"Jestem z Ciebie dumny". Fibak o sukcesie Hurkacza

Świat
"Jestem z Ciebie dumny". Fibak o sukcesie Hurkacza
AP/ Wikimedia.org/slawek

- Historia zatoczyła koło - zauważył najlepszy polski tenisista w historii Wojciech Fibak po sukcesie Huberta Hurkacza, który w sobotę wygrał turniej ATP w amerykańskim Winston-Salem.

Rzeczywiście historia zatoczyła koło, bowiem Fibak był do sukcesu Hurkacza ostatnim Polakiem, który wygrał imprezę podobnej rangi, turniej WTC (poprzednik ATP) w Chicago, w grudniu 1982 roku, pokonując w finale Amerykanina Billa Scanlona, a w półfinale Argentyńczyka Guillermo Vilasa.

 

Raz w finale turnieju serii ATP zagrał Łukasz Kubot oraz trzykrotnie Jerzy Janowicz - obaj jednak musieli uznać wyższość rywali.

 

"Jestem z Ciebie dumny i życzę dalszych sukcesów"

 

- Oczekiwałem końcowego sukcesu Huberta w tym turnieju. Kibicowałem temu sympatycznego zawodnikowi, tak jak robię to od dobrych paru lat. Mocno wierzyłem w jego sukces. To wielki dżentelmen, zresztą nie tylko na korcie. To znakomity wzór do naśladowania, z dobrocią w sobie. Godnie mnie reprezentował. Żałuję, że ta sztuka nie udała się Polakom wcześniej. Hubert zwyciężył grającego archaicznym forhendem Francuza Benoita Pairre'a - powiedział Wojciech Fibak dodając, że za swój sukces w Wietrznym Mieście otrzymał 100 tys. dolarów, tyle samo co teraz Hurkacz w Północnej Karolinie.

 

"Jestem z Ciebie dumny i życzę dalszych sukcesów" - napisał Fibak natychmiast po sukcesie Hurkacza, gratulując mu sukcesu. 

 

"Biało-czerwoni w ostatnich dniach potwierdzili klasę" 

 

Wracając wspomnieniami do zwycięstwa sprzed 37 lat Fibak przytoczył swoją rozmowę z będącym wówczas na progu kariery Ivanem Lendlem: - Pamiętam jak wtedy zadzwonił do mnie wyeliminowany we wcześniej fazie zawodów Ivan, którego byłem trenerem i mentorem, mówiąc: »Wojtek, musisz koniecznie wygrać turniej. Mnie się to nie udało, teraz twoja kolej«.

 

Wojciech Fibak podkreślił, że jest "pełen uznania dla innych biało-czerwonych, którzy w ostatnich dniach potwierdzili klasę".

 

- Cieszy życiowy sukces Marty Linette w Nowym Jorku, w turnieju WTA. Jest przecież pierwszą po Agnieszce Radwańskiej Polką, która dostąpiła takiego zaszczytu. W tym wypadku czas oczekiwania na kolejny sukces polskiej tenisistki był krótszy - zauważył Fibak.

 

Do sukcesów biało-czerwonych dołączyła, w mniejszym stopniu, inna Polka Magdalena Fręch, awansując do głównej drabinki US Open w Nowym Jorku.

las/grz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze