Piebiak podał się do dymisji. "W poczuciu odpowiedzialności za powodzenie reform"

Polska

- W poczuciu odpowiedzialności za powodzenie reform, którym poświęciłem cztery lata ciężkiej pracy, składam na ręce ministra sprawiedliwości rezygnację z urzędu - poinformował wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. - Wnoszę pozew przeciwko redakcji Onet, która rozpowszechnia pomówienia na mój temat oparte na relacjach niewiarygodnej osoby - dodał. Premier zapowiedział, że przyjmie dymisję.

Piebiak oświadczył że będzie z determinacją bronić swojego dobrego imienia, na które pracował całe życie. 

 

Wiceminister zaznaczył, że wielokrotnie był atakowany przez "media i sędziów wrogich reformie". - Publikowano w prasie i w Internecie informacje nieprawdziwe oraz odnoszące się do mojego prywatnego życia. Byłem ofiarą hejtu inspirowanego przez przeciwników zmian w sądownictwie - podkreślił.

 

- Nieprzypadkowo kłamstwa pojawiają się bezpośrednio przed wyborami parlamentarnymi. Mają uderzyć nie we mnie, ale w reformy. Są narzędziem walki politycznej - dodał.

 

Wiceszef MS zaznaczył przy tym, że jego rezygnacja wynika z poczucia odpowiedzialności za powodzenie reform. - Ma chronić Sprawę, której służę, a nie dawać satysfakcję oszczercom. Ich kłamstw dowiodę przed sądem. Nie chcę, aby wysuwane pod moim adresem oszczerstwa stały się pretekstem do ataków na zmiany w sądownictwie, na które czekały miliony Polaków - wskazał Piebiak.

 

"Za czynienie dobra nie wsadzamy"

 

Onet opisał w poniedziałek kontakt, jaki w mediach społecznościowych wiceszef MS Łukasz Piebiak zawarł z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza.

 

Działania Emilii miały polegać na anonimowym rozsyłaniu, m.in. do mediów i sędziów, kompromitujących materiałów. Miało to się odbywać za wiedzą wiceministra.

 

Według Onetu, informacje zniesławiające prof. Markiewicza Emilia miała przesłać do wszystkich oddziałów Stowarzyszenia "Iustitia" oraz na jego adres domowy. Jego adres Emilia miała otrzymać od Piebiaka, podobnie jak adresy sędziów warszawskiej Iustiti. "Onet jest w posiadaniu dowodów na to, że Łukasz Piebiak taki plan w pełni zaaprobował przed jego realizacją" - napisał portal.

 

Onet przytoczył fragmenty rozmów, jakie Piebiak miał prowadzić z Emilią za pośrednictwem komunikatorów internetowych. W jednej z nich Emilia relacjonowała plan akcji dyskredytującej Markiewicza.

"Zrobię wszystko tak jak umiem, jak zawsze. Za rezultat nie ręczę ale postaram się. Mam nadzieję, że mnie nie wsadzą" - napisała na koniec. "Za czynienie dobra nie wsadzamy" - odpisał jej Piebiak.

 

"O podwyżce się pomyśli"

 

W rozmowie z 25 czerwca 2018 roku Emilia pisała o wysyłanych przez siebie mailach o Markiewiczu, dodając na koniec: "PS. żądam podwyżki". "Dziękuję bardzo. Teraz trzeba wypocząć by dalej walczyć o dobrą zmianę. O podwyżce się pomyśli" - odpowiedział wiceminister.

 

W materiałach dotyczących szefa Iustitii - podaje portal - znalazła się informacja sugerująca, że sędzia miał namówić jakąś kobietę do popełnienia aborcji. 26 czerwca Piebiak napisał do Emilii: "Pani Emilio, może tę aborcję to jako ostateczne rozwiązanie zastosujemy?". "Problem w tym, że gdy wiceminister zaczął się wahać, Emilia zdążyła już rozesłać kilka tysięcy maili" - podał portal.

Ta sprawa wywołała kłótnię między Emilią a "Kubą", czyli - jak podejrzewa Onet - współpracownikiem Piebiaka Jakubem Iwańcem, i chwilowo przerwała współpracę.

 

"Nie przypominam sobie naszych kontaktów"

 

Według Onetu Emilia prywatnie jest związana z jednym z pracowników Krajowej Rady Sądownictwa, sędzią, który wcześniej pracował w Ministerstwie Sprawiedliwości. W rozmowie z portalem Emilia przyznała, że bardzo wstydzi się tego, co robiła. Według niej swoimi działaniami mogła zaszkodzić co najmniej 20 sędziom.

 

Piebiak, pytany przez Onet o kontakt z Emilią, odparł: "słyszałem, że doszło do wycieku jakiejś korespondencji, ale nie wiem, co w niej jest, więc się nie będę na ten temat wypowiadał". Potwierdził przy tym, że zna ją "z Twittera". Dopytywany o sprawę szefa Iustitii, powiedział: "nie przypominam sobie naszych kontaktów w sprawie Markiewicza. To wszystko, co mam do powiedzenia w tej sprawie. Jestem na urlopie".

 

Premier zażądał wyjaśnień

 

We wtorek premier Mateusz Morawiecki zażądał wyjaśnień w tej sprawie od ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

 

Wcześniej rzecznik rządu Piotr Müller pytany, czy możliwa jest dymisja wiceministra, odpowiedział: "dymisja to jest zawsze narzędzie, które może dotykać każdego ministra, bez względu na to, czy pojawiają się takie artykuły, z różnych przyczyn. Ale na tym etapie jest za wcześnie, żeby takie twierdzenie głosić, bo pan minister musi się odnieść do tego, co wczoraj Onet napisał".

 

Prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające

 

W związku z doniesieniami Onetu rzeczniczka SLD Anna Maria Żukowska poinformowała we wtorek, że lewica złoży zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez wiceministra Łukasza Piebiaka polegającego na nielegalnym przetwarzaniu danych osobowych. Dodała, że złożony zostanie również wniosek do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. - Uważamy, że pan Łukasz Piebiak naruszył ustawę o RODO, o danych osobowych. I uważamy, że w związku z tym Prezes Urzędu ochrony danych osobowych powinien zainteresować się tą sprawą - podkreśliła Żukowska.

 

- Prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające w związku z zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa przez ministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka - przekazała prok. Mirosława Chyr z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

 

Jak podała prok. Chyr, zawiadomienie w tej sprawie zostało złożone przez Sojusz Lewicy Demokratycznej we wtorek do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście. - Sprawa znajduje się na etapie postępowania sprawdzającego. Prowadzimy postępowanie sprawdzające w tej sprawie - zaznaczyła prokurator.

 

Wniosek do PUODO złożył również Patryk Wachowiec z Forum Obywatelskiego Rozwoju.

 

"Złożyłem właśnie wniosek do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych o przeprowadzenie pilnej kontroli w Ministerstwie Sprawiedliwości i Biurze KRS w związku z informacjami o procederze nękania ludzi za aprobatą Łukasza Piebiaka" - napisał Wachowiec na Twitterze.

 

Biuro Prasowe UODO potwierdziło, że "sprawa jest analizowana pod kątem działań, jakie w związku z tymi informacjami będziemy mogli podjąć". Urząd poinformował również, że w środę w tej sprawie odbędzie się spotkanie dyrektorów UODO z Prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Mają na nim zapaść "konkretne decyzje, co do dalszych działań UODO".

 

 

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze