kancelarii w Warszawie.

 

Jak dodał, prywatne akty oskarżenia i pozwy zostaną skierowane m.in. wobec dziennikarzy Onetu, "Gazety Wyborczej", "Faktu" i portalu Oko Press, a także wobec mec. Romana Giertycha.

 

- Prezenty i przelewy, które miały rzekomo być dokonywane na rachunek sędziego Arkadiusza Cichockiego nigdy nie miały miejsca. Jesteśmy w stanie w sposób nie budzący wątpliwości wykazać, że informacje jako że Ministerstwo Sprawiedliwości, sędziowie, którzy mieliby brać udział w kupowaniu hejtu za pomocą pani Emilii, nigdy nie miały miejsca - mówił mec. Lewandowski. Jego zdaniem Emilia jest "wykorzystywana w walce przeciwko poszczególnym sędziom".

 

- To osoba z ogromnymi problemami, która wzbudzając wiarygodność w części mediów i dążąc do takiego skupienia uwagi na swojej osobie, zrobiła absolutnie wszystko, by tezy i bardzo mocne zarzuty przeciwko Cichockiemu wdrożyć. Tak bardzo zabrnęła w tym, że nie jest w stanie się od tego uwolnić - wskazał. mec. Lewandowski. - Emilia jest w pewien sposób wykorzystywana do walki politycznej - dodał. 

 

Dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris poinformował, że  sędziów Wytrykowskiego, Szmydta, Cichockiego, Drajewicza, Iwańca i jeden, który pragnie pozostać anonimowy, reprezentuje dziewięciu prawników. Zobowiązał się, że doprowadzi do tego, że dobre imię tych sędziów zostanie przywrócone.

 

- Informowanie o elementach życia prywatnego, przypisywanie sędziom sformułowań, które skutkują, że boją się wyjść z domu, za daleko to wszystko poszło - mówił mecenas. 

 

"Farma trolli" w resorcie sprawiedliwości

 

Z doniesień Onetu wynika też, że w proceder miał być zamieszany m.in. sędzia SN Konrad Wytrykowski, który miał wymyślić akcję wysyłania pocztówek z wulgarnym napisem do I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf.

 

W związku z doniesieniami Onetu, do prokuratury wpłynęło we wtorek zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, złożone przez SLD. Jak przekazała prok. Mirosława Chyr z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w związku z tym zawiadomieniem prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające.

 

W czwartek prezydium KRS w uchwale wyraziło zaniepokojenie i zażądało wyjaśnień od członków Rady wymienianych w publikacjach portalu. Zdaniem prezydium Rady, niezbędne jest zbadanie wszystkich doniesień medialnych przez organy ścigania i przez właściwego rzecznika dyscyplinarnego sędziów.

 

Wotum nieufności dla Ziobry

 

W piątek stowarzyszenie prokuratorów Lex Super Omnia zażądało całkowitego wyłączenia prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry i niektórych prokuratorów Prokuratury Krajowej ze sprawy. Według stowarzyszenia jednoczesne pełnienie przez Ziobrę stanowisk prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości nie daje gwarancji wszechstronnego wyjaśnienia tej sprawy.

 

W poniedziałek posłowie PO-KO zapowiedzieli złożenie wniosku do NIK-u o pilną kontrolę w Ministerstwie Sprawiedliwości w zakresie wszelkich umów zawieranych od 2015 r. dot. kampanii w internecie. Poinformowali też, że w ciągu 24 godzin złożą wniosek o wyrażenie wotum nieufności dla szefa MS Zbigniewa Ziobro.

 

Ziobro odwołał w poniedziałek z delegacji do Sądu Apelacyjnego w Katowicach sędziego Arkadiusza Cichockiego nie podając powodów ani uzasadnienia tej decyzji. Według mediów, ma to związek ze sprawą Emilii S.

dc/luq/msl/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze